22:18 21 Wrzesień 2018
Na żywo
    Szczyt UE - Turcja

    „The Guardian”: obrzydliwe jest patrzenie, jak UE kłania się Erdoganowi

    © AFP 2018 / Emmanuel Dunand
    Opinie
    Krótki link
    25590

    Bruksela zamyka oczy na despotyzm, cenzurę i brutalność Ankary, obiecując jej członkostwo w Unii Europejskiej w zamian za pomoc w rozwiązaniu kryzysu migracyjnego i zachowanie stabilności w Turcji na tle płonącego Bliskiego Wschodu – pisze komentator „The Guardian” Paul Mason.

    Zdaniem Paula Masona z „The Guardian”, widok europejskich liderów, kłaniających się w pas tureckiemu prezydentowi na szczycie UE-Turcja, był odrażający.

    Unia Europejska szuka pomocy w rozwiązaniu kryzysu migracyjnego w kraju, w którym  nasila się despotyzm i cenzura. Turcja prowadzi wojnę przeciwko mniejszościom etnicznym, jednostki specjalne policji szturmują redakcję opozycyjnej gazety „Zaman”, tureckie służby specjalne są oskarżane o zaopatrywanie w broń Państwa Islamskiego, tureccy żołnierze zastrzelili rosyjski bombowiec i – dziwi się Mason  – mimo wszystko, Ankara liczy na członkostwo w UE.

    Jeszcze trzy lata temu wydawało się, że Erdoganowi udało się osiągnąć równowagę wewnątrz w kraju. Można było zaryzykować stwierdzenie, że dwie grupy społeczne – postępowa i reakcyjna – będą mogły pokojowo współistnieć, Kurdowie zamienią walkę powstańczą na miejsca w parlamencie wśród opozycji, a sam Erdogan „poprowadzi kraj do członkostwa w UE, ale dość powoli, by oczywiste niedociągnięcia w demokracji można było ignorować”.

    Ale teraz wszystko się zmieniło. Turecki prezydent brutalnie tłumi protesty. Sprowokował zerwanie rozejmu z Partią Pracujących Kurdystanu i w zasadzie spalił kilka miast na południu Turcji, które zamieszkiwali Kurdowie.  Natomiast Unia Europejska zamyka oczy na coraz słabszą demokrację w tym kraju i na działania zbrojne przeciwko cywilom.

    — Ale to nic w porównaniu z tą kartą, którą może wyciągnąć z rękawa Erdogan. Na tle zniszczonych lub rozpadających się państw, np. Afganistanu, Jemenu, Iraku i Syrii, im więcej niepowodzeń znajdzie się na koncie tureckiej demokracji, tym bardziej Zachód powinien ją wspierać. I czym bardziej Komisja Europejska nalega głównie na to, że kiedyś Turcja będzie członkiem Wspólnoty, tym silniejsi stają się w Europie gracze, którzy chcą opuścić unię – pisze Paul Mason.

    Europejczycy mają prawo znać prawdę o Turcji. Unijne kierownictwo w listopadzie chwaliło Ankarę za sukcesy gospodarcze mimo tego, że już wówczas były widoczne wszystkie oznaki tyranii. Podstawowe pytanie: czy państwo, które otwarcie narusza wszystkie  kryteria przystąpienia do UE, ma perspektywy na członkostwo? Zdaniem Mason odpowiedź jest jedna: oczywiście, że nie ma i europejskie kierownictwo powinno poinformować o tym Erdogana.

    Zobacz również:

    Turkmeni żałują, że doszło do śmierci rosyjskiego lotnika i oczekują pomocy od Rosji
    „Die Welt”: USA nie rozumieją, jak należy budować relacje z Rosją i Chinami
    Azarow: Poroszenko i Jaceniuk powinni przyznać, że kłamali na temat UE
    Tagi:
    szczyt, Unia Europejska, Recep Tayyip Erdogan, Turcja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz