10:51 24 Sierpień 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 15°C
Na żywo
    Obchody rocznicy katastrofy smoleńskiej w Polsce

    Jedenaste przykazanie: Współczuj uciemiężonym

    © AFP 2017/ Wojtek Radwanski
    Opinie
    Krótki link
    Aniela Bilewicz
    383881644

    Jeśli zechcecie zrozumieć co kieruje rządzącymi nami, nie próbujcie analizy. Patrzcie na nich jak na sektę. Sektę z własnym guru, apostołami, męczennikami, kapłanami i wiernymi. Co kieruje tymi ostatnimi? To co w każdej sekcie - potrzeba wiary w „coś" i przynależności do „czegoś".

    Wrak samolotu Тu-154 na lotnisku w Smoleńsku
    © Sputnik. Oleg Miniejew
    Może to być efekt prania mózgów, wyrachowania bądź zaburzeń psychicznych.

    Nie przyłączę się do chóru tych, którzy przepraszają „Braci Moskali" za polską rusofobiczną histerię. Za dużo już tych przeprosin. Za dużo wyjaśnień, że nie każdy Polak jest wrogiem Rosjanina. Za dużo zapewnień, że nie wszyscy z nas to idiotki i idioci. Gdyby dobry Bóg zechciał rozszerzyć dekalog swoich przykazań, 11 powinno brzmieć: Współczuj uciemiężonym.

    Już przed rokiem, rządząca obecnie PiS obiecywała wprowadzić w Polsce rewolucyjne zmiany. Słowa dotrzymują. Niestety, potwierdziła się też mądrość polskiej pisarki Marii Dąbrowskiej (1889 — 1965):  „Wszelki rewolucjonizm (nawet w sztuce) jest nim, póki nie chwyci władzy w ręce, wtedy staje się zaraz despotyzmem".

    I stało się tak w Polsce, którą lider rządzącej partii oficjalnie już nazywa „najjaśniejszą". Biada ateistom! Biada socjalistom i liberałom! Biada zdrowym na rozumie! Wszystkim poza nimi — biada! Nie oczekujcie więc, Bracia Moskale, przeprosin - współczujcie nam.

    Drut kolczasty
    © AFP 2017/ Joe Klamar
    Wybuch nuklearny
    © Fotolia/ Romolo Tavani
    Zakończyły się uroczystości związane z upamiętnieniem ofiar tragicznej katastrofy lotniczej z 10 kwietnia 2010 r. Ponad dobę z kilkudziesięciu anten państwowej telewizji i kilkunastu państwowego radia sączyła się mieszanka żółci z jadem. Płynęła ta ciecz z prawicowych i kościelnych anten, portali, kłuły oczy litery gazet. Ci, którzy nie chcą utożsamiać się z tym festiwalem nienawiści stają się „gorszym sortem" — jak nazywa nas prezes rządzącej krajem partii, lub „plewami przesiewanym przez dobry wiatr" — jak uprzejmie nazwał nas ksiądz inicjujący modlitwę przed pałacem Prezydenta RP. Jeśli doszły was, Bracia Moskale, echa krzyków wiedzionych nienawiścią histeryków — nie oczekujcie przeprosin. Pomyślcie o nas i — współczujcie nam.

    Jeśli zechcecie zrozumieć co kieruje rządzącymi nami, nie próbujcie analizy. Patrzcie na nich jak na sektę. Sektę z własnym guru, apostołami, męczennikami, kapłanami i wiernymi. Co kieruje tymi ostatnimi? To co w każdej sekcie — potrzeba wiary w „coś" i przynależności do „czegoś". Może to być efekt prania mózgów, wyrachowania bądź zaburzeń psychicznych. Nie przejmujcie się pomówieniami Prezydenta Rosji i byłego premiera RP o wspólne zorganizowanie zamachu na polskiego Prezydenta przed sześcioma laty. Mimo uszu puśćcie słowa o polskim więzieniu, które czeka na Prezydenta FR. Pomyślcie o tym, że ludzie to mówiący mają władzę nad armią, policją, prokuraturą i wymiarem sprawiedliwości. Pomyślcie o tym, że już pogwałcili zapisy Konstytucji. Pomyślcie o tych, przeciw którym już zwraca się aparat represji i — współczujcie nam.

    Nowy prezydent Polski Andrzej Duda podczas uroczystości zaprzysiężenia w Warszawie
    © REUTERS/ Kacper Pempel
    Dziennikarz Rossiya Segodnya Leonid Swiridow
    © Zdjęcie: MAX LURIE
    Trudne to będzie, ale choć przez chwilę nie myślcie o setkach pomników upamiętniających krew żołnierzy Armii Czerwonej, które mają zniknąć z polskich miast i miasteczek. Uświadomcie sobie, że „żołnierzami wyklętymi" stają się setki tysięcy naszych rodaków — żołnierzy I i II Armii Wojska Polskiego. Że nie świętujemy już rocznicy wyzwolenia Warszawy  czy Kołobrzegu. Bądźcie pewni, że rocznicę zakończenia II Wojny Światowej też będziemy obchodzić jako początek radzieckiej okupacji. Boli was to? Nas też, tylko nie stać nas na luksus patrzenia na te rewolucyjne zmiany z dystansu. Zanim więc wykrzyczycie słowa swego oburzenia, pomyślcie o tych, którzy stają się ofiarami zachodzącej rewolucji nazywanej przez rządzących „dobrą zmianą" i choć trochę — współczujcie nam.

    Nie przejmujcie się tym, że w ramach dekomunizacji, PiS-owscy radni Torunia zamierzają zmienić nazwę ulicy Jurija Gagarina, na jakąś nie gloryfikującą komunistycznych oprawców. Pomyślcie co przyjdzie nam, matkom, mówić dzieciom o historii podboju kosmosu, aby było to zgodne z aktualną doktryną? Czy kolejne wezwanie — współczujcie nam, będzie przesadzone?

    Współczujcie nam, że rządzący nie chcą w swoim zacietrzewieniu wspomnieć słów Adama Asnyka (1838 — 1897), cudnego poety, a w czasie powstania styczniowego członka Rządu Narodowego:

    (…) „Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy,

    Choć macie sami doskonalsze wznieść;

    Na nich się jeszcze święty ogień żarzy,

    I miłość ludzka stoi tam na straży,

    I wy winniście im cześć!". (…).

    Nie oczekujcie więc, Bracia Moskale, przeprosin. Współczujcie nam, ofiarom despotyzmu. A jeśli wystarczy wam sił i wiary, pomódlcie się z nami by dobry Bóg w końcu wysłuchał słów, jakie w 1979 r. wzniósł do Niego polski papież — Jan Paweł II:

    (…) „Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!".

    Aniela Bilewicz, polska publicystka

    Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    "Refleksyjnie i bez zbędnych akcentów politycznych" - obchody w Katyniu i Smoleńsku
    Macierewicz: raport Millera ws. katastrofy smoleńskiej został sfałszowany
    Nauki ze Swiridowa: „bezpieczeństwo jest najważniejsze”
    Macierewicz: katastrofa lotnicza pod Smoleńskiem miała na celu pozbawić państwo władz
    Doktryna szoku a la PiS
    Szydło jeszcze może — przynajmniej teoretycznie
    Tagi:
    Prawo i Sprawiedliwość, Wojsko Polskie, Armia Czerwona, Jurij Gagarin, Warszawa, Smoleńsk, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz