15:40 23 Listopad 2017
Warszawa+ 9°C
Moskwa-3°C
Na żywo
    Walki w Daraja w Syrii

    Syria przed wyborami - „Najważniejsze to przywrócić zaufanie"

    © Sputnik. Michael Alaeddin
    Opinie
    Krótki link
    3434270

    Syrii potrzebny jest rząd reprezentujący wszystkie środowiska, zdolny stanąć w obronie swojego narodu i walczyć z terroryzmem. W tej kwestii ministrowie spraw zagranicznych państw G7, którzy spotkali się wczoraj w Hiroszimie, okazali się jak nigdy jednomyślni.

    Korespondent Sputnika Władimir Filipow uważa, że realizację tych zadań zapewnia właśnie rząd Baszara Asada. Ale przedstawiciele grupy G7 powtórzyli w końcowym oświadczeniu starą śpiewkę: żeby uregulować sytuację w Syrii Baszar Asad musi odejść.

    A kto wobec tego walczy teraz w Syrii z terrorystami? Kto wyzwala Palmyrę i inne miasta i wsie? Opozycja, zdeklarowani przeciwnicy Asada? Nie. Starożytne miasto wyzwalały siły rządowe, wspierane przez rosyjskie lotnictwo — twierdzi Władimir Filipow. A opór stawiały im właśnie opozycyjne siły. Te stanowią masę bardzo niejednorodną i trudno zrozumieć, kto jest terrorystą, a kto nie. Nawet na Zachodzie z trudem ich rozróżniają. Pewnie właśnie z tej przyczyny tak nieenergicznie walczyła z Daesh koalicja pod przywództwem USA. Najwyraźniej bała się, że może przypadkowo uderzyć nie w terrorystów, a w umiarkowaną — i jednocześnie uzbrojoną — opozycję. Umiarkowana uzbrojona opozycja — to absurdalne określenie także zostało ukute przez Zachód.

    Czasem odnosi się wrażenie, że żyjemy w kilku rzeczywistościach — ciągnie Władimir Filipow. — W jednej pełną parą idzie walka z terrorystami Daesh, która daleka jest jeszcze od zwycięskiego końca. Umiarkowana opozycja oddała na pastwę bojowników Daesh Palmyrę. Ona nacierała na wojska Asada! Szkoda oczywiście starożytnych zabytków. Ale — jak wiadomo — gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Dlatego Waszyngton i Londyn prawie nie zauważyli, jak Palmyra została wyzwolona z rąk terrorystów. No i cóż takiego!? Oni przecież Bagdad wyzwalali spod reżimu Husajna, i Tripoli — spod reżimu Kaddafiego. W drugiej paralelnej rzeczywistości, Syria już prosperuje, bo Baszar Asad jakoby „haniebnie uciekł" z Damaszku, w którym zapanowali ci sami umiarkowani uzbrojeni.

    Nie przeszkodziło to przedstawicielom dyplomacji państw G7 oświadczyć przed całym światem, że „pracują nad trwałą i długofalową stabilizacją i nad odbudową Syrii".

    Tymczasem, 13 kwietnia w Syrii odbędą się wybory parlamentarne. I jak przekonuje przedstawiciel starszyzny Haled Zeid z miejscowości Aejn Altina, „nikt nie zdoła zbudować przyszłości naszego kraju poza Syryjczykami. Teraz najważniejszą dla nas rzeczą jest przywrócenie pomiędzy sobą zaufania. Trzeba rozmawiać ze wszystkimi, myśleć o przyszłości. Inaczej będziemy wojować do końca życia".

    Zobacz również:

    Syryjska armia rozpoczęła ofensywę na południe od Aleppo
    Rosyjski MSZ: Rosja nie wycofała ani jednego wniosku w sprawie uregulowania w Syrii
    Opinia: przyczyną katastrofy Mi-28N był niedostateczny nalot
    Tagi:
    wybory parlamentarne, Daesh (Państwo Islamskie), G7, Baszar al-Asad, Syria
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz