08:42 24 Styczeń 2018
Warszawa-3°C
Moskwa-9°C
Na żywo
    Prezydent Rosji Władimir Putin

    Putin o Obamie: błędem jest stawianie się ponad inne kraje

    © Sputnik. Alexei Druzhinin
    Opinie
    Krótki link
    21020

    Zdaniem Władimira Putina, słowa Baracka Obamy o Rosji jako regionalnym mocarstwie i traktowanie innych krajów jako państwa gorszej kategorii są przejawem zadufania w sobie i chęci stawiania się ponad innymi.

    Słowa amerykańskiego prezydenta Baracka Obamy o Rosji jako regionalnym mocarstwie i próby rozsądzania o innych państwach jako o krajach drugiej kategorii to błędne stanowisko i wyraz dążenia do stawiania się ponad innymi, uważa Władimir Putin. Takie oświadczenie padło w czasie wywiadu dla gazety Bild, którego kontynuacja została opublikowana we wtorkowym wydaniu dziennika. Dziennikarze poprosili prezydenta o komentarz w sprawie wypowiedzi amerykańskiego prezydenta, który określił Rosję mianem regionalnego mocarstwa.

    Putin odniósł się do tych słów z wyraźną ironią:

    Jeśli rozsądzać o Rosji jako regionalnym mocarstwie, trzeba wpierw zadać sobie pytanie, o jakim regionie mowa. Trzeba spojrzeć na mapę i określić się o jaką część chodzi: europejską? Czy może wschodnią, gdzie sąsiadujemy z Japonią, Stanami Zjednoczonymi (jeśli brać pod uwagę Alaskę) i Chinami? A może azjatycką lub południową? Albo spójrzmy na północ, gdzie graniczymy z Kanadą, od której odgranicza nas Ocean Arktyczny. Albo spójrzmy na południe. Gdzie? O jakim regionie mowa? Myślę, że takie rozważania o innych państwach, próby rozsądzania o nich jako o krajach drugiej kategorii to odwrotna strona chęci stawiania się ponad innymi. Wydaje mi się, że to błędne stanowisko.

    Przyszłość kontynentu europejskiego w dużym stopniu zależy od stosunków na linii Rosja-NATO. Niemieccy dziennikarze zauważyli, że stosunki te i tak nie są najlepsze, a tu jeszcze Turcja, członek NATO, zestrzeliła rosyjski samolot wojskowy nad Syrią. Napięcie pomiędzy dwoma państwami rośnie. Nie doprowadzi to w jakimś momencie do tego, że „zimna wojna" przerodzi się „gorącą", z realnymi działaniami wojskowymi?— zapytali Putina dziennikarze Bilda:

    Turcja jest członkiem NATO, ale powstałe problemy nie są związane z członkostwem Turcji w NATO. Na Turcję nikt nie napadał. Wygląda więc bardzo dziwnie i, jak dla mnie, poniżająco dla Turcji, kiedy to tureckie kierownictwo, zamiast wytłumaczyć się przed Rosją za dopuszczone przestępstwo wojenne związane z zestrzeleniem naszego bombowca przeprowadzającego naloty na pozycje terrorystów, kieruje swe pierwsze kroki do sztabu generalnego NATO, by tam szukać dla siebie obrony.

    Rosja nie jeden raz oznajmiała, że zaatakowanie rosyjskiego samolotu przez turecki myśliwiec było, w swej istocie, zemstą za naloty rosyjskich lotników na karawany z przemycaną ropą zdążające z opanowanych przez terrorystów rejonów Syrii do Turcji. Należałoby też przypomnieć, że samolot został strącony nad tym rejonem Syrii, który Ankara od dawna planuje objąć kontrolą.

    Władimir Putin wyraził nadzieję, że podobne incydenty nie doprowadzą do żadnych szeroko zakrojonych konfrontacji.

    Dziennikarze zapytali też o to, jaka przyszłość czeka Syrię. Władimir Putin zauważył, że nie brakuje różnic zdań na temat dróg zaprowadzenia pokoju na ziemi, ale są też idee, co do których zgadzają się wszyscy uczestnicy negocjacji w Wiedniu. Niemieccy dziennikarze spytali Putina, czy uważa Baszara Asada za legitymnego przywódcę, jeśli — jak szeroko się o tym mówi — dopuszcza się on unicestwiania własnego narodu:

    „Asad nie dąży do unicestwienia własnego narodu. On walczy z tymi, którzy przyszli po niego z bronią w ręku, a jeśli ofiarami padają cywile, to, moim zdaniem, odpowiedzialność za to ponoszą ci, którzy walczą z Asadem z bronią w ręku. I ci, którzy pomagają uzbrojonym formacjom".

    Prezydentowi przykro jest patrzeć na to, jak pomiędzy ważnymi graczami na Bliskim Wschodzie doszło do poważnego napięcia. Jego zdaniem szkodzi to zarówno zatamowaniu fali uchodźców do Europy, jak i uregulowaniu konfliktu syryjskiego jako takiego.

    Padło też pytanie o przygotowaniach Rosji do Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. Dziennikarze spytali, czy Rosję czeka taki sam szkwał krytyki w związku z wyznaczonymi na 2018 rok Mistrzostwami Świata w Piłce Nożnej, jaki miał miejsce w okresie  przygotowań do Igrzysk Olimpijskich w Soczi, kiedy to rozkręcono całą kampanię dyskredytacyjną, oskarżając rosyjskie władze m.in. o łamanie praw człowieka:

    „Uważam, że to ogromny błąd. Tak robią głupcy, dlatego, że w przypadku problemów, zwłaszcza na szczeblu międzynarodowym, sport, sztuka, muzyka, balet, opera są środkami, które powinny zbliżać ludzi, a nie ich dzielić".

    Próby wciągania tych sfer ludzkiej działalności w polityczne spory i konfrontacje szkodzą tylko, zdaniem prezydenta, jednoczącej roli sztuki i sportu.

    Zobacz również:

    Rosja i Indie przeprowadzą w marcu wspólne ćwiczenia wojskowe
    NY Times: Niemcy znalazły się na krawędzi z powodu "szlachetnej głupoty" Merkel
    Poroszenko: Ukraina może obejść się bez rosyjskiego gazu
    Tagi:
    wywiad, Władimir Putin, Barack Obama, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz