23:06 17 Luty 2020
Opinie
Krótki link
131203
Subskrybuj nas na

Najgorsze obawy zachodnich partnerów Ankary sprawdziły się po zwycięstwie Partii Sprawiedliwości i Rozwoju Erdogana w wyborach parlamentarnych – pisze „The New York Times”.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan po raz kolejny posunął się za daleko, wspominając w rozmowie z dziennikarzami o „hitlerowskich Niemczech”, co nie jest zaskoczeniem, biorąc pod uwagę jego reputację autorytarnego przywódcy, skłonnego do łamania praw człowieka i swobód politycznych.

— Od kiedy doszedł do władzy, ponad dziesięć lat temu, wykorzystywał uprawnienia ministerialne, a potem prezydenckie do tłumienia mediów, związków zawodowych i innych oponentów – podkreśla gazeta.

Najgorsze obawy co do zachowania tureckiego prezydenta potwierdziły się po zwycięstwie jego Partii Sprawiedliwości i Rozwoju w listopadowych wyborach parlamentarnych. Przed wyborami Erdogan wznowił wojnę przeciwko Partii Pracujących Kurdystanu, próbując podnieść swój ranking przed głosowaniem, a następnie zajął się też Ludową Partią Demokratyczną (HDP), która broni w parlamencie praw mniejszości narodowych, w tym Kurdów.

— Sojusznicy Turcji – Europa i Ameryka – z haniebną bezczynnością obserwowali brutalność tureckiej armii, która bombardowała Kurdów na południowym wschodzie kraju – pisze „The New York Times”. Bomby spadały na dzielnice mieszkaniowe. W wyniku kampanii wojskowej od początku 2015 roku zginęło 3100 kurdyjskich powstańców i bliżej nieokreślona liczba cywilów.

— Erdogan mógłby położyć kres wojnie i rozpocząć proces integracji Kurdów w turecką politykę, ale zamiast tego porusza się w przeciwnym kierunku. Z tego powodu coraz więcej ludzi radykalizuje się, wierząc, że przemoc jest jedyną drogą od uzyskania autonomii – sugeruje gazeta.

Ponadto turecki prezydent nie przywiązuje należytej wagi do walki z Państwem Islamskim, w której stawka jest bardzo wysoka. Zdaniem „The New York Times” w taki sposób podgrzewa on nastroje w regionie.

— Erdogan jest bardzo daleki od tego, kiedy można było go uważać za szanowanego, demokratycznego przywódcę większości muzułmańskiej i wiarygodnego partnera w regionie – ocenia amerykański dziennik.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Kerry: USA nie uznają KRLD za mocarstwo atomowe
Nieznani sprawcy zaatakowali turystów w Kairze
Reporterzy bez Granic: Polska wkracza na antydemokratyczną drogę
Tagi:
Partia Pracujących Kurdystanu, Recep Tayyip Erdogan, Europa, Turcja, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz