16:49 08 Grudzień 2019
Drut kolczasty

IV Rzesza

© AFP 2019 / Joe Klamar
Opinie
Krótki link
Autor
396841
Subskrybuj nas na

Zaproponowany przez PiS ustrój państwa bazujący na socjalizmie ubranym w barwy narodowe, wymaga od rządzących stworzenia szczególnego aparatu inwigilacji i represji. Im bezwzględniejszy będzie, tym większe szanse na realizację założonych celów. Nieuchronnie zmierzamy w stronę totalitaryzmu.

Były minister spraw wewnętrznych w rządzie Donalda Tuska — Bartłomiej Sienkiewicz, wygłosił kiedyś swoją opinię o zasadach funkcjonowania państwa, którym wespół z kolegami kierował: Państwo polskie istnieje teoretycznie. Praktycznie nie istnieje, dlatego że działa poszczególnymi swoimi fragmentami, nie rozumiejąc, że państwo jest całością. Tam, gdzie państwo działa jako całość, ma zdumiewającą skuteczność".  

Dziennikarz Rossiya Segodnya Leonid Swiridow
© Zdjęcie : MAX LURIE
Jest to opinia nie jakiegoś „przypadkowego" polityka, lecz konstytucyjnego ministra, znawcy służb specjalnych, doświadczonego analityka i wybitnego znawcy technik manipulacji. Trzeba przyznać, że zdanie to wzięła sobie do serca ówczesna opozycja i twórczo zabrała się do ratowania Polski, czyniąc to już jako partia rządząca.

Zaczęło się od sądu konstytucyjnego, którego prace zostały skutecznie sparaliżowane. Nie ma więc kto wetować ustaw gwałcących Ustawę Zasadniczą. Fala krytyki po faktycznym zamachu na fundament demokracji znacznie przycichła, po przejęciu przez rządzących władzy w mediach państwowych (TVP, Polskie Radio, Polska Agencja Prasowa, Informacyjna Agencja Radiowa). Specjalna ustawa skróciła kadencje zarządów i po sprawie.

Trwa trzecia już lustracja w służbach specjalnych!

Zofia Bąbczyńska-Jelonek w Moskwie
© Zdjęcie : Zofia Bąbczyńska-Jelonek
No i stało się coś jeszcze. Weszła w życie nowelizacja ustawy o policji (nazywana potocznie „ustawą o bilingach"). W praktyce znosi ona jakiekolwiek ograniczenia w zakresie inwigilacji obywateli rozumianej jako kontrola rozmów telefonicznych (podsłuchy), kontrola korespondencji (w tym emailowej), zbieranie informacji o aktywności internetowej (analiza odwiedzanych witryn). Zdominowany przez senatorów i posłów PiS parlament, przyjął propozycje rządu PiS, które z kolei zatwierdził dostojeństwem swego podpisu były polityk PiS, a obecnie Prezydent RP — Andrzej Duda.

W praktyce, znaleziono sposób na twórcze obejście art. 49 Konstytucji RP — „Zasada wolności komunikowania się". Takie pojęcia jak tajemnica lekarska, tajemnica dziennikarska i tajemnica adwokacka stały się fikcją. Zdaje się, że nie ucierpiała tylko tajemnica spowiedzi…

Zakład karny w Nowosybirsku
© Sputnik . Aleksander Kriażew
Polski oddział Amnesty International prowadzi zbiórkę podpisów pod petycją domagającą się wypełnienia przez Polskę zobowiązań międzynarodowych w zakresie dostosowania ustawodawstwa do ochrony praw człowieka, w szczególności zaś wprowadzenia przepisów, które (cytat):

„- wprowadzą obowiązek uzyskania przez służby państwowe uprzedniej zgody sądu lub innego niezależnego organu na dostęp do danych telekomunikacyjnych i internetowych,

- precyzyjnie określą warunki oraz zdefiniują katalog przestępstw, które podlegać mogą tzw. kontroli operacyjnej,

- nałożą na służby obowiązek składania wniosku przed każdym zgromadzeniem tzw. danych internetowych,

- będą zawierać gwarancje ochrony informacji objętych tajemnicą zawodową, w tym adwokacką czy dziennikarską,

- wprowadzą obowiązku poinformowania przez służby inwigilowanej osoby po zakończeniu operacji oraz zagwarantują możliwość dochodzenia sprawiedliwości i zadośćuczynienia w sytuacji nadużycia uprawnień przez służby".

Petycja skierowana jest do polityka PiS, Koordynatora Służb Specjalnych — Mariusza Kamińskiego. Tego samego, który za przekroczenie uprawnień w czasie kiedy kierował Centralnym Biurem Antykorupcyjnym (CBA) skazany został (wyrok sądu I instancji) na więzienie. Do więzienia zaś nie trafił dzięki aktowi łaski okazanego mu przez partyjnego kolegę — Prezydenta RP, Andrzeja Dudę.

Na zmiany niecierpliwie czeka minister sprawiedliwości, wywodzący się oczywiście z PiS — Zbigniew Ziobro. To jeden z symboli uprzedmiotowienia prawa w latach 2005 — 2007. Plany przewidują połączenie Ministerstwa Sprawiedliwości z Prokuraturą Generalną (oczywiście ze Z. Ziobro na czele). W samej prokuraturze powstać ma się Wydział Spraw Wewnętrznych do prowadzenia śledztw "w sprawach najpoważniejszych czynów przestępczych popełnionych przez sędziów, asesorów sądowych, prokuratorów i asesorów prokuratury". Projekt przygotowywanej przez ministra Ziobrę nowej ustawy, wprowadzi też kilka istotnych zmian dla funkcjonowania prokuratur. Najważniejsze z nich to możliwość „sterowania" dochodzeniami, ujawniania ich ustaleń i w praktyce zniesienie odpowiedzialności prokuratorów za ewentualne naruszenia prawa.

Zaproponowany przez PiS ustrój państwa bazujący na socjalizmie ubranym w barwy narodowe, wymaga od rządzących stworzenia szczególnego aparatu inwigilacji i represji. Im bezwzględniejszy będzie, tym większe szanse na realizację założonych celów. Nieuchronnie zmierzamy w stronę totalitaryzmu.

Jeśli kogoś razi użyte przeze mnie słowo „totalitaryzm", zdefiniuję je za wikipedią:

System rządów w którym państwo posiada całkowitą kontrolę nad społeczeństwem i stara się kontrolować wszystkie aspekty życia publicznego i prywatnego na tyle ile jest to możliwe".

To definicja podstawowa. Jeśli jeszcze wydaje się komuś to odwołanie nazbyt śmiałe, rozszerzę je (za tym samym źródłem):

„Charakterystycznymi cechami państw totalitarnych są autokratyzm (w szczególności zasada wodzostwa), kontrolowanie przez aparat władzy wszystkich dziedzin życia i ingerencja w przekonania, poglądy, zachowania obywateli, a także rozbudowana propaganda (m.in. fałszująca obraz rzeczywistości) i pełna kontrola nad siłami zbrojnymi, policją i wymiarem sprawiedliwości — wykorzystywanymi jako elementy systemu terroru i represji przeciwko społeczeństwu".

Śmieszne i tragiczne zarazem jest w naszej rzeczywistości to, że WODZA nie da się postawić przed Trybunałem Stanu. Przyczyna tego jest prosta: twórcy polskiej Konstytucji nie mieli takiej wyobraźni, by przewidzieć istnienie w państwie demokratycznym funkcji WODZA. Szkoda.

Aniela Bilewicz, polska publicystka

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Czwarta tajemnica fatimska: żyjesz na podsłuchu
Jeździ sobie betoniarka, czyli – rzecz o dinozaurach
Szpiegomania po polsku
Tagi:
konstytucja, Rząd RP, Trybunał Konstytucyjny, ABW, Sejm RP, Zbigniew Ziobro, Mariusz Kamiński, Bartłomiej Sienkiewicz, Jarosław Kaczyński, Andrzej Duda, Donald Tusk, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz