14:35 16 Styczeń 2018
Warszawa-3°C
Moskwa-8°C
Na żywo
    Recep Tayyip Erdogan

    „Oświadczenie Erdogana pogwałceniem konstytucji”

    © REUTERS/ Murat Cetinmuhurdar/Presidential Palace Press Office
    Opinie
    Krótki link
    4212

    Turecka opinia publiczna w dalszym ciągu aktywnie dyskutuje nad oświadczeniem prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, który skrytykował decyzję Trybunału Konstytucyjnego o zwolnieniu z aresztu dziennikarzy gazety Cumhuriyet - Erdema Güla i Cana Dündara.

    Recep Erdogan stwierdził, że nie może tej decyzji ani zaakceptować, ani uszanować, a tym bardziej wykonać. Jego zdaniem, działalność dziennikarzy nie miała nic wspólnego z wolnością słowa i była szpiegostwem.

    Prawnik, ekspert w dziedzinie ustaleń konstytucyjnych, profesor prawa Ibrahim Kaboglu w wywiadzie dla radia Sputnik skomentował oświadczenie prezydenta:

    „Ustalenia zawarte w Konstytucji, są obowiązkowe dla wszystkich, a w pierwszej kolejności dla przywódcy państwa, który przecież został zaprzysiężony na Ustawie Zasadniczej. Do jego obowiązków należy kontrola należytego respektowania norm konstytucyjnych. Niedawne oświadczenie prezydenta jest jawnym pogwałceniem Konstytucji. Na tle wydarzeń i retoryki, stosowanej w ostatnim czasie, nasuwa się słuszne pytanie: w ogóle, w jakim celu w Turcji prowadzone są prace nad nową Konstytucją? Czy dla kształtowania nowego, demokratycznego ładu konstytucyjnego, czy też w charakterze pomocy dla człowieka, który dąży do władzy absolutnej? Prezydencka krytyka Trybunału Konstytucyjnego i innych instancji sądowych nie może być traktowana jako wypowiadanie jego własnego zdania. Złożone oświadczenie stanowi bezpośrednią ingerencję w mechanizm praworządności, jest pogwałceniem zasady niezależności sądownictwa i bezstronności najwyższej rangą osobistości w państwie.

    A tymczasem, prezydenta poparł minister sprawiedliwości Turcji Bekir Bozdağ, który również skrytykował decyzję Trybunału Konstytucyjnego, zarzucając tej instancji „wykroczenie wobec ustawodawstwa”. Podkreślił też, że „krytykowanie przez prezydenta decyzji Trybunału Konstytucyjnego jest jego demokratycznym prawem”.

    Kaboglu w sposób następujący skomentował wypowiedź ministra sprawiedliwości:

    „Pan Bozdağ mógłby występować z podobnymi oświadczeniami, gdyby był zatrudniony w jakiejś kancelarii notarialnej. Jednakże pan Bozdağ powiedział to, piastując stanowisko ministra sprawiedliwości oraz przewodniczącego Najwyższej Rady Sędziów i Prokuratorów. Czyli przemawiał w imieniu najwyższego organu, w którego szeregach pracuje ponad dziesięć tysięcy sędziów i prokuratorów. Minister sprawiedliwości może skrytykować wyrok sądowy, jednakże nie ma prawa do przywłaszczania sobie uprawnień sądu i oświadczania, że sąd wydał nieprawidłowy wyrok — zaznaczył Kaboglu. Turcja jest szybko spychana w kierunku przepaści i można się tylko domyślać, jak głębokiej. Nasuwa się pytanie, czym kierowali się ludzie, głosując za człowiekiem, którego oświadczenie omawiamy w tej chwili. Czyżby oni naprawdę chcieli, aby po przejęciu władzy, łamał on Konstytucję, czy też jednak kierował krajem na podstawie ustaleń Ustawy Zasadniczej?” — powiedział na zakończenie prawnik.

    Zobacz również:

    Erdogan poparł rozejm w Syrii, lecz z zastrzeżeniami
    Spiegel: Erdogan straszy Europę mrocznymi wizjami
    The Economist: Erdogan zapłaci za umizgiwanie się do radykałów w Syrii
    Tagi:
    konstytucja, Can Dündar, Erdem Gül, Recep Tayyip Erdogan, Turcja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz