14:38 21 Listopad 2017
Warszawa+ 2°C
Moskwa+ 0°C
Na żywo
    Manifestacja w 2. rocznicę katastrofy smoleńskiej, Warszawa, 10 kwietnia 2012

    O rocznicy katastrofy smoleńskiej na Sputniku

    © Sputnik. Władimir Piesnia
    Opinie
    Krótki link
    Leonid Sigan
    Śledztwo smoleńskie (88)
    531615503

    6 rocznica katastrofy smoleńskiej… O tej dacie pamiętamy i temat ten jest obecny w naszych programach.

    O tym, jaki przebieg miał ten dzień w Smoleńsku, na miejscu katastrofy i w kompleksie memorialnym w Katyniu opowiemy w niedzielnym programie Radia Sputnik.    

    Dziś natomiast mieliśmy zamiar przedstawić przegląd publikacji w polskich mediach. Lecz na portalach między innymi TVN24, „Rzeczypospolitej" i „Gazety Wyborczej" z rana nie znaleźliśmy publikacji na ten temat. Tylko „Newsweek" zadziwił nas nagłówkiem: "Większość Polaków nie chce czcić rocznicy katastrofy smoleńskiej." Wynik sondażu wydania jest zdumiewający — nie chce tego prawie 65 % respondentów.

    Na ten temat korespondent Sputnika Leonid Sigan rozmawiał z Wawrzyńcem Konarskim, politologiem, profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego i Akademii Vistula. Oto treść rozmowy telefonicznej:

    — Według Newsweeka większość Polaków nie chce czcić rocznicy katastrofy smoleńskiej. Jest to wynik sondażu tego wydania. Tylko kilkanaście procent respondentów zamierza to uczynić 10 kwietnia. Czym Pan profesor tłumaczy takie wyniki tego badania?

    — Tłumaczę tym, że kwestia smoleńska od początku była dzielącą w dużym stopniu polskie społeczeństwo. Proszę o tym pamiętać, że dwie wersje powodów tej katastrofy i tragedii narodowej były interpretowane w sposób całkowicie dychotomiczny. Pewna grupa uważała od początku, że było to zdarzenie nieszczęśliwe i spowodowane przez ślepy los, czy też może przez niechlujstwo.

    Pomnik ofiar represji politycznych w Katyniu
    © Sputnik. Iliya Pitalev
    Ja wyraziłem również taką opinię na samym początku analiz. Nie mając, co prawda, twardych faktów, ale pozwoliłem sobie na sformułowanie hipotezy, że w tej katastrofie, niestety, zawiniło nasze wspólne, słowiańskie, a więc polskie i rosyjskie niechlujstwo. Tę tezę podtrzymuję w dalszym ciągu, ponieważ nie mamy żadnych twardych faktów, które miałyby potwierdzić drugą hipotezę mówiącą, że był to wypadek spowodowany przez czyjekolwiek celowe działanie.

    Z kolei, sama narracja smoleńska w dużym stopniu podzieliła polskie społeczeństwo. I jest ona dowodem na to, że jeżeli następuje syndrom, jak my to w Polsce nazywamy „okopania się na okopach św. Trójcy", czyli prezentowania dwóch diametralnie różnych opinii w jakiejś istotnej sprawie, wówczas niestety trudno jest znaleźć linię porozumienia.  W istocie, ta interpretacja przekłada się na chęć albo niechęć do celebrowania tego faktu. Bowiem grupa, która chce ten fakt, tę tragedię przypominać, jest grupą mniejszościową. I to właśnie pokazuje ten dychotomiczny zestaw podziałów, jaki istnieje w polskim społeczeństwie i rosnącą niechęć do tego, żeby to wydarzenie, będące wydarzeniem tragicznym, a nie szczęśliwym, obchodzić jako coś, co winno być przypominane.

    Tematy:
    Śledztwo smoleńskie (88)

    Zobacz również:

    Opublikowano żądania Automajdanu wobec prezydenta Petra Poroszenki
    Japończycy prześladowani za antyamerykańskie poglądy poprosili o azyl w Rosji
    Źródło: na terytorium Syrii wkroczyli tureccy żołnierze
    Tagi:
    10 kwietna, Uniwersytet Jagielloński, Newsweek, TVN 24, Wawrzyniec Konarski, Leonid Sigan, Katyń, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz