23:58 01 Kwiecień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
351032
Subskrybuj nas na

Szef proklamowanej w trybie jednostronnym DRL Aleksander Zacharczenko uważa za idealny wariant zakończenia konfliktu z Kijowem podział na wzór Czechosłowacji. Oświadczył: „Najprostszym sposobem zakończenia konfliktu jest zgoda Kijowa na pokojowy „rozwód” z Donbasem, jak swego czasu „rozwiodły się” Czechy ze Słowacją”.

„Sputnik” zapytał senatora Jaroslava Doubrava, obserwatora na wyborach w DRL i ŁRL, na ile realna jest inicjatywa Zacharczenki.

— Biorąc pod uwagę własne doświadczenie wynikające z odwiedzenia tych regionów – DRL i ŁRL – mogę powiedzieć, że zaproponowano jedyne możliwe i najbardziej rozsądne rozwiązanie tego problemu. Inne nie wchodzi w grę po tym, co zrobił, jak prawdziwy zbrodniarz na tym terytorium, kijowski rząd. W samym środku konfliktu wielokrotnie mówiłem, że po całym tym koszmarze nie będzie realnej możliwości zachowania wschodnich regionów w składzie Ukrainy, możliwości pokojowego współistnienia w ramach jednego państwa. Wiemy, że DRL i ŁRL przedstawiły Kijowowi swoje propozycje rozwiązania konfliktu. Ale, niestety, zostały one odrzucone.

— Pomimo pozornej utopijności, Zacharczenko proponuje jeszcze jeden wariat bezkrwawego utrwalenia pokoju. Zawarcie traktatu  konfederacyjnego, jeśli będzie uczciwie realizowany kompleks środków z uwzględnieniem stanowiska Donbasu. Taki rozwój wydarzeń nie jest aż tak bardzo nieprawdopodobny, jeśli Waszyngton uzna go za korzystny dla siebie.

— Poroszenko już odrzucił propozycję konfederacji. Oznacza to, że pozostaje jedynie przyznać aktualny status DRL i ŁRL, przeprowadzić demarkację granic z republikami, które ogłosiły niepodległość.

— Zacharczenko oświadczył, że Kijowowi nie uda się „zamrozić” konfliktu, jak w Naddniestrzu, że im dłużej trwa rozejm, tym lepiej. Republiki mogą umocnić swoją państwowość, budować instytucje, rozwijać gospodarkę.

— Ma rację. Mam przed oczami Krym. Dopóki półwyspem rządziły kijowskie władze, centrum wysysało z niego wszystkie pieniądze i nic w zamian nie dawało. Krym podupadał, każdy przyjezdny widział straszny stan komunikacji publicznej, porzucone budowy, ludzi, który próbowali przeżyć, jak umieli. Odcięto ich od dostaw gazu, wody, prądu, nie płacono wynagrodzeń. Zamordowano gospodarkę. To samo miało miejsce  w Donbasie. Nie mam wątpliwości, że status niezależnych republik pozwoli Donieckowi i Ługańskowi się odrodzić. Lepiej zatroszczą się o siebie niż macocha-Ukraina. O własny majątek człowiek zawsze troszczy się lepiej.

— Na ile jest możliwa do zrealizowania propozycja „rozwodu po czechosłowacku”, kiedy Kijów grozi, że siłą odzyska Krym, a na wschodzie ciągle słychać strzały?

— Myślę, że kijowski rząd, który powstał w wyniku zamachu stanu, powinien znowu zasiąść za stół negocjacyjny. Użycie siły to droga donikąd. Powinien okazać skruchę za dokonane na donieckiej ziemi zbrodnie. Wtedy będzie można mówić o pokojowym „rozwodzie”. Ale obawiam się, że takie pokojowe rozejście się, jak zrobili to Czesi i Słowacy, Kijowowi i Donbasowi się nie uda. Zbyt dużo krwi już przelano…

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„Dżabhat an-Nusra” powiedziało Die Welt o planach sprowokowania Rosji
Ukraińcom zadano pytanie: czy Ukraina zdoła odzyskać Krym?
Brytyjska polityk o „koszmarnym doświadczeniu” w Turcji
Tagi:
konflikt, Jaroslav Doubrava, Aleksander Zacharczenko, Krym, ŁRL, DRL, Donbas, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz