Widgets Magazine
10:36 16 Lipiec 2019
Były prezydent Polski Lech Wałęsa

No zgadnij koteczku: III RP do kasacji

© AFP 2019 / Stringer
Opinie
Krótki link
Jakub Korejba
461093

Sprawa Lecha Wałęsy już stała się kamieniem milowym we współczesnej historii Polski. Wszystko wskazuje na to, iż stanie się także kamieniem nagrobnym zbudowanej w Magdalence III RP.

Leszek Miller
© Sputnik . Антон Денисов
W skandalu wokół zawartości szafy Kiszczaka Wałęsa jest właściwie tylko figurą symboliczną, ukazującą na szersze, ogólnonarodowe można powiedzieć zjawiska dziejącej się wokół nas od ćwierćwiecza rzeczywistości. Bo przecież każdy, kto stykał się z realiami życia i pracy w III RP wiedział, a jeśli nie wiedział, to podświadomie czuł, iż z tym państwem jest coś nie tak. Że niby demokracja, wolny rynek i swoboda poglądów, a jednak, jak przychodziło do rozwiązywania poważnych życiowych spraw, to okazywało się, iż w tej wymarzonej wolnej Polsce, jak u Orwella w folwarku, wszyscy Polacy są równi, ale niektórzy są równiejsi. I nie chodzi tylko o Wałęsę, o którym wszyscy przecież wiedzieli, że jest chorym z nienawiści do narodu, który „po tym wszystkim co zrobiłem dla Polski" wolał Kwaśniewskiego megalomanem i pozbawionym skrupułów w dążeniu do zaspokojenia własnych chorobliwych ambicji krętaczem, ale o to jak zrobiona jest i jak funkcjonuje Polska w której żyjemy.

Bo jak to jest, że jedni leczą się w wyglansowanych do połysku prywatnych klinikach (często dostających od NFZ kontrakty na warunkach kilkunastokrotnie lepszych niż te które otrzymują szpitale nie należące do profesorsko — ordynatorskiej mafii), a inni w zapyziałych i niedogrzanych lazaretach godzinami sterczą w kolejce do lekarza, za którego przecież dawno już zapłacili w swoich składkach? Jedni, mimo ewidentnych ograniczeń intelektualnych idą przez szkołę, studia i karierę jak ciepły nóż przez masło od ręki dostając indeks na prestiżowym kierunku i ciepłą posadę w administracji a inni, często prawdziwi geniusze i tytani pracy kończą na śmieciówkach wyzyskiwani przez zachodnie korporacje? Jedni, pracowici i przedsiębiorczy budowniczowie polskiego dobrobytu i dawcy miejsc pracy żyłują się aby z małej firmy wycisnąć ogromne podatki, a inni, panowie na sprywatyzowanych na lewo przy wódce państwowych włościach, nie płaca tych podatków wcale? Wyliczankę można by przedłużać i równie długo udzielać na nią odpowiedzi, a przecież prawda jest jak chlapnął niegdyś ten, o którym słuch zaginął, „najboleściwiej prosta". Jaka? Jak mawiał nieoceniony Kisiel: No zgadnij koteczku.

Żyrafa na premierze Programu Noworocznego Cyrku Dużych Zwierząt w Sokolnikach.
© Sputnik . Ramil Sitdikov
Przez wiele lat, naprawdę niewielu udawało się wmówić wielu, iż jest to najlepszy z możliwych wariantów ojczyzny, że „brzydka panna bez posagu" nie zasługuje na nic więcej i powinna niewolniczo dziękować swojej „elycie", że ta jeszcze nie zawinęła się do Brukseli czy na Florydę, tylko łaskawie zarządza tym łez padołem, tak, że „aż oczy bolą patrzeć jak się przemęcza".

W tej wersji historii, osiągnięte ponad głowami narodu w Magdalence porozumienie „światłej awangardy partii" z „konstruktywną częścią opozycji" miało być nie tylko najlepszym wariantem Polski z punktu widzenia organizacji państwa i życia społecznego, ale także wszechstronnie okadzanym epokowym wydarzeniem, świecką wersją dojścia do Ziemi Obiecanej, nie podlegającym krytycznemu osądowi czy nawet możliwości zadania pytań.

Dla uświęcenia klepniętego przy kaweczce i koniaczku dilu, którego szczegóły wyszły na jaw wraz z kwitami na Wałęsę — dla mnie scena numer jeden to ta, w której rozbawiony Ciosek poklepuje wsiadającego do mercedesa Geremka ze słowami: „Piękny, piękny, jak już się podzielimy władzą, to też będziecie takie mieli", choć Michnik opowiadający kawały o Żydach też jest świetny — potrzebne były symbole i jednym z nich był właśnie Wałęsa, wbrew wszelkiemu rozsądkowi i oczywistym faktom wznoszony na piedestał narodowego bohaterstwa i wyświęcany na męża opatrznościowego. A kto w niego i innych magdalenkowych świętych wierzyć nie chciał, czy to z prawa czy z lewa, ten był oszołomem z ciemnogrodu, albo czymś jeszcze gorszym.

Wraz z jego ostatecznym upadkiem, w gruzy wali się mit założycielski III RP, co otwiera drogę do budowy nowej, opartej na zupełnie innych zasadach Polski.

Sprawa zakrawa na paradoks, ale Polacy są przecież specjalistami od paradoksów, ale wygląda na to, iż tę zapyziałą od kłamstwa i tonąca w niesprawiedliwości niedo-Polskę zniszczą w egzotycznym sojuszu siły na pierwszy rzut oka najbardziej wobec siebie wrogie. W rezultacie podłości lumpenliberałów i pokrętności łżeelity spontanicznie wytworzyła się koalicja ludzi i obozów politycznych najbardziej pokrzywdzonych przez III RP i najbardziej zainteresowanych zmianą, której jedną częścią jest latami żyjący w poczuciu pomagdalenkowej krzywdy były partyjny „beton", a z drugiej rozczarowana „ukradzionym zwycięstwem" najbardziej konserwatywna, „walcząca" część byłej opozycji.

Kłamstwa Wałęsy i żałosne próby jego obrony ze strony żerującego na strukturalnej niegodziwości istniejącego ustroju establishmentu już zjednoczyły dwa bieguny opinii publicznej i dają mandat reprezentującym je siłom do dania pełnej naprzód zmian ustrojowych.

Kolejne rewelacje z archiwum Kiszczaka i innych luminarzy PRL (a jestem pewien, że idealnych na dokumenty szaf typu Czesław jest po całej Polsce dużo więcej) będą dla nas wszystkich wstrząsem, który doprowadzi do naprawdę poważnych przetasowań w elicie i w rezultacie stanie się katalizatorem zmian ustrojowych.

Jedni patrzą na nie ze strachem, inni z nadzieją. Ja osobiście nie mam wątpliwości, iż prawda, jakkolwiek bolesna i trudna, w ostatecznym rozrachunku nas wyzwoli.

Jakub Korejba, polski publicysta

Poglądy wyrażone w artykule są prywatnymi opiniami autora i mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Waszczykowski: Rosja nie rozumie, czym jest NATO
Zacharowa o Kliczko, który „jest z Ukrainy”
Spotkanie Waszczykowski-Andriejew: klucze są w drugiej kieszeni
Zacharowa: oświadczenia Waszczykowskiego są niebezpieczne i prowokacyjne
Klucze i gesty Waszczykowskiego
Tagi:
III RP, Stanisław Ciosek, Bronisław Geremek, Adam Michnik, Czesław Kiszczak, Aleksander Kwaśniewski, Lech Wałęsa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz