Widgets Magazine
12:10 25 Sierpień 2019
Otwarcie popiersia generała Iwana Czerniachowskiego w Moskwie

Winston Churchill: ”Bez Armii Czerwonej Polska zostałaby zniszczona…”

© Sputnik . Władimir Astapkowicz
Opinie
Krótki link
Leonid Sigan
1017215

W rozmowie z korespondentem rozgłośni Sputnik Leonidem Siganem inicjatywę IPN o usunięciu pomników wdzięczności Armii Czerwonej skomentował ekspert Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych Tomasz Jankowski.

— Sytuacja jest o tyle trudna, że pomimo oburzenia mojego i wielu innych ludzi niewiele możemy zrobić. Jest to całkowicie bezprawna czynność. IPN nie ma absolutnie żadnych uprawnień do wydawania decyzji w takich sprawach.

Kwestia obecności pomników Armii Czerwonej w Polsce jest usankcjonowana umową międzynarodową między Polską a Rosją, zawartą jeszcze na początku lat 90-ych. Mało tego, umowy międzynarodowe według polskiej Konstytucji już po zatwierdzeniu stają się wyższym aktem prawnym, niż nawet sama Konstytucja. Oprócz tego, IPN nie ma prawa wydawać poleceń samorządom.

O ile mi wiadomo, to jest sformułowane w ten sposób, że IPN ma wydawać samorządom polecenie, żeby demontować pomniki. A pomniki te, przypomnę, są wymienione, jako podlegające ochronie w tejże umowie międzynarodowej. Mamy do czynienia z sytuacją, w której obecna władza i, w zasadzie, jej „ideologiczna nadbudowa" w postaci IPN jawnie łamie prawo.

Niestety będzie mogła to robić, bowiem z tego co wiem, PiS przygotowuje nową ustawę samorządową, która pozwoli zarządzać samorządami bez żadnych ograniczeń. Łatwo się domyśleć, że te samorządy będą polecenie wykonywać. 

W kontekście czysto ideowym jest to, moim zdaniem, element rozgrywki polityczno-ideologicznej, która ma uzasadnić przynależność Polski do obecnych sojuszy międzynarodowych. Dlaczego? Dlatego, że w Polsce bytuje taki mit, że Polska została wyzwolona nie przez tych, co trzeba. Czyli przez Armię Czerwoną zamiast wspaniałych sojuszników z Zachodu, którzy od początku września 1939 roku nam pomagali. To jest oczywiście bzdura oparta na historycznej nieprawdzie. Po pierwsze, nie było alternatywy wobec tego.

Dziennikarz Rossiya Segodnya Leonid Swiridow
© Zdjęcie : MAX LURIE
Po drugie nie jest prawdą, że zachodni sojusznicy byli jakimiś sojusznikami Polski, że tylko Związek Radziecki narzucał Polsce swój rząd, bo dokładnie to samo zrobiły Anglia i Francja.Nie uznały one dwóch prezydentów wyznaczonych przez Ignacego Mościckiego. Uznały taki rząd, jaki chciały. Sytuacja jest analogiczna. Proszę zauważyć, że czynione są starania przez opcję zarówno neoliberalną, jak i neokonserwatywną, by w Polsce stacjonowały na stałe wojska amerykańskie, a wiadomo, że to przy pomnikach radzieckich mogłoby budzić pewien dysonans poznawczy. Być może jest to też element tej gry.

— Argumenty strony rosyjskiej historycy z IPN lekceważą. Może warto sięgnąć po wypowiedź premiera Winstona Churchilla, który stwierdził: "Bez Armii Czerwonej Polska zostałaby zniszczona, lub zniewolona, a polski naród starty z powierzchni Ziemi. Ale armie rosyjskie wyzwalają Polskę i żadne inne wojska na świecie nie zrobiłyby tego". To jest wypowiedź z okresu wojny.

— Ja bym dodał, że kluczową kwestią jest właśnie to ostatnie. Druga wojna światowa, zwłaszcza w stosunku do narodu polskiego, nie toczyła się tak naprawdę o żaden ustrój polityczny, nie toczyła się o system, który chcielibyśmy, żeby panował. Toczyła się o przetrwanie polskiego narodu. Przypomnę, że wyniszczanie narodu przez niemiecką okupację polegało na czymś niespotykanym w historii.

Tablica pamiątkowa na miejscu katastrofy Tu-154 pod Smoleńskiem
© Sputnik . Oleg Mineev
To było nie tylko zamykanie w obozach, to była likwidacja inteligencji, to były łapanki zupełnie losowych ludzi, wywożenie na przymusowe roboty wykańczające. Im dłużej trwałaby ta wojna, tym więcej Polaków by zginęło.  I właśnie o to chodziło, o ocalenie narodu polskiego toczyła się ta wojna. Za to żołnierzom Armii Czerwonej powinniśmy oddawać cześć jako Polacy. Nawet, jeśli się z nią nie utożsamiamy politycznie, to tak czy inaczej aż 600 tysięcy żołnierzy radzieckich poległo przy wyzwalaniu ziem polskich. Mało tego. To jest też plucie na polskich żołnierzy, którzy szli razem z Armią Czerwoną, którzy wchodzili do Warszawy jako pierwsi.

Warto przypomnieć, że na wyraźne życzenie dowództwa Armii Czerwonej jako pierwsza weszła Pierwsza Samodzielna Brygada Kawalerii, odtworzona całkowicie z oficerów jeszcze II Rzeczpospolitej. Wojsko Polskie jako jedyne miało przywilej zdobywania Berlina wraz z Armią Czerwoną. Przypomnę o zaślubinach z polskim morzem w Kołobrzegu. Można jeszcze wymieniać wiele przykładów.

Pomnik Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie
© Zdjęcie : The press-service of the Embassy of Russia in Poland
Sławomir Cenckiewicz jeden z takich propagandystów IPN,  nawiasem mówiąc, szkolony kilkakrotnie  w Stanach Zjednoczonych, potrafił się wypowiedzieć, że w ogóle I i II armia Wojska Polskiego to nie są tradycje polskie. Jeżeli są takie wypowiedzi, to wszystko jest jasne. Do tego pasuje określenie — na złość babci odmrozimy sobie uszy, czyli, żeby tylko zrobić na złość Rosji, naplujemy sami na siebie. Obecnym polskim władzom i ich ideologicznej nadbudowie nie pasuje jakakolwiek próba, jakikolwiek przykład współpracy polsko-rosyjskiej w historii.

Zobacz również:

Al-Asad: prezydent Turcji Tayyip Erdogan bezpośrednio wspiera terrorystów
Rosyjski dziennikarz Leonid Swiridow opuścił Polskę
Rusofobia daje radość z życia
FSB poinformowało o aresztowaniu ukraińskiego szpiega, wyszkolonego przez CIA
Spotkanie Waszczykowski-Andriejew: klucze są w drugiej kieszeni
Opinia: niektóre kraje Europy Wschodniej już odgrywają rolę szpiegów USA
Tagi:
Prawo i Sprawiedliwość, Armia Czerwona, Sławomir Cenckiewicz, Tomasz Jankowski, Leonid Sigan, Winston Churchill, USA, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz