17:27 23 Listopad 2017
Warszawa+ 6°C
Moskwa-4°C
Na żywo
    Widok na miasto w centrum Moskwy

    Kołodko: obecne stosunki polsko-rosyjskie są najgorsze w czasie mojego życia

    © Zdjęcie: Roman Wershinin
    Opinie
    Krótki link
    Irina Czajko
    91951631

    Problemy roku 2015 i sposoby ich rozwiązania oraz to, co może nas oczekiwać w 2016 są tematem rozmowy korespondentki radia Sputnik Iriny Czajko z panem Grzegorzem Kołodko, profesorem Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie, autorem wielu naukowych publikacji, w tym fundamentalnej pracy pt. „Dokąd zmierza świat. Ekonomia polityczna przyszłości”.

     Panie profesorze, jak Pan ocenia wyniki gospodarcze 2015 roku dla Polski, dla współpracy między naszymi krajami?

    — Co do polskiej gospodarki to nie był zły rok. Wyraźny wzrost gospodarczy około 3,5 %, wzrósł PKB, nie ma inflacji, ceny są stabilne, a nawet nieco się obniżyły. Zmniejszyła się skala nierównowagi finansowej. Polska wyszła z procedury nadmiernego deficytu w Unii Europejskiej, spełnia wobec tego wszystkie kryteria konwergencji walutowej z Maastricht. Obniżyło się bezrobocie. Co ciekawe, to nie przekłada się na poprawę nastrojów społecznych. Z badań socjologicznych wynika — to zaskakujące — że ludzie są mniej zadowoleni z życia. Zatem inne czynniki poza poziomem dochodów, zaopatrzeniem rynku decydują o tym, jak sytuacja jest przez ludność oceniana.

    Co do stosunków polsko-rosyjskich, to, niestety, są one najgorsze w czasie mojego życia. U podstaw tych złych stosunków leżą przyczyny polityczne, ale przekłada to się również na stosunki gospodarcze. Wobec tego musimy, my, ludzie rozsądni, patrzący daleko w przyszłość, szukać sposobów rozładowywania napięć politycznych, żeby to sprzyjało wymianie kulturalnej, naukowej, turystycznej, ale także ekonomicznej, bo to jeden ze sposobów podnoszenia poziomu gospodarczego i lepszego zaspokajania potrzeb ludności zarówno w Rosji jak i w Polsce. Na razie na taką poprawę się nie zapowiada, ale czas swoje robi. Mam nadzieję, że te stosunki z jego biegiem będą się normalizować. Ale także patrzę na to zwrotnie. To znaczy uważam, że pogłębianie współpracy gospodarczej, nie tylko handlowej, ale również przepływów kapitałowych, wymiany informacji, obracania technologiami, to są czynniki, które łagodzą napięcia polityczne. Dlatego ekonomiści, przedsiębiorcy, inżynierowie, publicyści ekonomiczni mają w tym ciekawym i trudnym okresie więcej do zrobienia niż nawet w tzw. czasach dobrych.

     Pan często podróżuje po różnych krajach świata, występuje z wykładami. Bywał Pan wiele razy w Rosji — nie tylko w Moskwie, Petersburgu, lecz też w wielu innych regionach naszego kraju. Czym dla Pana profesora przyjazdy do Rosji są interesujące i być może czymś pożyteczne?

    — Podróżuję bardzo wiele, wydaję, publikuję na całym świecie. Moje publikacje ukazały się w 26 językach. Także w języku rosyjskim. W tym roku byłem w Rosji trzykrotnie. Następnym razem będę w Moskwie w marcu, w Petersburgu w maju. Oprócz tego odwiedzę Czukotkę. Podróżowanie jest dla mnie jednym z elementów treści mojego życia. Oprócz wielkiej przyjemności jest to możliwość uzyskania doświadczenia wielokulturowego. Uważam, że porównywanie jest jedną z bardzo skutecznych metod badań ekonomicznych. Podróżując, w tym także po Rosji, zadaję różne pytania. Dlaczego jest tak, jak jest, jakie przyczyny powodują określone zjawiska i procesy? Co ja bym zrobił, gdyby przyszło mi tutaj działać, żeby było lepiej? Jakie są systemy wartościowania, rozwiązania instytucjonalne, jakie są dobre strony polityki gospodarczej? To jest nieustannie proces uczenia się. Podróżowanie kształci. Napisałem w jednej ze swoich książek:„Kto podróżuje, ten porównuje, a kto porównuje, ten wie". I takie podróże, także do Rosji, gdzie staram się być dwa- trzy-cztery razy rocznie, są dobrą okazją do spotykania mądrych, mających wiele do powiedzenia Rosjan.

    Przede wszystkim ze środowiska naukowego, ale także ludzi biznesu, przedsiębiorców czy polityków. Ja nie przyjeżdżam po to, aby nauczać, tylko po to, żeby się samemu uczyć. Chętnie dyskutuję i na konferencjach naukowych i na wielkich zgromadzeniach takich jak Moskiewskie, znaczące przecież, Forum Ekonomiczne. Ale cenię też sobie bardzo spotkania, wykłady i seminaria ze studentami. Przy tej okazji widzę, jak istotne są różnice w systemach wartości, poglądach i również w przenikaniu różnych szkół ekonomicznych pomiędzy pokoleniami. Jak różnią się czasami w poglądach —  wyznawanych i głoszonych — profesorowie starszej daty w porównaniu z doktorantami, aspirantami i studentami. To też pokazuje, jak burzliwe i daleko idące są przemiany  nie tylko w sferze realnej rosyjskiej gospodarki, ale również w sferze mentalności i kultury.

    Zobacz również:

    Polska: dyktatura czy bunt?
    Polska Gazeta Wyborcza zamknie biuro w Moskwie po wydaleniu dziennikarza
    Polska i Wielka Brytania omówiły walkę z „rosyjską propagandą”
    Tagi:
    Rosja, Moskwa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz