15:19 01 Październik 2020
Opinie
Krótki link
Autor
303814
Subskrybuj nas na

Rozmowa z byłym posłem na Sejm RP Andrzejem Rozenkiem.

—  Jak Pan ocenia 100 dni rządu Beaty Szydło? Albo może jeszcze inaczej spytam: Jak Prawo i Sprawiedliwość realizuje swoje obietnice wyborcze?

— To nie jest proste pytanie, dlatego że co innego było zapowiadane w kampanii wyborczej, co innego pani premier Beata Szydło mówiła w swoim expose i co innego jest teraz realizowane. Nie można powiedzieć, że rząd ten nic nie robi. Wręcz przeciwnie, robi bardzo dużo. Udało mu się zmarginalizować Trybunał Konstytucyjny. Udało mu się zniszczyć służbę cywilną. Z drobnych rzeczy, ale bardzo bolesnych, sięgnął w tej chwili, na przykład, po stadniny koni arabskich i sprowadza swoich ludzi w miejsce ekspertów i fachowców. To są działania, których trudno nie zauważyć. A z drugiej strony, mamy niespełnione obietnice wyborcze takie, jak obniżenie wieku emerytalnego, czy darmowe leki dla seniorów. Są też częściowo zrealizowane obietnice, jak na przykład 500 złotych na dziecko, które rzeczywiście zostały wprowadzone. Ale nie przewiduje się wypłat na pierwsze dziecko, co stawia w bardzo trudnej sytuacji matki samotnie wychowujące jedno dziecko. Ocena nie może być pozytywna. Widać wyraźnie, że ten rząd skupił się na sprawach politycznych takich, jak przejęcie mediów publicznych, służba cywilna, stanowiska w spółkach Skarbu Państwa, a niewiele realizuje z tych obietnic, które doprowadziły do tak spektakularnego zwycięstwa PiS-u.

—  Według niektórych polskich ekspertów rząd, tymczasem, zajmuje się tylko i wyłącznie rozdawaniem pieniędzy. Czy Pan podziela ten pogląd?

— Nie, to jest duże uproszczenie, dlatego że z jednej strony ta ustawa 500+ jest w pewnym sensie rozdawnictwem, ale trzeba pamiętać, że podobne systemy działają w takich krajach jak Niemcy, i tam się sprawdzają. Nie krytykowałbym akurat rządu za ten projekt, a żadnego innego rozdawnictwa póki, co nie ma. Moim zdaniem, ten rząd głównie zajmuje się kwestiami ugruntowywania, czy przejmowania władzy w różnych sferach życia publicznego.

 Przejdźmy do polityki zagranicznej. Co rząd osiągnął na tym polu, a w szczególności, jeśli chodzi o zapowiedź ułożenia stosunków z sąsiadami?

— To wydaje mi się, że jest akurat najgorzej funkcjonujący element tego rządu. W tym rządzie, który i tak słabo działa, mamy jeszcze dyplomatów, którzy tak naprawdę bardzo daleko są od dyplomacji, przynajmniej w tym rozumieniu, jak to jest przyjęte na świecie. Mam tu na myśli przede wszystkim ministra Waszczykowskiego, i nie tylko jego. Różne wypowiedzi płynące z polskiego MSZ-u nastrajają mnie raczej pesymistycznie i wygląda na to, że będzie to resort, który będzie się zajmował wywoływaniem konfliktów, a nie ich zażegnywaniem.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Rzeczywistość i wizja Polski w europejskich mediach
Maria Zacharowa spotkała się na żywo z Wacławem Radziwinowiczem
Nota MSZ: Polska odmawia "Nocnym Wilkom" wjazdu na jej terytorium
Spotkanie Waszczykowski-Andriejew: klucze są w drugiej kieszeni
Tagi:
Rząd RP, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Andrzej Rozenek, Witold Waszczykowski, Beata Szydło, Niemcy, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz