19:10 28 Listopad 2020
Opinie
Krótki link
16610
Subskrybuj nas na

Wszystkie obietnice obecnych ukraińskich władz na temat „europejskiego marzenia” są nie do zrealizowania. Jednak prezydent i premier nie przyznają, że w UE nie ma miejsca dla Ukrainy – uważa Mykoła Azarow.

Unia Europejska nie zmieniła swego nastawienia w stosunku do Ukrainy w ciągu ostatnich 15 lat i nadal nie chce jej w swoim składzie, ale obecne ukraińskie władze z uporem starają się przekonać obywateli, że jest inaczej – twierdzi były premier Ukrainy Mykoła Azarow.

Azarow zaznaczył, że od ponad dziesięciu lat podejmowana jest kwestia członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej na dwustronnych spotkaniach  i szczytach, jednak zawsze kategoryczna odpowiedź brzmiała „nie” i prosto w oczy – w przeciwieństwie do obecnych władz – mówiono o tym Ukraińcom.

Niedawna wypowiedź szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude’a Junckera na temat tego, że jeszcze co najmniej cztery stulecia Ukraina nie będzie mogła przystąpić do UE, jest kolejnym dowodem na to, iż ukraińskie władze dają dziś ludziom puste obietnice.

— Dlaczego Poroszenko, Jaceniuk i razem z nimi Tombiński – ambasador UE na Ukrainie – nie wystąpią publicznie i nie zaprzeczą słowom przewodniczącego Komisji Europejskiej lub przyznają, że kłamali i na Majdanie, i w telewizji. I potwierdzą, że Azarow „nie ukradł ukraińskiemu narodowi marzenia” z tego prostego powodu, iż to nie było marzenie, a blef, którym ludzi wabiono na Majdan – powiedział były premier.

Tymczasem Ukrainie nie może nawet uzyskać zgody wszystkich państw członkowskich Wspólnoty na rektyfikację umowy stowarzyszeniowej. W Holandii większość obywateli nie popiera tej idei.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Jakie niebezpieczeństwa czekają na zagranicznych turystów w Rosji...
Unijne źródło: Davutoglu wnosi nowe propozycje ws. migrantów
„The Guardian”: Erdogan upokorzy UE i ujdzie mu to na sucho
Tagi:
integracja, Unia Europejska, Arsenij Jaceniuk, Petro Poroszenko, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz