19:36 24 Listopad 2017
Warszawa+ 8°C
Moskwa-4°C
Na żywo
    Kobieta w obozie dla uchodźców na granicy Grecji i Macedonii

    Turecki deputowany: Wymienianie między sobą uchodźców jest rzeczą nieludzką

    © REUTERS/ Marko Djurica
    Opinie
    Krótki link
    5258120

    Deputowany opozycyjnej Republikańskiej Partii Ludowej (CHP), członek komisji parlamentarnej ds. planowania i budżetu Utku Çakırözer wystąpił na antenie radia Sputnik z ostrą krytyką porozumienia pomiędzy UE i Turcją w sprawie wymiany uchodźców według zasady 1:1. Zdaniem deputowanego, takie działania „są nieludzkie i przeczą prawu międzynarodowemu".

    „Osiągnięte porozumienie jest w istocie swej próbą złożenia na barki Turcji humanitarnej i prawnej odpowiedzialności związanej z zapewnieniem bytu uchodźcom, w pierwszej kolejności syryjskim. Dążenie Europy jest w pełni zrozumiałe: szukają oni sposobu na zmniejszenie ilości uchodźców na swoim terytorium. Trudno natomiast zrozumieć stanowisko Ankary, która nie tylko zgodziła się na podpisanie tego porozumienia, ale też widzi w nim powód do dumy z własnej bystrości i rozwagi.

    Zawarte porozumienie o wymianie uchodźców kryje w sobie masę podwodnych kamieni i problemów, w pierwszej kolejności nieposzanowanie prawa międzynarodowego. Dlaczego? Dlatego, że nie macie prawa — nie mając na to zgody zainteresowanego — odprawić osoby, która przyjechała do waszego kraju, prosząc o azyl, do innego kraju, który nie spełnia warunków bezpieczeństwa z punktu widzenia norm prawa uchodźczego i migracyjnego.

    Europejski Trybunał Praw Człowieka podjął już w tym zakresie szereg decyzji. Jeśli się nie mylę, był przypadek, kiedy Belgia wysłała do Grecji rodzinę uchodźców, która potem zwróciła się do sądu w celu dochodzenia swoich praw, i ETPC wydał decyzję, zgodnie z którą swoimi działaniami Belgia naruszyła Europejską Konwencję Praw Człowieka. Istnieje jeszcze kilka podobnych precedensów.

    Jeśli teraz uchodźcy z Syrii albo innych krajów wysłani albo oczekujący na wysłanie — wbrew ich woli — do Turcji zwrócą się do międzynarodowego sądu, oświadczając, że Turcja nie jest bezpiecznym dla nich krajem pobytu (a jak wiadomo, Turcja nie daje uchodźcom, w pierwszej kolejności, syryjskim, statusu imigrantów — wszyscy, którzy przybywają do naszego kraju otrzymają tylko pobyt czasowy), nie może zapewnić im stałego miejsca zamieszkania i niezbędnej ochrony, prawo międzynarodowe stanie po stronie takich osób. Przemawiają za tym wszystkie struktury — i międzynarodowa organizacja ochrony praw człowieka „Amnestia Międzynarodowa", i Urząd Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców, i organizacje społeczne, które prowadzą działalność w sferze ochrony praw uchodźców".

    Zdaniem Çakırözera, jednym z najbardziej kontrowersyjnych punktów porozumienia opartego na zasadzie 1:1, jest kwestia tego, zgodnie z jakimi kryteriami będzie przeprowadzana selekcja uchodźców wysyłanych na powrót do Turcji.

    „Do tej pory nie wiadomo, jak właściwie będzie przeprowadzana ta selekcja. Przedstawiciele rządu wystąpili z paroma oświadczeniami, mówiąc, że selekcji uchodźców będą dokonywać we współpracy z Wysokim Komisarzem Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców. Ale, o ile wiem, każdy kraj będzie mógł tak czy inaczej wybrać na podstawie własnych kryteriów, których uchodźców przyjmie.

    Z dużą dozą prawdopodobieństwa, europejskie kraje będą przyjmować wykształconych, jako tako zabezpieczonych finansowo ludzi, którzy mogą przynieść im jakiś pożytek. Takie podejście jest nieludzkie. Mało tego, uważam, że niedopuszczalne jest wypłacanie pieniędzy tureckiej stronie. Władze Turcji mówią o tym, że suma potrzebna dla zapewnienia uchodźcom bytu na swoim terytorium dosięga 20 mld dolarów. Oznacza to, że z budżetu państwa wydzielono już znaczącą kwotę. Ale obiecane przez UE 3 mld euro problemu nie rozwiążą. Dlatego z gruntu niewłaściwe jest moim zdaniem podejście, przy którym problem uchodźców przyjmuje charakter targu.

    Wszystko to grozi poważnymi problemami w Turcji, w sferze społecznej, gospodarczej i kulturalnej. Szeregi bezrobotnych Turków, których w naszym kraju jest cała masa zasilą syryjscy uchodźcy przybyli w ramach porozumienia z UE. Będziemy starać się znaleźć im pracę, zapewnić im choć jako takie warunki zamieszkania. Wszystko to jeszcze bardziej obciąży gospodarkę naszego kraju. Nie wspomnę już o niebezpieczeństwie konfrontacji na tle religijnym i narodowym w rejonach gęsto zamieszkanych przez uchodźców z Syrii.

    Zobacz również:

    Erdogan zagroził UE wyjściem Turcji z porozumienia w sprawie migracji
    Imigranci nie chcą do Turcji: z powodu ucieczek odwołano dwa rejsy deportacyjne
    Tagi:
    uchodźcy, Europejski Trybunał Praw Człowieka, Unia Europejska, Syria, Turcja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz