01:08 02 Czerwiec 2020
Opinie
Krótki link
8141
Subskrybuj nas na

Po okresie silnego spadku wywołanego zniesieniem sankcji wobec Iranu, ceny ropy na światowych giełdach poszły w górę. Jednak na wartość czarnego złota nadal wpływają obawy inwestorów związane z nadwyżką podaży.

Kryzys na rynku ropy naftowej oddziałuje na producentów z różnych krajów świata — na przykład, amerykańskie przedsiębiorstwo petrochemiczne Flint Hills Resources oświadczyło, że gotowe jest kupować ropę sortu North Dakota Sour, jeśli tylko za każdą baryłkę zanieczyszczonej siarką ropy sprzedawcy dopłacą mu 50 centów. Telewizja Russia Today rozmawiała z ekspertami w celu lepszego nakreślenia sytuacji.

Cena ropy ustanowiła nowy antyrekord. W amerykańskim stanie Północna Dakota spadła ona poniżej zera: producenci zmuszeni byli dopłacać ok. 50 centów za baryłkę, żeby największe przedsiębiorstwo petrochemiczne zabrało od nich wydobyty surowiec.

Potem, przez wzgląd na producentów, cena ropy została podniesiona do 1,5 dol. za baryłkę. Ale nawet w tym przypadku czarne złoto sprzedawane jest za śmieszne pieniądze. Jego wartość określana jest z uwzględnieniem jednego tylko komponentu i wydatków na transport…

Pracownicy indyjskiej stacji benzynowej w oczekiwaniu na klientów
© AFP 2020 / Prakash Singh
Andy Lipow, prezes firmy konsultingowej, mówi, że równie ciężka sytuacja obserwowana jest w całej Ameryce Północnej:

„Powiedziałbym, że spadek cen ropy uderzył w większość amerykańskich producentów. Szczególnie ucierpiały kanadyjskie przedsiębiorstwa, które ze sprzedaży bitumu nie otrzymują nawet 9 dol. za baryłkę, choć wydobycie takiego surowca wymaga dużego nakładu pracy. Z powodu niskich cen w tej gałęzi energetycznej, pracę straciło już 250 tys. osób, w tym ok. 50 tys. w Teksasie. I liczba zwalnianych osób będzie rosła, bo w warunkach taniejącej ropy wiele przedsiębiorstw w tej branży bankrutuje lub dokonuje fuzji" — powiedział Lipow na antenie RT.

18 stycznia cena ropy spadła poniżej 28 dol. za baryłkę — tak niski wskaźnik odnotowywano ostatni raz 13 lat temu. Na rynku ropy naftowej zrobiło się niespokojnie po tym, jak Teheran oznajmił, że gotów jest codziennie dostarczać jeszcze pół miliona baryłek. W obliczu nadwyżki surowca, niektóre kraje produkujące ropę przyznały, że rynek trzeba stabilizować. Przykładowo Oman wezwał inne kraje do zaprzestania wydobycia czarnego złota. Richard Heinberg z ośrodka badawczego Post Carbon Institute uważa, że tak niskie ceny w tej gałęzi gospodarki nie przynoszą korzyści nikomu.

„Ewidentnie przybliżamy się do epoki ograniczenia produkcji ropy. Czy jednak jej cena od tego wzrośnie? W perspektywie krótkoterminowej — nie, bo popyt na ropę nie jest już tak wysoki. Nawet cena poniżej 30 dol. za baryłkę nie może znacząco stymulować popytu. Wynika z tego, że gospodarka światowe stąpa dziś po bardzo cienkim lodzie. Nie należy oczekiwać znaczących inwestycji w tę gałąź gospodarki, dopóty, dopóki cena ropy nie wzrośnie do poziomu 80-100 dol. za baryłkę, a nawet i wyżej".

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Bloomberg: ceny amerykańskiej ropy łupkowej spadły poniżej zera
Media: USA zażądały od Chin zawieszenia eksportu produktów petrochemicznych do Korei Płn.
Tagi:
ropa naftowa, Stany Zjednoczone, Kanada
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz