02:11 18 Grudzień 2017
Warszawa0°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski

    Waszczykowski w Sejmie: Umiarkowany kurs atlantycki?

    © AFP 2017/ DPA/Michael Kappeler
    Opinie
    Krótki link
    Leonid Sigan
    8273

    To temat rozmowy korespondenta rozgłośni Sputnik z politykiem i publicystą Mirosławem Orzechowskim.

    -Minister Spraw Zagranicznych Witold Waszczykowski przedstawił w Sejmie swoje expose na temat priorytetów i kierunków polityki zagranicznej państwa w roku 2016-tym. Przedstawił on inną wizję polityki zagranicznej niż jego poprzednicy. Jaką, według Pana?

    — Gdyby próbować dać tytuł temu rysowi polityki zagranicznej można powiedzieć: "Umiarkowany kurs atlantycki". Uważam, że to było dobre wystąpienie, bo ono zmienia zapowiedź polskiej polityki w stosunku do tego, co było do tej pory. Przede wszystkim wybija się umiarkowany ton wobec Rosji, co mnie zadowala. Pomimo oczywistych, że tak powiem w cudzysłowie „ należności", których ta polityka atlantycka wymaga, żeby powiedzieć, że się o czymś pamięta, to jednak zaznaczenie w kilku miejscach, a chyba w trzech miejscach, Rosja była wymieniana, że będzie tu wzmożony kurs razem z Węgrami i innymi państwami Grupy Wyszechradzkiej we wspólnej polityce.

    To jednoznacznie wskazuje, że możemy być świadkami w tej kadencji — oby tak się stało — zmiany rytmu polityki Polska-Rosja. Było także zaakcentowane, że Polska będzie popierać kurs NATO-Rosja. Ważne były stanowiska płynące z ust pana ministra, mówiące o fali migracji z Bliskiego Wschodu, że Polska będzie tutaj pilnować własnych interesów, ponieważ mamy do ocalenia naszą tożsamość, która może ulegać zagrożeniu przy tej wielkiej fali, prowadzącej do homogenizacji kultur. Zadowala mnie to, że pan minister powiedział, że Polska będzie bronić swojej tożsamości chrześcijańskiej. To się razem uzupełnia. Zapowiedź, że będą bronione interesy polskich mniejszości narodowych w innych krajach, szczególnie za Wschodnią granicą, co się dzieje na Litwie, Białorusi, Ukrainie.

    Podsumowując, dwa akcenty są dla mnie najważniejsze. Po pierwsze — Rosja, a po drugie — Polska, która będzie sama rozstrzygać swoje sprawy wewnątrz państwa, że Unia Europejska nie będzie nam mogła przypisywać roli aktora, jaką polska polityka zagraniczna do tej pory wypełniała. Polska będzie sama podejmować decyzje we własnej sprawie. Słowa o umocnieniu złotówki jako waluty narodowej, to są bardzo dobre akcenty, bo to znaczy, że kończy się ten teatr z Unią Europejską, gdzie Polska była ustawiana do pewnej roli i nikt nie chciał jej z niej wyprowadzić, a tu minister Waszczykowski  powiedział, że to będziemy rozstrzygać w ramach podmiotu państwa.

    Polska nie może trwać w roli aktora, który odgrywa cudzą rolę. Nie, Polska ma własną rolę i samodzielność.

    -Waszczykowski powiedział, że w interesie Polski leżą pragmatyczne stosunki z Rosją. I zaznacza, że „nie może to odbywać się na gruncie jednostronnych ustępstw ze strony polskiej". Co prawda nie powiedział, jakich. Więc, jak Pan widzi przyszłość relacji polsko-rosyjskich w roku, który zaczął się od naszych politycznych konsultacji w Moskwie z polskiej inicjatywy?

    — Bardzo dobry był to początek. W tej dosyć eklektycznej wypowiedzi ministra, która językiem dyplomatycznym zaciemnia niektóre obszary, bo wiadomo, że w krótkim czasie następuje konfrontacja zapowiedzi z realiami polityki. Chodzi o to, że Polska jest gotowa do współpracy z Rosją. Polska traci na sankcjach, jak każdy inny kraj. Mając tak potężnego sąsiada, bratniego sąsiada, jak Rosja, będzie poszukiwana droga porozumienia. Z jednej strony ważne jest wspomnienie konsultacji wiceministra polskiego w czasie pobytu w Rosji, a z drugiej strony odbyło się bardzo długie spotkanie kierownictwa PiS-u z Wiktorem Orbanem w Warszawie, bez wątpienia przygotowujące do wspólnej roli, jaką mamy do odegrania. To jest bardzo cenny kierunek.

    Szef MSZ Polski Witold Waszczykowski
    © AP Photo/ Czarek Sokolowski
    Oczywiście, jest postawiony postulat zwrotu wraku. To jest naturalne i temu nie można się dziwić. Ja jestem optymistą. Uważam, że to jest dobra zapowiedź, która wyrazi się w najbliższym czasie bezpośrednimi kontaktami. Tak, żebyśmy, na przykład, przez stronę niemiecką, czy przez inne państwa Unii Europejskiej nie byli stawiani w roli bez przerwy wojującego państwa, które odgrywa rolę negatywną w kontaktach w Europie, w tym wypadku z Rosją. Raczej przejdziemy na własne role i własne polskie interesy.

    Zobacz również:

    Zacharowa: Warszawa musi dokonać wyboru między współpracą z Moskwą a fobiami
    Tagi:
    Exposé, Witold Waszczykowski, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz