17:58 20 Listopad 2017
Warszawa+ 3°C
Moskwa+ 2°C
Na żywo
    Wybuch nuklearny

    Amerykańska broń jądrowa z Niemiec do Polski?

    © Fotolia/ Romolo Tavani
    Opinie
    Krótki link
    Leonid Sigan
    1342961453

    Na tle szczytu nuklearnego w Waszyngtonie korespondent rozgłośni Sputnik-Polska Leonid Sigan rozmawiał z politykiem i publicystą byłym posłem na Sejm Mariuszem Olszewskim.

    — W programie telewizyjnym TVN24 prowadzona była dyskusja na temat nowelizacji doktryny nuklearnej Polski.  Jeden z dyskutantów doktor Grzegorz Kostrzewa-Zorbas z Wojskowej Akademii Technicznej sugerował, że „warto już prowadzić rozmowy o przeniesieniu części amerykańskiej broni jądrowej z Niemiec do Polski". Czy Panu odpowiada podobna perspektywa?

    — Rozumiem, że ta broń byłaby cały czas w dyspozycji dowództwa amerykańskiego. W związku z tym Polska nie powinna być absolutnie zainteresowana taką „dyspozycją" jakiejkolwiek broni.

    — Wysiłkom Polski o przejęcie głowic nuklearnych kibicuje Berlin, który od dawna zgłasza NATO, że chciałby pozbyć się amerykańskiej broni jądrowej ze swego terytorium. Niemcy widocznie liczą się z poważną ripostą Rosji, a czy Polska nie?

    — Sądzę, że umiejscowienie na terytorium Polski obcych głowic nuklearnych wcale nie przysparzałoby nam bezpieczeństwa. Natomiast Niemcy chętnie pozbyliby się ze swego terytorium nie tylko głowic amerykańskich, ale także samych baz amerykańskich. Z tej perspektywy należy rozpatrywać to oświadczenie.

    — Ale te bazy przeniosłyby się do Polski!

    — To jest raczej szum medialny. Te bazy nie przeniosłyby się raczej do Polski, ponieważ średnio rozgarnięty żołnierz wie, że bazy na linii frontu, oczywiście ewentualnego frontu, nigdy nie lokuje się. Nawet w tej chwili, jeżeli mówimy o ciężkiej brygadzie pancernej, która ma być rozmieszczona na flance NATO, to wszyscy rozpuszczają się w peanach i mówią „tak, mowa jest o Polsce, itd.". Nie, wystarczy poczytać dzienniki innych krajów położonych na tzw. flance NATO i zobaczymy, że Rumunia mówi, że to będzie w Rumunii, kraje bałtyckie, że to u nich.

    Mamy do czynienia z szaleństwem rozbioru jednej brygady, czyli 4500 żołnierzy podzielić na 6 krajów, to znaczy, po 700 żołnierzy, którzy będą jeździć między jednymi a drugimi. To nie ta droga.

    — We wspomnianej na wstępie dyskusji doktor Kostrzewa-Zorbas użył stwierdzenia, że „Rosja może patrzeć na Polskę jak na bramę do Europy Zachodniej." Czyli wojna już u progu, a perfidni Rosjanie już marzą o plażach w Zatoce Biskajskiej?

    Tablica pamiątkowa na miejscu katastrofy Tu-154 pod Smoleńskiem
    © Sputnik. Oleg Mineev
    — Nie wiem, czy pan profesor Kostrzewa-Zorbas jeździ na wakacje, ale w Zatoce Biskajskiej Rosjanie już są. Nie wiem, czy czegoś nie przeoczył. A poważnie mówiąc, oczywiście Polska jest bramą tak dla Wschodu, jak i z Zachodu. Z

    najdujemy się w tej chwili w bardzo niebezpiecznej sytuacji, jeżeli chodzi o geopolitykę, o tworzenie nowego układu sił na świecie. W tej chwili w interesie Polski jest to, aby zabezpieczyć kraj, ale nie w sposób, który sugerują, bo postawienie głowic nuklearnych na terenie Polski oznacza, że stajemy się pierwszym celem dla wszystkich.

    W związku z tym, jakie to ma przełożenie na bezpieczeństwo Polski? Wprost przeciwnie. Chciałbym jeszcze raz powtórzyć, że powinniśmy w Polsce pisać scenariusze polskie, różne scenariusze, na różne okoliczności. Scenariusze, które są przywożone do Polski, pisane nie w naszym kraju, nie służą interesom Polski.

    Zobacz również:

    Wojna polsko-ruska na łamanie umów
    Rosyjski dziennikarz Leonid Swiridow opuścił Polskę
    Rosja prosi UNESCO o przeszkodzenie w rozbiórce pomników żołnierzy radzieckich w Polsce
    Łukaszenko: USA mogą położyć kres „rzezi" w Donbasie
    Pentagon: Rosja zaprezentowała w Syrii dobre możliwości wojskowe
    Tagi:
    NATO, Niemcy, USA, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz