14:56 18 Listopad 2017
Warszawa+ 6°C
Moskwa+ 3°C
Na żywo
    Szef ukraińskiego rządu Wołodymyr Hrojsman

    Bloomberg View: „niezależność” Hrojsmana została zaplanowana przez Poroszenkę

    © REUTERS/ Valentyn Ogirenko
    Opinie
    Krótki link
    91154195

    To, że nowy szef ukraińskiego rządu Wołodymyr Hrojsman rzekomo wykazuje się niezależnością w rzeczywistości jest korzystne dla prezydenta Poroszenki – uważa Leonid Bershidsky z Bloomberg.

    W artykule na łamach Bloomberg View Bershidsky zwraca uwagę na skład nowej Rady Ministrów: większość stanowią zwolennicy Poroszenki. Niepopularny prezydent-biznesmen umacnia swoją władzę, tak jak zrobił to przed nim Wiktor Janukowycz.

    I choć w ramach procesu negocjacyjnego w sprawie utworzenia nowego rządu Hrojsman rzekomo chciał zrezygnować z urzędu premiera w przypadku, jeśli jego żądania nie zostaną spełnione, takie oświadczenia należy traktować ze sporą dozą sceptycyzmu.

    — Poroszenko chce, aby Hrojsman wydawał się niezależny nie tylko w oczach waszyngtońskich polityków, którzy ostrożnie podchodzą do monopolizacji władzy przez Poroszenkę – pisze Bershidsky.

    W nowym rządzie znalazło się również miejsce dla byłych kolegów Hrojsmana z Winnicy — miasta, którego był kiedyś burmistrzem.

    Bershidsky podkreśla, że na tym stanowisku zrobił dużo dobrego dla swojego miasta. Jednak rodzina Hrojsmana jest właścicielem sporego centrum handlowego w Winnicy, które zostało wybudowane w trakcie trwania jego kadencji. Zresztą – jak pisze autor – za kredyty, które do tej pory nie zostały spłacone.

    Zdaniem autora nowy premier jest typowym ukraińskim urzędnikiem. Zdolny i sprytny, ale jednocześnie myślący jedynie o własnych interesach.

    Bershidsky uważa, że gabinet Hrojsmana jest ciekawy nie z powodu tego, kto w nim zasiada, ale raczej dlatego, kogo w nim nie ma. Przede wszystkim brak w nim obcokrajowców i bankierów inwestycyjnych, których obecność w rządzie byłego premiera Arsenija Jaceniuka zainicjował szef administracji prezydenta Ukrainy Borys Łożkin.

    Nie znaleźli się w nim ani była minister finansów Natalie Jaresko, Amerykanka pochodzenia ukraińskiego, ani litewski finansista Aivaras Abromavičius, piastujący w rządzie Jaceniuka tekę ministra rozwoju gospodarczego i handlu.

    Nie ma w nim też „gwiazd sektora prywatnego”, które trafiły do aparatu państwowego po wydarzeniach na Majdanie. Głównie chodzi o byłego ministra infrastruktury Andrija Pywowarskiego, który – według Bershidsky’ego – próbował reformować skorumpowaną strukturę transportową kraju, ale w końcu został zmuszony do złożenia ministerialnej teki.

    W efekcie – jak pisze Bershidsky – w ukraińskim rządzie nie ma już miejsca dla cudzoziemców i romantyków.

    Zobacz również:

    Who Is Mr. Trump?
    NATO: nowe rosyjskie okręty podwodne utrudniają realizację zadań USA i sojuszowi
    Szef włoskiej dyplomacji wystąpił o zniesienie sankcji wobec Rosji
    Tagi:
    Arsenij Jaceniuk, Wołodymyr Hrojsman, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz