06:42 20 Listopad 2017
Warszawa+ 2°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Syryjscy imigranci w miasteczku namiotowym na turecko-greckiej granicy

    Imigranci muzułmanie zachowują się w Europie jak u siebie

    © Sputnik. Sergey Stroitelev
    Opinie
    Krótki link
    86085810

    Uchodźcy, którzy przyjeżdżają do Europy z krajów Bliskiego i Środkowego Wschodu, Azji i Afryki coraz częściej zachowują się agresywnie i narzucają swoje religijne i ideologiczne zapatrywania społecznościom lokalnym. Wobec takich ludzi nie da się już stosować chrześcijańskiego pojęcia miłosierdzia i lojalności władz.

    Do takiego wniosku doszli uczestnicy XXII Międzynarodowej Konferencji Fundacji Jedności Narodów Prawosławnych, która odbyła się w minionym tygodniu w Serbii.

    W dyskusjach wzięli udział przedstawiciele organizacji religijnych, duchowni, państwowi, działacze społeczni i polityczni, uczeni z Rosji, Ukrainy, Serbii, Jordanii i dwudziestu innych krajów.

    W rezultacie masowego napływu uchodźców, już dziś „ma miejsce ostry konflikt pomiędzy kulturami, modelami zachowania, a także w błyskawicznym tempie zmienia się religijna mapa Zachodniej i Centralnej Europy" — uważa prezes Funduszu Jedności Narodów Prawosławnych Walerij Aleksiejew.

    Islamski czynnik rozsadza etnoreligijną równowagę na kontynencie, wyraźnie na niekorzyść Europy — uważa Aleksiejew. I to pomimo tego, że ilość przesiedleńców-muzułmanów nie powinna stanowić zagrożenia dla setek milionów Europejczyków. Tylko w zeszłym roku do krajów Starego Świata przedostało się ok. 1,5 mln ludzi, z czego większość to muzułmanie z urodzenia.

    Europejczycy, przyzwyczajeni do „swojego lokalnego" i generalnie rzecz biorąc dyskretnego i umiarkowanego islamu, są wstrząśnięci wprowadzonym przemocą radykalnym modelem islamu, który nie skrywa celu zawojowania jak największej przestrzeni kulturalno-duchowej.

    Bynajmniej nie wszyscy uchodźcy to osoby uciekające od wojny i oczekujący na wszelką formę pomocy i wsparcia. Niektórzy z nich zachowują się agresywnie i narzucają swoje religijne i ideologiczne zapatrywania, popadając czasem w skrajności. Już dziś obserwujemy przypadki, kiedy tzw. uchodźcy żądają obowiązkowego i bezwarunkowego przejścia chrześcijan na islam, albo przyjęcia islamu przez osoby niewierzące w krajach, które ich przyjmują — zauważa deputowany Zgromadzenia Ludowego (parlamentu) Bułgarii Jewgienij Stojew.

    W przytłaczającej większości ludzie ci przybywają nie z Syrii, a z obozów w Libii i Turcji, gdzie ich życiu nic nie zagraża. Chodzi przede wszystkim o młodych,  silnych, nieżonatych mężczyzn, którzy przyjeżdżają z Iraku, Afganistanu i krajów Afryki Północnej. Są bardzo dobrze zorganizowani, mają duże wymagania, są przepełnieni agresją i całkowicie pewni, że mają prawo do wszystkiego, co jest w Europie.

    Przyjeżdżając do Niemiec i innych bogatych europejskich krajów, imigranci nie chcą żyć na prowincji, gdzie z myślą o nich budowane są nowe albo opróżniane stare mieszkania, a ciągną do dużych miast, gdzie znajdują pod dostatkiem rozrywek i kobiet. Wielu z nich odmawia przyjmowania jedzenia i humanitarnej pomocy, bo pieniędzy mają pod dostatkiem. Są dobrze ubrani, wyposażeni w najnowsze smartfony i tablety. Jadą do Europy nie po to, żeby podjąć pracę i integrować się z europejską wspólnotą, a po to, by otrzymać bezpłatne wygodne mieszkanie, wykształcenie, dostęp do opieki medycznej i świadczeń socjalnych.

    Najlepszym przykładem tego, jak niechętnie imigranci podejmują trud integracji z przyjmującym ich społeczeństwem jest to, co dzieje się w Grecji. Jak zaświadcza metropolita Kalawrity i Ajalei Ambroży (Grecki Kościół Prawosławny), w Grecji zdarza się, że imigranci zdejmują ze ścian cerkwi i kaplic ikony i rozpalają z nich ogniska.

    Niestety można stwierdzić, że pomagając w taki czy inny sposób imigrantom, władze europejskich krajów wyrządzają krzywdę własnym społeczeństwom.

    Ludzie, którzy decydują się na emigrację muszą się zmieniać i przystosowywać do nowych warunków. Ale też przyjmujący ich ludzie, czy im się to podoba, czy nie, muszą się zmieniać. Z tej przyczyny problem uchodźców nabiera globalnego charakteru i musi być mądrze rozwiązywany, odpowiedzialnie i z myślą o długofalowych konsekwencjach.

    Zobacz również:

    Paryż zmaga się ze skutkami kryzysu migracyjnego - pogrom przy stacji metra
    Kilkuset uchodźców na greckiej wyspie Chios wyraziło protest przeciwko ich wydaniu Turcji
    Tagi:
    chrześcijaństwo, islam, uchodźcy, Europa
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz