22:30 19 Listopad 2017
Warszawa+ 4°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko

    Bloomberg View: Poroszenko sam jest winien, że zmarnował dwa lata

    © Sputnik. Sergey Guneev
    Opinie
    Krótki link
    3840470

    Wyniki referendum w Holandii świadczą o tym, że przez dwa lata osłabionej Ukrainie nie udało się zdobyć poparcia zwykłych Europejczyków – pisze Leonid Bershidsky na łamach Bloomberg View.

    Poroszenko i jego zespół mieli dwa lata, by udowodnić, że Ukraina chce się stać częścią Europy, ale przegapili okazję i winić mogą tylko siebie – pisze Leonid Bershidsky.

    Jego zdaniem, wyniki referendum w Holandii świadczą o tym, że przez dwa lata osłabionemu ukraińskiemu państwu nie udało się zdobyć poparcia zwykłych Europejczyków.

    Oczywiście można powiedzieć, że Holendrzy nic nie wiedzą o Ukrainie lub że ich ona wcale nie obchodzi, ale nie jest tak: w katastrofie lotniczej pod Donieckiem zginęło 193 obywateli tego kraju.

    To jedna z największych tragedii w historii Holandii, po której śledzono, co się dzieje na Ukrainie.

    Bershidsky pisze, że podczas referendum ludzie mogli wesprzeć Ukrainę w jej dążeniu do „zapewnienia sobie niezależności i położenia kresu radzieckiej spuściźnie”, ale tego nie zrobili.

    — Choć coraz bardziej niepopularny Poroszenko odciął się od referendum, oświadczając, że „strategicznie nie jest ono przeszkodą na drodze Ukrainy do Unii Europejskiej”, w rzeczywistości może być ono jednym z ostatnich ciosów w zdolność prezydenta do utrzymania władzy w swoich rękach – wyjaśnia publicysta.

    Według niego, od ukraińskiego prezydenta odwracają się nawet jego byli sojusznicy, np. Mustafa Najem, który powiedział, że wyniki głosowania w Holandii to wyrok wymierzony właśnie w Poroszenkę.

    Flaga UE
    © AFP 2017/ Emmanuel Dunand
    W tej sytuacji nie na rękę są „ukraińskiemu oligarsze, który został politykiem” panamskie dokumenty łączące go z rajami podatkowymi oraz zamrożenie przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy kolejnej transzy pomocy dla Ukrainy.

    Premier Holandii Mark Rutte zaznaczył, że jego rząd weźmie pod uwagę wyniki głosowania. W praktyce w ogóle może to nie wpłynąć na umowę stowarzyszeniową między Ukrainą a Unią Europejską, ale dla Kijowa referendum było „ważnym sygnałem w krytycznym czasie”.

    Jak pisze Bershidsky, Ukrainę czekają nowe wstrząsy polityczne: nowe pokolenie prozachodnich aktywistów spróbuje oczyścić kraj z elit istniejących jeszcze przed wydarzeniami na Majdanie.

    — Nowe porządki raczej nie polepszą wizerunku Ukrainy w Europie, gdzie jest ona uważana za słaby i zupełnie skorumpowany kraj, który prosi o każdą pomoc, ale mało robi, by pomóc sobie samemu – pisze autor.

    Ludzie, którzy zmienią Poroszenkę i jego otoczenie, będą musieli długo i uporczywie pracować, by zdobyć zaufanie Europejczyków.

    Zobacz również:

    20 lat pozbawienia wolności za selfie
    Rosja i USA opracowują projekt konstytucji dla Syrii
    Obama prosi o pomoc Putina. Biały Dom nie komentuje
    Tagi:
    referendum, Unia Europejska, Petro Poroszenko, Holandia, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz