02:32 25 Wrzesień 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 6°C
Na żywo
    Wojna domowa w Syrii

    Huffington Post: Turcja już nie uniknie krachu w Syrii

    © Sputnik. Iliya Pitalev
    Opinie
    Krótki link
    52723881

    Wsparcie udzielane przez rosyjskie Siły Powietrzno-Kosmiczne syryjskim Kurdom doprowadza do nowej linii podziału w Syrii, pisze felietonista Huffington Post Joseph Micallef.

    Według eksperta Rosja, pomagając syryjskim Kurdom i wojskom rządowym, w pojedynkę zmienia układ sił na polach bitwy w Syrii. Syryjska Armia Demokratyczna na czele z kurdyjskimi Oddziałami Ludowej Samoobrony posuwają się wzdłuż syryjsko-tureckiej granicy, co jest zabójcze dla Turcji — w przypadku przejęcia granicy Kurdowie spróbują zjednoczyć tureckie ziemie zamieszkane przez Kurdów i Zachodni Kurdystan (Rożawa) znajdujący się na północy Syrii.

    Priorytetowym celem Turcji w syryjskiej wojnie domowej jest nie dopuścić utworzeniu autonomicznego państwa kurdyjskiego u swoich południowych granic, a następne na znaczeniu jest obalenie reżimu al-Asada i powstanie w Syrii sunnickiego rządu, uważa ekspert.

    „Turecka polityka zagraniczna jest zburzona do głębi. Próby Erdogana zrobienia z Turcji centrum sunnickiego świata skończyły się fiaskiem”, — uważa sprawozdawca portalu.

    Turcja znalazła się w stanie konfliktu z Rosją, co jest obarczone bezpośrednią konfrontacją zbrojną między dwoma krajami, jeśli Ankara podejmie decyzję o inwazji na Syrię, dodaje analityk. Ponadto niejednoznaczność tureckiej polityki wobec PI, podobnie jak obsesja Ankary w walce z Kurdami, — są to przesłanki do konfliktu między Turcją a Stanami Zjednoczonymi.

    Amerykańskie siły specjalne działające w Syrii wiedzą o pomocy, którą Ankara okazuje bojownikom „Państwa Islamskiego”, zauważa Micallef. Podczas jednego z rajdów żołnierzom sił specjalnych udało się wyeliminować odpowiedzialnego „ministra finansów” PI — koordynatora nielegalnego wydobycia ropy i gazu w Syrii i Iraku. Ponadto dostarczono dowody, że tureckie służby specjalne wiedziały o przemycie czarnego złota do Turcji i prawdopodobnie patrzyli na to z przymróżeniem oka.

    Walki w Syrii
    © REUTERS/ Murad Sezer Edit status: New
    Waszyngton rozumie również, że kontynuacja turecko-kurdyjskiego konfliktu stawia pod znakiem zapytania powodzenie kampanii koalicji przeciwko bojownikom PI, zauważa publicysta Huffington Post. Dla USA Kurdowie stali się skutecznym narzędziem w walce z „Państwem Islamskim”. Turcja uważa zaś Oddziały Ludowej Samoobrony za część Partii Robotniczej Kurdystanu, a zatem za terrorystów i chce tego samego od Waszyngtonu, ale USA nie są gotowe na ten krok.

    Sytuację komplikuje fakt, że sam Waszyngton potrzebuje wsparcia Ankary, a mianowicie w tureckiej bazie wojskowej Incirlik, która jest wykorzystywana przez Amerykanów do kampanii lotniczej w Syrii, podkreśla analityk.

    „Obie strony żądają od USA deklaracji, po czyjej są stronie, jest to sytuacja bez wyjścia dla Waszyngtonu”, — czytamy w materiale.

    Zobacz również:

    „Time”: Turcja straciła znaczenie w regionie i nadal słabnie
    Turcja znowu ostrzelała pozycje Kurdów w Syrii
    Turecka armia rozpoczęła bombardowanie Kurdów na północy Iraku
    Tagi:
    Kurdowie, The Huffington Post, Daesh (Państwo Islamskie), Syria, Turcja, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz