16:31 20 Listopad 2017
Warszawa+ 3°C
Moskwa+ 2°C
Na żywo
    Posiedzenie Parlamentu Europejskiego w Brukseli

    Anna Fotyga na czele pospolitego ruszenia

    © AP Photo/ Geert Vanden Wijngaert
    Opinie
    Krótki link
    171694560

    Przygotowywany właśnie raport Parlamentu Europejskiego, który - jak mówią jego autorzy - bierze na celownik propagandę w Unii Europejskiej, wydaje się dziwną inicjatywą, która zagraża nawet stabilności kontynentu europejskiego. Sophie Rauszer, doradca polityczny Grupy Zjednoczonej Lewicy w Parlamencie Europejskim, miała wgląd do szkicu raportu.

    Rauszer mówi w rozmowie ze Sputnikiem, że już sam tytuł raportu jest dość dziwny: chodzi o nową unijną strategię w zakresie komunikacji, która ma pozwolić na odpieranie wszelkich prób propagandy przeciwko UE ze strony państw trzecich, głównie państwa rosyjskiego.

    Sprawozdawczynią jest pani Anna Fotyga, deputowana z polskiego środowiska prawicowego. W Parlamencie Europejskim dojrzewa dziś pospolite ruszenie Polaków i deputowanych z krajów bałtyckich połączonych swą antyrosyjskością, a nawet rusofobią. Sprawozdanie zostało napisane w takim właśnie duchu.

    Przeprowadzone ostatnio w Holandii referendum, które pokazało, że obywatele tego kraju nie zgadzają się na stowarzyszenie Ukrainy z UE, jest skądinąd wspomniane w sprawozdaniu. Rauszer zwraca uwagę na skandaliczne wypowiedzi europejskiego dziennikarza, który oskarżył Rosję, że maczała w tym palce.

    „Nie powołując się na jakiekolwiek źródła, dziennikarz mówi, że Holendrzy zagłosowali przeciwko umowie stowarzyszeniowej Ukrainy z UE, bo tak zainspirowała ich Rosja" — powiedziała Rauszer.

    Rozmówczyni mówi, że pod wpływem działań deputowanych z Polski i krajów bałtyckich nastroje w dużych grupach parlamentarnych na poziomie europejskim i w Komisji do spraw Zagranicznych PE nabierają iście antyrosyjskiego charakteru:

    Z reguły, jeśli podnoszona jest jakaś kwestia mająca związek w Rosją, eurodeputowani z Polski i państw bałtyckich od razu podnoszą głos, tym samym zadając ton sprawozdaniu, który jest jednoznacznie skierowany przeciwko Rosji. I nawet jeśli ktoś inny chciałby załagodzić ton, to musi ustąpić przed zdeterminowaną pozycją sprawozdawczyni.

    Opętani antyrosyjskim duchem deputowani posuwają się nawet do stawiania w jednym rzędzie Rosji i Daesh:

    „Na jednym poziomie stawiają członka ONZ, który zrobił niezmiernie dużo dla sukcesu negocjacji w Genewie, i Daesh. W zakresie retoryki znajdujemy się już na granicy szaleństwa" — dodaje Rauszer.

    Zobacz również:

    Eurodeputowani na forum w Jałcie: UE prowadzi politykę podwójnych standardów
    Zdaniem Berlina Snowden może być agentem Kremla
    „Tallinn płonie" lub antyrosyjska histeria w bałtyckim regionie
    Tagi:
    propaganda, Parlament Europejski, Anna Fotyga, Rosja, Unia Europejska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz