Widgets Magazine
11:22 19 Październik 2019
Waszyngton

CIA, Pentagon i Departament Stanu realizują w Syrii odmienne polityki

© Fotolia / Wasin Pummarin
Opinie
Krótki link
0 230
Subskrybuj nas na

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan oświadczył, że stanowisko Turcji i pozycja Stanów Zjednoczonych w kwestii kurdyjskich sił samoobrony w Syrii ulegają zbliżeniu. Trudno jednak powiedzieć, o jakiej koordynacji stanowisk mowa, jeśli CIA, Pentagon i Departament Stanu realizują odmienne zgoła poityki w kwestii problemu syryjskiego.

„Znajdujemy się na etapie, kiedy zbliżeniu ulegają tureckie i amerykańskie stanowiska w sprawie syryjskiej kurdyjskiej Partii Unii Demokratycznej (PYD) i sił samoobrony syryjskich Kurdów. Obama, Kerry i Biden oświadczyli, że nie pozwolą Kurdom na utworzenie własnej państwowości na północy Syrii. Będziemy zdecydowanie opierać się podobnym planom" — oświadczył tureckim dziennikarzom Erdoğan podczas swojej wizyty w Stanach Zjednoczonych. Jego słowa cytuje gazeta Hurriyet. Turecki lider dodał, że w związku z powyższym nie widzi powodu, dla którego USA miałyby dalej upierać się przy udzielaniu wsparcia syryjskim Kurdów pod pretekstem walki z Daesh.

Stany Zjednoczone wspierają Kurdów na północy Syrii, bo przekonane są co do tego, że ci walczą z Daesh, ugrupowaniem terrorystycznym zakazanym w Federacji Rosyjskiej i innych krajach. Erdoğan niejednokrotnie poddawał krytyce amerykańskie wsparcie dla PYD, którą Ankara uważa za powiązaną z zakazaną w Turcji Partią Pracujących Kurdystanu (PKK), i wezwał amerykańskie władze do dokonania wyboru między Turcją i PYD. Ale Waszyngton nie chce uznać PYD za organizację terrorystyczną i niejednokrotnie apelował do Ankary o zaprzestanie ostrzału artyleryjskiego pozycji kurdyjskich sił samoobrony na przygranicznych terytoriach Turcji i Syrii.

Docent Petersburskiego Uniwersytetu Państwowego, politolog i orientalista Aleksander Sotniczenko sceptycznie odnosi się do oświadczenia prezydenta Turcja, jakoby pozycja USA i stanowisko Turcji w kwestii Kurdów uległy zbliżeniu.

„Erdoğan, tak jak i Amerykanie przedstawiają sprawy takimi, jakimi chcieliby je widzieć. Rzecz w tym, że USA nie wypracowały na poziomie ministerialnym i resortowym wspólnego stanowiska w kwestii syryjskiej. Pentagon, CIA i Departament Stanu realizują odmienne polityki względem syryjskiego problemu i wydarzeń, do jakich tam dochodzi. Przykładowo CIA inwestuje pieniądze w syryjskich Kurdów i aktywnie ich wspiera, uważając, że to właśnie oni powinni być główną siłą uderzeniową w walce z „Państwem Islamskim", co też nie podoba się Turcji.

Jednocześnie Pentagon, zainteresowany utrzymaniem Turcji jako sojusznika NATO, aktywnie współpracuje z Turkami. Niedawno doszło nawet do starć między oddziałami opozycji. Jeszcze innego stanowiska trzyma się Departament Stanu. Z uwagi na to, że nie ma on możliwości bezpośredniego finansowania oddziałów bojowych i w większym stopniu zainteresowany jest tym, by sytuacja rozwijała się pokojowo, skłonny jest raczej popierać grupę negocjacyjną, Wysoki Komitet ds. Negocjacji. Mając powyższe na uwadze, nie bardzo wiadomo, o jakiej koordynacji stanowisk Waszyngtonu i Ankary może być mowa" — powiedział Aleksander Sotnikow.

Politolog zwrócił też uwagę na to, że porozumienie z USA, o którym mówił Erdoğan dotyczy niezgody na utworzenie przez Kurdów własnego państwa, podczas gdy sami Kurdowie mówią jak na razie o utworzeniu autonomii.

„Nawet iraccy Kurdowie, którzy de facto mają własne państwo, tj. wszystkie instytucje państwowe za wyłączeniem uznania ich państwowości na arenie międzynarodowej, nie mówią otwarcie o tym, że tworzą państwo. Syryjscy Kurdowie też ogłosili autonomię, ale do tej pory nie wspomnieli nawet słowa o tym, że tworzą własne państwo" — zakończył politolog.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Asad: po wojnie Syria może wpływać na świat arabski i islamski
Obama odmówił osobistego spotkania z Erdoganem
Tureckie samoloty przeprowadziły naloty w Iraku
Tagi:
Kurdowie, Partia Unii Demokratycznej (PYD), Partia Pracujących Kurdystanu, Recep Tayyip Erdogan, Ankara, Stany Zjednoczone, Waszyngton, Syria, Turcja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz