21:08 24 Wrzesień 2018
Na żywo
    Wydobycie ropy naftowej w Syrii

    National Interest o pięciu katastroficznych w skutkach wojnach o ropę naftową

    © AFP 2018 / Fabio Bucciarelli
    Opinie
    Krótki link
    4263

    Dążenie krajów do przejęcia kontroli nad zasobami ropy naftowej zawsze prowadziło do rozlewu krwi, zniszczenia i destabilizacji sytuacji w różnych regionach. Zaciekła wojna o surowce energetyczne trwa już prawie sto lat, pisze „The National Interest”.

    Koreańczycy oglądają nadawaną na żywo próbę wybuchu bomby wodorowej w KLDR
    © AFP 2018 / Jung Yeon-Je
    Amerykańskie pismo „The National Interest” sporządziło listę pięciu konfliktów o ropę naftową, które zakończyły się katastrofą.

    W ciągu ostatnich stu lat różne państwa rozpętywały wojny między sobą, bo chciały zagarnąć ropę naftową – strategiczny surowiec, który jest niezbędny do rozwoju przemysłu i armii. Jednak często chęć przejęcia kontroli nad polami naftowymi nieuchronnie prowadziła do niebezpieczeństwa zniszczenia własnego kraju.

    — Niektóre państwa z własnego doświadczenia wiedzą, że cena, którą trzeba zapłacić za przejęcie kontroli nad ropą naftową,  może być znacznie wyższa niż jej wartość – podkreśla amerykańskie czasopismo.

    Pierwsze i drugie miejsce przypadło wojnom o zasoby ropy naftowej podczas II wojny światowej. Pierwsze miejsce zajęła Japonia. W sierpniu 1941 roku Stany Zjednoczone i Europa wprowadziły embargo na dostawy ropy do Tokio w związku z agresywną polityką wobec Chin i okupacją francuskich Indochin. Właśnie to, zdaniem autora artykułu, było katalizatorem agresji Japonii na Pacyfiku, na Dalekim Wschodzie i w Azji Południowo-Wschodniej, choć oczywiste jest, że było wiele przyczyn, które skłoniły Japonię do udziału w II wojnie światowej. Atak na bazę United States Navy na Pacyfiku w Pearl Harbor nie rozwiązał naftowych problemów Japonii, a zajęcie azjatyckich złóż nie poprawiło sytuacji gospodarczej ze względu na to, że dostarczenie paliwa z tego regionu było niezwykle trudne. Pod koniec wojny, „by wyprodukować paliwo lotnicze Japończycy musieli wyrąbywać las”. Wojna i dążenie do posiadania nieograniczonych zapasów ropy naftowej w końcu doprowadziły do „upadku imperium”.

    Na drugim miejscu znalazła się bitwa o Stalingrad i wypowiedzenie wojny przez nazistowskie Niemcy Związkowi Radzieckiemu.  Idea „wojny błyskawicznej” poniosła fiasko jeszcze latem 1941 roku.

    — Jeśli któryś z liderów był opętamy ideą zawładnięcia ropą naftową, to na pewno był nim Hitler, który skarżył się, że jego „generałowie nie wiedzą nic na temat gospodarczych aspektów wojny”. Ale, w przeciwieństwie do swojego wodza, raczej nie posłaliby w szalonym porywie swoich czołgów, nie licząc się z okolicznościami, by zdobyć ropę – pisze „The National Interest”.

    Do czerwca 1942 roku wycieńczona nazistowska armia otrzymała rozkaz zajęcia terytorium na południu Rosji i uzyskania dostępu do złóż ropy naftowej na Kaukazie. Do sierpnia naziści stanęli przed dylematem: zająć Stalingrad czy przejąć kontrole nad ropą na Kaukazie. W wyniku niemiecka armia została podzielona, ale nie zdołała osiągnąć ani jednego z tych celów. – W ciągu sześciu miesięcy niemieckie wojsko, wysłane na Kaukaz, wycofało się na całej linii frontu, a ponad 100 tysięcy żołnierzy i oficerów poddało się pod Stalingradem. Był to przełomowy moment II wojny światowej. Marzenie o ropie naftowej zakończyło się upadkiem „stalowego marzenia” Hitlera – pisze czasopismo.

    W tej piątce znalazło się również miejsce dla wojny iracko-irańskiej w latach 1980-1988. Konflikt doprowadził do demoralizacji i osłabienia obu krajów. Wojnę rozpoczął Irak, atakując irańskie obiekty infrastruktury naftowej i statki handlowe. Iran przeprowadził kontratak na irackie okręty i złoża ropy, a także zaminował Zatokę Perską. W trakcie konfliktu stracono ponad 450 okrętów, ale żadna ze stron nie odniosła zwycięstwa.  Na irańskie miny i rakiety natykały się amerykańskie statki, co sprowokowało USA do działania przeciwko Iranowi.

    Czwarte miejsce zawojowała inwazja Iraku na Kuwejt w 1991 roku. Jedną z przyczyn – jak pisze czasopismo – było dążenie Bagdadu do odebrania Kuwejtowi zapasów ropy naftowej. Jednak z powodu agresji na sąsiada Irak przyczynił się do pogorszenia stosunków ze Stanami Zjednoczonymi, które w rzeczywistości wspierały Bagdad w wojnie z Teheranem. Irak odrzucił ultimatum ONZ i nie wycofał wojsk z Kuwejtu. Stany Zjednoczone przerzuciły do Arabii Saudyjskiej 500 tysięcy żołnierzy i przystąpiły do operacji „Pustynna Burza”. Iracka armia została zniszczona. Wpływy Bagdadu w świecie arabskim osłabły, a kraj znalazł się w izolacji.

    Wojny USA w Iraku również były związane z ropą naftową. Jednak dyskusje na temat, w jakim właściwie stopniu, będą się toczyć jeszcze latami. „Nawet jeśli będą inne przyczyny zakrojonej na wielką skalę interwencji wojskowej w Zatoce Perskiej”, to trudno uwierzyć, że USA wysłałyby tak wielu żołnierzy, gdyby, np. Nigeria zaatakowała Kamerun. Podczas amerykańsko-irackich konfliktów wpływy bin Ladena i Al-Kaidy wzrosły, co doprowadziło do tragedii 9/11.

    Zobacz również:

    Opinia: USA boją się, że rozpadająca się Europa już ich nie poprze
    Czy to światełko w końcu tunelu?
    Warszawa nie odpuści
    Tagi:
    ropa naftowa, konflikt, Japonia, Irak, Iran, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz