22:22 06 Grudzień 2019
Ćwiczenia NATO w Polsce

National Interest: Polska wykorzystuje „rosyjskie zagrożenie”, by pozyskać budżet NATO

© Sputnik . US Army / 1st Lt. Alexander Jansen
Opinie
Krótki link
93111
Subskrybuj nas na

Polska dąży do rozmieszczenia wojsk NATO na swoim terytorium i mówi o „rosyjskim zagrożeniu”, podczas gdy reszta krajów europejskich nie postrzega Rosji jako siły, która może zagrozić ich istnieniu – pisze „The National Interest”.

Wieżowiec w centrum Warszawy
© REUTERS / Kacper Pempel/Files
Jako kraj goszczący szczyt NATO w 2016 roku, Polska dała jasno do zrozumienia, że jej głównym celem w najbliższych miesiącach jest wywieranie presji na członków sojuszu, by pomogli jej militarnie — pisze na łamach amerykańskiego pisma „The National Interest” Doug Bandow, były doradca prezydenta Ronalda Reagana.

Zgodnie z zapowiedzią polskiego rządu, światowi liderzy spotkają się w lipcu tego roku w Warszawie, by omówić, w jaki sposób „najbardziej skutecznie walczyć z zagrożeniami”, z których najważniejszym jest „agresywna Rosja”. Polskie władze domagają się rozmieszczenia natowskich wojsk na swoim terytorium, a nawet żądają zawarcia umowy z Wielką Brytanią. W zamian Polacy obiecują, że będą sprzyjać „ograniczeniu napływu migrantów” na Wyspy.

Tymczasem większość państw NATO ogranicza wydatki na obronę. Nikt nie może na poważnie oczekiwać, że Dania, Włochy czy Hiszpania zapewnią stałą obecność wojsk sojuszu w Polsce. Niemcy publicznie odrzuciły ten pomysł. Ich śladem poszły Grecja i Chorwacja.

Tylko Wieka Brytania i Francja z wielką niechęcią przestały ograniczać budżety wojskowe. Pozostają jedynie Stany Zjednoczone, które Polska będzie przekonywać, by „nadal broniły kontynentu, który nie zauważa wielkiej potrzeby samoobrony”.

 Europejscy członkowie NATO, z wyjątkiem Estonii, Grecji i Polski, nie wydają nawet 2% PKB, które są zobowiązane przeznaczać na wojsko.

— 2% to nie dużo, jeśli jesteście przekonani, że wasz kraj stoi w obliczu zagrożenia ze strony autorytarnej, agresywnej siły. Polska uważa się za bezbronną wschodnią rubież NATO i głośno wyraża niepokój z powodu „rosyjskiego zagrożenia”.  Nie chcąc inwestować na własną rękę, domaga się, by inni członkowie NATO wypełnili zobowiązania w sferze obrony – pisze były doradca Reagana.

„Rosyjskie zagrożenie” nie jest tak wielkie, jak głosi Polska. Pomimo zaniepokojenia Warszawy z powodu Europy Środkowej i Wschodniej, ze strony Rosji nie było żadnego realnego zagrożenia dla regionu i nikt nie może sobie nawet wyobrazić „odrodzenia Armii Czerwonej, która wkracza do Czarnogóry”. Amerykański politolog wyraża przekonanie, że nawet Polska jest bezpieczna.

Zdaniem autora Europa samodzielnie powinna troszczyć się o swoje bezpieczeństwo. Od kilku lat NATO, w którym USA odgrywają główną rolę, nie jest już potrzebne. Dziś należy stworzyć nowy sojusz, który zmusi Europę do inwestowania w swoje bezpieczeństwo, jak teraz robią to Stany Zjednoczone.

— Polska chce zawrzeć umowę, rozmieszczając wojska NATO na swoim terytorium. Waszyngton powinien pokazać, że niezależnie od tego, czego chcą inne kraje, Amerykanie nie będą w tym uczestniczyć – pisze Doug Bandow.

Z Warszawy wielokrotnie padały oświadczenia o rzekomym „rosyjskim zagrożeniu”. 2 stycznia minister spraw zagranicznych Polski Witold Waszczykowski, oceniając polsko-rosyjskie stosunki, mówił o „zielonych ludzikach”, „wysyłanych do innych krajów”.

Pod koniec grudnia austriacki „Der Standard” opublikował artykuł, w którym autor podkreślił, że w 2016 roku Polska może stać się większym problemem dla Unii Europejskiej niż Ukraina.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

MSZ Rosji o sukcesach i porażkach w 2015 roku
Bill Clinton dawno zauważył „ogromny potencjał Putina”
Tureccy żołnierze odparli atak PI na obóz szkoleniowy w Iraku
Tagi:
NATO, USA, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz