07:11 21 Wrzesień 2017
Warszawa+ 11°C
Moskwa+ 9°C
Na żywo
    Prezydent USA Barack Obama

    The Fiscal Times: zrujnowane stosunki z Rosją będą najgorszą schedą po Obamie

    © REUTERS/ Carlos Barria
    Opinie
    Krótki link
    161499801

    W polityce zagranicznej amerykańskiego prezydenta zdarzały się porażki, ale za najgorszą z nich można uznać nieuzasadnione zaostrzenie stosunków z Moskwą – pisze dziennikarz Patrick Smith na łamach „The Fiscal Times”.

    Całkowite zniszczenie stosunków z Rosją będzie najgorszą schedą po prezydencie Stanów Zjednoczonych Baracku Obamie w polityce zagranicznej.

    W pozostających do końca kadencji miesiącach Barack Obama będzie realizował trzy cele w polityce zagranicznej, czego nie udało mu się zrobić do tej pory: pogorszenie stosunków z Rosją, irański program jądrowy i kryzys na Bliskim Wschodzie. Bardzo wątpliwe, czy amerykańskie władze wiedzą, jak rozwiązać choć jeden z nich.

    Moskwa poradziła administracji Obamy, by potwierdziła swoje zaangażowanie w konflikt na Ukrainie, powstrzymała rozszerzenie NATO na Wschód i zaczęła liczyć się z interesami Rosji. Jednak nic się nie wydarzyło. Barack Obama i sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych Ashton Carter zrobili wszystko na odwrót, a szef Departamentu Stanu John Kerry od czasu do czasu próbował odgrywać rolę siewcy pokoju. Doprowadziło to do przyjęcia przez Rosję nowej strategii bezpieczeństwa narodowego, w której USA i NATO uznano za zagrożenie.

    — To smutny i bardzo niepożądany obrót. Nie tylko stosunki z Moskwą pogorszyły się bez powodu. Amerykanie na dodatek przegapiają możliwość współpracy z Rosją we wszystkich sferach – od walki z terroryzmem po globalne ocieplenie – pisze gazeta.

    Odnośnie syryjskiego kryzysu, od dawna było wiadomo, że obsesyjna idea obalenia prezydenta Baszara al-Asada była pomyłką. Jednak błędna była nie tylko strategia, ale i dobór sojuszników przez Stany Zjednoczone w Syrii, głównie Turcji, która przeprowadza kampanię przeciwko Kurdom, walczącym po stronie Waszyngtonu z Państwem Islamskim. Ponadto Turcja niedawno wprowadziła swoje wojska do Iraku, a Erdogan pozytywnie wypowiadał się na temat „hitlerowskich Niemiec”. Arabia Saudyjska, która należy do grona sojuszników USA, również realizuje jedynie własne interesy. Patrick Smith zastanawia się, co robią Stany Zjednoczone w tak dziwnych sojuszach.

    Jeśli chodzi o sytuację z Iranem, to administracja Obamy prowadziła długą i niepopularną walkę o zawarcie porozumienia z Teheranem, który powinien zrezygnować z programu jądrowego. Jednak zaraz po podpisaniu dokumentu Iran pochwali się nowym pociskiem balistycznym. Teraz Stany Zjednoczone albo wprowadzą nowe sankcje wobec  Iranu, testującego pocisk, który może być wyposażony w głowicę jądrową, albo zrezygnują z sankcji, bo jest bardzo prawdopodobne, że Iran dezaktywuje program jądrowy. Jak rozplątać ten węzeł prawdopodobnie nie wie ani Obama, ani Kerry.

    Zobacz również:

    Mer Kolonii zszokowała Niemki radą, jak uniknąć ataków na tle seksualnym
    Jarek, Wiktor dwa bratanki
    Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy medialnej
    Tagi:
    NATO, Barack Obama, Iran, Syria, Turcja, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz