23:47 26 Wrzesień 2017
Warszawa+ 16°C
Moskwa+ 9°C
Na żywo
    Prezydent USA Barack Obama po przybyciu na lotnisku w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej

    W Arabii Saudyjskiej zignorowano Obamę

    © AFP 2017/ Jim Watson
    Opinie
    Krótki link
    141861722

    Król Arabii Saudyjskiej odmówił spotkania się z prezydentem USA na lotnisku i wysłał tam małą delegację drobnych urzędników. Lokalna telewizja również nie poświęciła wizycie Baracka Obamy wiele uwagi.

    Prezydent USA Barack Obama w środę przybył z wizytą do Arabii Saudyjskiej, gdzie czekało go chłodne powitanie, informują zagraniczne media.

    „Dziś stało się jasne, jak bardzo Obama rozgniewał Saudyjczyków. Po przybyciu wyraźnie przyjęto go chłodno”, — napisał magazyn Der Spiegel.

    Na lotnisku Baracka Obamę powitał nie król Arabii Saudyjskiej (jak kiedyś George’a W. Busha), lecz tylko niewielka delegacja z gubernatorem Rijadu na czele, poinformował kanał CNN. Monarcha powitał prezydenta USA dopiero w pałacu Erg, gdzie też miało miejsce dwustronne spotkanie za zamkniętymi drzwiami.

    Saudyjskie media nie transmitowały kadrów z lądowania prezydenckiego samolotu i podróży Obamy do pałacu. Jednak w przeddzień jego przybycia telewizja pokazała, jak król Salman osobiście wita na lotnisku przywódców krajów Zatoki Perskiej. W rezultacie w sieciach społecznościowych przyjęcie Obamy natychmiast określono za lekceważące, zauważa CNN.

    Analityk Gulf Research Center Mustafa Alani uważa za niezwykłą nieobecność najwyższych delegatów podczas przyjęcia prezydenta USA. Według niego Arabia Saudyjska w ten sposób dała jasno do zrozumienia, że nie ufa Obamie.

    „U Saudyjczyków były różnice zdań także w stosunkach z poprzednimi prezydentami. Zaś w tym przypadku widać głęboką nieufność wobec prezydenta, który niczego nie wypełnia” — cytuje słowa eksperta Associated Press.

    Arabia Saudyjska obawia się, że Waszyngton flirtuje z jej rywalem — Iranem. W niedawnym wywiadzie Obama nazwał Saudyjczyków „tzw. sojusznikami”, a także zasugerował Rijadowi „podział” regionu Bliskiego Wschodu z Teheranem. Te słowa wywołały duże oburzenie Saudyjczyków.

    W Kongresie Stanów Zjednoczonych w ostatnich dniach coraz wyraźniej słychać głośną krytykę pod adresem Arabii Saudyjskiej. Politycy zaproponowali ograniczyć sprzedaż broni Rijadowi, a także powiedzieli o jego możliwym związku z atakami terrorystycznymi z 11 września. Saudyjskie władze w odpowiedzi zagroziły wyprzedaniem swoich wielomiliardowych aktywów.

    Wszystkie te wydarzenia odbywają się na tle zwiększania wielkości zasobów energetycznych w Stanach Zjednoczonych, co czyni ten kraj coraz mniej uzależnionym od bliskowschodniej ropy, zaznaczył CNN.

    Zobacz również:

    Asad: terroryzm wspierają Turcja i Arabia Saudyjska oraz kraje Zachodu
    Arabia Saudyjska wysyła myśliwce do Turcji
    Arabia Saudyjska omawia szczegóły i datę wprowadzenia wojsk do Syrii
    Tagi:
    Salman bin Abdulaziz Al Saud, Barack Obama, USA, Arabia Saudyjska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz