Widgets Magazine
14:15 15 Październik 2019
Kreml o zachodzie słońca

Cunningham: mit o „czerwonym zagrożeniu” na Zachodzie już nie działa

© Sputnik . Vladimir Astapkovich
Opinie
Krótki link
2332
Subskrybuj nas na

25 lat po upadku Związku Radzieckiego Waszyngton i jego wierni przyjaciele w Londynie starają się cofnąć zegar i powrócić do „dawnych czasów”, kiedy mogli oni kontrolować społeczność swoimi groźnymi opowieściami o „czerwonym zagrożeniu” Rosji, pisze amerykański analityk.

Rząd Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych swoimi wypowiedziami o tym, że Kreml ingeruje w sprawy europejskich partii politycznych i mediów informacyjnych, rozpoczynają kolejną kampanię informacyjną demonizowania Rosji. Ale problemem Europy jest to, że ona nie jest niezależna od Stanów Zjednoczonych, a także nie może poradzić sobie z rosnącym niezadowoleniem własnego społeczeństwa z narastających problemów w polityce i gospodarce UE, uważa amerykański analityk Finnian Cunningham.

„Oprócz siebie Unia Europejska nie ma kogo obwiniać o bieżące napięcia i deformacje, ale sama Europa wskutek swojego tchórzostwa poddaje się lekkomyślnej polityce Waszyngtonu”, — pisze analityk.

Uważa on, że dwadzieścia pięć lat po zakończeniu zimnej wojny i upadku ZSRR Waszyngton i jego wierni przyjaciele w Londynie rozpaczliwie próbują cofnąć czas do „starych dobrych czasów”, kiedy mogli oni kontrolować społeczeństwo swoimi groźnymi opowieściami.

„W zeszłym tygodniu otrzymaliśmy kolejną formułę prania mózgu w stylu zimnej wojny. Brytyjska gazeta Daily Telegraph opublikowała raport, w którym Rosja i jej prezydent Władimir Putin są oskarżani o próbę podważenia jedności Europy poprzez „sponsorowanie partii politycznych” i „promoskiewską destabilizację”, — zaznacza Cunningham.

Wśród europejskich partii politycznych, podejrzanych o rzekomą manipulację ze strony Rosji, figuruje brytyjska Partia Pracy Jeremy’ego Corbyna, francuski „Front Narodowy” Marine Le Pen, a także inne partie w Holandii, na Węgrzech, we Włoszech, Austrii i Grecji, zaznacza analityk.

„Nie został przedstawiony nawet cień dowodów na uzasadnienie opowieści o rzekomej rosyjskiej zmowie w celu destabilizacji europejskiej polityki. Typowa zachodnia propaganda w stylu zimnej wojny podana w formie „wiadomości” oparta wyłącznie na insynuacji, uprzedzeniach i demonizacji. Rosja i jej lider Władimir Putin są „źli”, ponieważ, no cóż, mówiliśmy, że są „źli””, — pisze Cunningham.

Jego zdaniem Unia Europejska w rzeczywistości „pęka w szwach”, ale nie z powodu rzekomej rosyjskiej interwencji, ale dlatego, że ogromna liczba zwykłych obywateli rozczarowała się „europejską demokracją”. Zauważa on, że niezadowolenie rozszerzyło się zarówno wśród wyborców lewicy, jak i wśród elektoratu partii prawicowych.

„Polityka gospodarcza bezwzględnej twardej ekonomii, wzrost bezrobocia i drakońskie cięcia w usługach publicznych, a w tym samym czasie zyski banków i korporacji rosną, a bogata mniejszość jest coraz bogatsza”, — przekonuje.

Analityk uważa, że duża część problemu polega na tym, że UE nie wykazuje niezależność od Waszyngtonu, a europejskie rządy są pod batem kierowanego przez Amerykanów NATO.

„Złożoność sytuacji komplikuje zupełnie niepotrzebna i bezużyteczna konfrontacja między Rosją a Europą z powodu kryzysu ukraińskiego. Biorąc pod uwagę wszystkie te problematyczne wątki nic dziwnego, że obywatele Europy są niezadowoleni z ich tzw przywództwa politycznego. Pogarda wobec Brukseli wzrosła do rekordowego poziomu i słusznie”, — podsumowuje Cunningham.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Cunningham: Po słowach Obamy Syria może zestrzeliwać każdy samolot NATO
Cunningham: USA prowadzą Polskę i kraje nadbałtyckie w „grecką pułapkę”
Cunningham: Nacisk na Rosję ujawnił „drakońską mentalność” Zachodu
Tagi:
Unia Europejska, Finian Cunningham, USA, Rosja, Wielka Brytania
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz