02:29 22 Listopad 2017
Warszawa+ 1°C
Moskwa0°C
Na żywo
    Kwiaty i znicze na miejscu katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem

    „Żal mi, że polskie władze wzniecają nienawiść wobec Rosji”…

    © Sputnik.
    Opinie
    Krótki link
    Irina Czajko
    261583772

    10 kwietnia jest dniem, na który spada ponury cień dwóch wydarzeń tragicznych – 76 lat temu w lesie Katyńskim rozstrzelano polskich oficerów, a 6 lat temu nie opodal, pod Smoleńskiem, uległ katastrofie polski samolot prezydencki, na pokładzie którego znajdowały się najwyższe rangą osobistości Polski, włącznie z prezydentem kraju.

    Obie te tragedie wstrząsnęły rosyjską opinią publiczną, w tym także doktor habilitowaną historii Natalię Liebiediewą, profesor Instytut Historii Powszechnej Rosyjskiej Akademii Nauk, członkinią rosyjsko-polskiej grupy do spraw trudnych, wyróżnioną licznymi odznaczeniami, w tym także Krzyżem Oficerskim za zasługi. W wywiadzie dla radia Sputnik Natalia Libiediewa powiedziała do korespondentki Iriny Czajko:

    — Dla mnie tragedia 2010 roku wiąże się ze stratą najlepszych spośród moich polskich przyjaciął. Jest to Bożena Łojek, prezes Polskiej Fundacji Katyńskiej, a także Andrzej Przewoźnik, sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Zjednoczył nas razem temat Katynia, którym zajmowałam się jako historyk rosyjski w ciągu wielu lat. Polscy przyjaciele pomogli mnie w wydaniu drukiem dwóch tomów na temat Katynia w języku rosyjskim. Bożena Łojek i Andrzej Przewoźnik byli ludźmi uroczymi, szlachetnymi, ból, jaki zadała mi ich strata, dotychczas żyje w moim sercu.

    W ogóle odczuwam szczere współczucie dla wszystkich, którzy stracili najbliższych i krewnych w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem w dniu 10 kwietnia 2010 roku. Jednakże żal mi, że aktualne władze Rzeczypospolitej Polskiej wyolbrzymiają złość i nienawiść wobec Rosji. Minister obrony Narodowej Andrzej Macierewicz nazwał tamtą katastrofę „akcją terroryzmu" ze strony Rosji. Zainicjował utworzenie nowej dochodzeniowej podkomisji smoleńskiej, chociaż wnioski ekspertów dotychczasowych komisji były jednoznaczne i stwierdziły, że nie było żadnego wybuchu na pokładzie samolotu prezydenckiego. Tym nie mniej pełną parą trwa urabianie Polaków, którym sugeruje się, że odpowiedzialność za zagładę 96 osób na pokładzie samolot, który upadł pod Smoleńskiem, spada też na Rosję, która jakoby zainteresowana była z awarii polskiego samolotu nad swym terytorium. Mnie to wszystko wydaje się po prostu nieuczciwymi rozgrywkami politycznymi.

    —  Czy Pan nadal zajmuje się tematem Katynia?

    — Tak, pracujemy obecnie nad przygotowaniem do druku tomu pod tytułem „Relacje radziecko-polskie w latach 1939-1945". Temat Katynia, rzecz jasna, przejdzie przez całą publikację. Przygotowałam do druku dokumenty rosyjskie, mój kolega Łukasz Adamski z Warszawy —przygotował polskie dane archiwalne, między innymi, znalazł mnóstwo ciekawych danych w archiwach Wielkiej Brytanii- Wbrew wszystkim trudnościom aktualnej sytuacji, praca rosyjsko-polskiej grupy do spraw trudnych jest kontynuowana. Dla nas, historyków, rzeczą najważniejszą jest prawda, potwierdzona wielokrotnie przez poważne świadectwa udokumentowane. Natomiast „wszelkie tańce na kościach", leżące w czyichś interesach politycznych, są, moim zdaniem, bluźnierstwem.

    Zobacz również:

    Pomnik w Smoleńsku: problemy z łącznością? Po polskiej stronie cisza
    Miesięcznica katastrofy smoleńskiej z asystą wojskową
    Pod Smoleńskiem pojawi się pierwsze w Rosji muzeum tragedii katyńskiej
    Tagi:
    Antoni Macierewicz, Katyń, Smoleńsk, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz