02:37 23 Listopad 2017
Warszawa+ 4°C
Moskwa-2°C
Na żywo
    Iracki żołnnierz pokazuje broń chemiczną wykorzystywaną przez Daesh. Prowincja Anbar, Irak

    Daesh dostarcza do Europy broń chemiczną

    © Sputnik.
    Opinie
    Krótki link
    510371021

    Jak dowiedziała się agencja Ria Novosti ze źródła wojskowego, bojownicy ugrupowania terrorystycznego Daesh zaatakowali syryjskich wojskowych w bazie lotniczej w prowincji Dajr az-Zaur, używając pocisków zawierających trującą substancję chemiczną. Wielu żołnierzy cierpi z powodu duszności.

    To zgoła nie pierwszy przypadek, kiedy Daesh używa do ataku broni chemicznej. Weług danych amerykańskich wojskowych, w zeszłym roku bojownicy użyli gazu trującego w syryjskiej prowincji Aleppo i irackiej prowincji Kirkuk. Ponadto, wcześniej turecki deputowany Eren Erdem wystąpił z oświadczeniem, że w 2013 roku bojownicy Daesh w Syrii otrzymali od Turcji sarin, substancję trującą, której mogli użyć do przeprowadzenia ataku chemicznego w Damaszku, a także, że tureckie władze miały pełną świadomość tych dostaw.

    Jak informuje politolog, profesor Rosyjskiego Uniwerystetu Przyjaźni Narodów Jurij Poczta, Daesh otrzymuje broń chemiczną z dwóch źródeł.

    „Pierwsze źródło to dostawy zza granicy, o czym świadczą demaskatorskie oświadczenia jednego z tureckich parlamentarzystów o tym, że Turcja pośredniczyła w dostawach komponentów do produkcji sarinu. A drugie źródło to własna produkcja. Wiemy, że bojownicy Daesh konstruują też zwyczajną broń — bomby, miny, materiały wybuchowe. Wiemy też, że opanowali część laboratoriów w Iraku i Syrii. Daesh zatrudnia też specjalistów z krajów arabskich i Europy w celu wyprodukowania broni chemicznej, i bojownicy gotowi są jej użyć. Wiadomo przy tym, że zaczynają dostarczać komponenty bądź gotową już chemiczną, biologiczną i nawet nuklearną broń masowego rażenia do Europy. Sytuacja jest więc bardzo niebezpieczna" — powiedział Jurij Poczta.

    Jak mówi, w produkcji broni chemicznej bojownicy Daesh otrzymują określone wsparcie strony tureckiej.

    Turecki deputowany pokazał kopie sprawy karnej liczącej setki stron. Śledczy udokumentowali fakt dostarczenia broni. W dokumencie można znaleźć numery rejestracyjne samochodów, zapisy rozmów telefonicznych, nazwiska zatrzymanych. Zatrzymano wtedy 13 osób uczestniczących w przewozie broni. Ale dziesięć dni później prokurator został zwolniony, i sprawa została zamieciona pod dywan" — zauważył politolog.

    Jednocześnie Zachód rejestruje fakty obecności u terrorystów broni chemicznej tylko wtedy, kiedy jest im to na rękę. W ubiegłych latach zwracano na to uwagę, ale głównie po to, żeby mieć pretekst do obalenia rządu Saddama Husajna. Pamiętamy, jak przedstawiciel USA przy ONZ potrząsał na forum białą probówką. Potem pod takim samym pretekstem chciano wprowadzić wojska do Syrii, i tylko interwencja Rosji uratowała sytuację.

    W danym przypadku Europa liczy na to, że wszystko się jakoś ułoży i ma nadzieję, że ustępstwa wobec prezydenta Turcji ułagodzą sprawę. Według mnie popełnia błąd. Dla terrorystów, im straszniejsza broń i im silniejszy efekt psychologiczny na społeczeństwo, tym lepiej. Dlatego zwykłym ładunkiem wybuchowym już się nie ograniczą. I z tego punktu widzenia, jak tylko będą mogli zechcą użyć chemicznej, biologicznej lub nuklearnej broni chemicznej. Możemy w pełni spodziewać się takiego rozwoju wydarzeń. Skutki tego będą bardzo poważne" — zakończył Jurij Poczta.

    Zobacz również:

    Media: bojownicy Daesh zabronili chrześcijanom z Rakki opuszczać miasto
    Głodne irackie kobiety rzucały kamieniami w bojowników Daesh
    TV: iraccy żołnierze zaczęli wypierać Daesh z miasta Hit
    Tagi:
    broń chemiczna, sarin, Daesh (Państwo Islamskie), Syria, Turcja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz