14:59 18 Listopad 2017
Warszawa+ 6°C
Moskwa+ 3°C
Na żywo
    Prezydent Rosji Władimir Putin ściska dłoń 11-letniemu Denisowi z Pskowa

    Kołodko: publiczne poparcie Putina jest obecnie większe, niż przed nałożeniem sankcji

    © Sputnik. Ramil Sitdikow
    Opinie
    Krótki link
    Irina Czajko
    241871700

    Problemy roku 2015 i sposoby ich rozwiązania oraz to, co może nas oczekiwać w 2016 są tematem rozmowy korespondentki radia Sputnik Iriny Czajko z panem Grzegorzem Kołodko, profesorem Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie, autorem wielu naukowych publikacji, w tym fundamentalnej pracy pt. „Dokąd zmierza świat. Ekonomia polityczna przyszłości”.

     Co Pan sądzi o znaczeniu gospodarczych i politycznych sankcji krajów Zachodu wobec Rosji? Czy przyniosły oczekiwany efekt?

    — Nie sądzę, żeby przyniosły oczekiwany efekt. Jeśli założeniem było wywołanie takiego pogorszenia sytuacji ekonomicznej, aby pod naciskiem wewnętrznym, politycznym radykalnie zmieniła się linia polityki wewnętrznej, a zwłaszcza międzynarodowej, rosyjskich władz, to przyniosły one skutki wręcz odwrotne. Na podstawie moich obserwacji i kontaktów wnioskuję, że poparcie publiczne dla linii Kremla i prezydenta Putina jest nawet większe obecnie, niż przed nałożeniem tych sankcji. Ja jestem w ogóle bardzo sceptyczny, jeśli chodzi o nakładanie sankcji ekonomicznych, gdyż widzę, że one nie dały skutków zgodnych z założeniami, ani w takich przypadkach, jak Kuba, gdzie trwały przez dziesięciolecia. Ani w takim przypadku jak Iran, choć tutaj w nieco większym stopniu niż w Rosji, bo jednak w jakimś stopniu skłoniły władze irańskie do podjęcia negocjacji odnośnie do ich programu nuklearnego i doprowadziły do wstępnego porozumienia w tym zakresie.

    Na sankcje patrzę jako na element pewnej gry politycznej, a nie skuteczny instrument od strony ekonomicznej. Uważam, że droga do rozwiązywania problemów, których, niestety, nie brakuje, musi polegać na twardych, trudnych czasami negocjacjach i szukaniu kompromisu. Odrzucam taki pogląd, że nie można się dogadać a to z tymi, a to z tamtymi. Jeśli się bardzo chce i jeśli ma się cierpliwość i umiejętności negocjacyjne, to porozumieć się można. Mam nadzieję, że w tym kierunku pójdą te rozwiązania i sankcje będą stopniowo rozmontowywane i znajdzie się inny sposób rozwiązania problemów, których nam nie brakuje.

    —  Pani profesorze, dokąd zmierza świat i co nas wszystkich może spotkać w najbliższych latach. Mam na myśli zamachy terrorystyczne w Paryżu, na Synaju i innych miejscach. Być może zmierzamy do apokalipsy. Mam wielkie obawy.

    — Nie należy mieć wielkiego strachu. Nie zmierzamy do apokalipsy. Natomiast, w czasie, kiedy życzymy sobie wszystkiego najlepszego w związku z Nowym Rokiem, nie należy mieć iluzji. To będzie rok trudny, skomplikowany. Pani wspomniała zamachy terrorystyczne w Paryżu, na Synaju. Będą następne, inne, niestety, nie wiadomo, kiedy i gdzie. To nie będzie świat spokoju i pokoju. Nie będzie świat zrównoważonego rozwoju, ale to może być świat, w którym będzie widać tendencję do opanowywania sytuacji, do poprawy tam, gdzie jest to możliwe. Sądzę, że akurat konferencja klimatyczna w Paryżu, to jest dobre otwarcie na rok 2016. Wobec tego trzeba wydłużać perspektywy, trzeba szukać mechanizmów usuwania przyczyn, które nam nastręczają tych problemów.

    Nie wygra się wojny z terrorystami, z terroryzmem, walcząc tylko ze skutkami, przejawami. Trzeba sięgnąć do źródeł. Nie wygra się wojny z wymykającą się spod kontroli falą masowej imigracji bez sięgnięcia do źródeł. Jedno i drugie wymaga innego podejścia ekonomii rozwoju i polityki krajów bardziej zamożnych. Niekoniecznie najbogatszych, ale także takich jak Polska i Rosja. Akcent na inne ukierunkowanie, niesprawdzającej się wcześniej ekonomii i polityki rozwoju, jest wyzwaniem na następne nie tylko lata, ale pokolenia. Ja sądzę, że coraz więcej światłych ludzi, także w organizacjach międzynarodowych, przywódców politycznych i intelektualnych ma tego świadomość. Jeśli uda się wykonać parę kroków w tym kierunku, to może jeszcze nie w roku 2016, ale w następnych latach, w następnych dekadach, tych powodów do obaw, do lęku będzie mniej, a do optymizmu coraz więcej.    

    Zobacz również:

    USA kupują silniki rakietowe w Rosji, omijając sankcje
    Zachód przedłuży sankcje wobec Rosji
    Media: sankcje uderzają w niemiecki przemysł maszynowy
    Tagi:
    seria zamachów w Paryżu, katastrofa A321, Władimir Putin, półwysep Synaj, Paryż, Kuba, Zachód, Europa, Francja, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz