23:37 06 Grudzień 2019
Kobiece Oddziały Obrony

„The Wall Street Journal”: USA nie chcą odstąpić swego sojusznika Rosji

© AFP 2019 / Safin Hamed
Opinie
Krótki link
20861
Subskrybuj nas na

Stany Zjednoczone niepokoi wzrost autorytetu Rosji wśród Kurdów, którzy mogą odegrać ważną rolę w nowej Syrii.

Taktyka Rosji, oparta na zbliżeniu z niektórymi kurdyjskimi grupami na Bliskim Wschodzie, może podważyć amerykańsko-kurdyjski sojusz i doprowadzić do zwiększenia wpływów Moskwy w regionie – pisze amerykańska gazeta „The Wall Street Journal”.

Kreml będzie zwiększać swoją obecność na Bliskim Wschodzie i umacniać współpracę z Kurdami – przekonują dziennikarze Ben Kesling i Thomas Grove.

Anonimowe źródło w Departamencie Obrony Stanów Zjednoczonych poinformowało WJS, że Rosja prawdopodobnie koncentruje swoje wsparcie na jednej konkretnej grupie ludności w Syrii Zachodniej, tzw. „afrińskich Kurdach”.

Stany Zjednoczone wspierają inne kurdyjskie ugrupowania w Syrii i Iraku. Waszyngton uważa, że w walce z Państwem Islamskim mogą okazać się skuteczne Powszechne Jednostki Ochrony (YPG).

Prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama
© AFP 2019 / Andrew Caballero-Reynolds
Niemniej jednak amerykańscy urzędnicy uznali, że rosyjskie zainteresowanie Kurdami „może odsunąć na drugi plan stary sojusz USA z tą grupą etniczną, nieposiadającą swego państwa, i zwiększyć wpływy Moskwy w regionie”.

Choć przedstawiciel Pentagonu w Iraku pułkownik Steve Warren powiedział, że amerykański resort obrony nie obawia się współpracy Rosji z Kurdami, nie wszyscy eksperci się z tym zgadzają.

Jest wśród nich profesor z George Mason University Mark Katz. Jego zdaniem teraz Stany Zjednoczone mogą zwiększyć dostawy broni dla współpracujących z nimi Kurdów, by nie dopuścić do umocnienia pozycji Rosji.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel i turecki premier Ahmet Davutoglu odwiedzili jeden z obozów dla uchodźców w prowincji Gaziantep na południowym wschodzie Turcji
© REUTERS / Bundesregierung/Steffen Kugler
Autorytet Moskwy wśród tej mniejszości wzrósł również po rosyjskich oświadczeniach, że kurdyjscy przedstawiciele powinni uczestniczyć w międzysyryjskich rozmowach w Genewie.

— Do interwencji Rosji w Syrii Kurdowie nie mieli protektora i żadnych istotnych pretensji co do udziału w rozmowach pokojowych – pisze „The Wall Street Journal”.

Ogólnie rzecz biorąc, sukcesy Kurdów w walce z Państwem Islamskim i poczucie, że Amerykanie nie udzielili im pełnowartościowego wsparcia, dały Moskwie podstawy do umocnienia więzi z grupą, która prawdopodobnie odegra ważną rolę w nowej Syrii, zaznacza gazeta.

Podczas wojny w Syrii Kurdowie stali się faktycznie trzecią stroną konfliktu: zachowują neutralność z syryjskimi władzami i prowadzą zaciekłe walki z islamistami. Prezydent Syrii Baszar al-Asad w wywiadzie dla RIA Novosti wyraził nadzieję, że w rozmowach w Genewie zapadnie decyzja o rządzie przejściowym. Kurdowie nie uznają Genewy-3, bo rozmowy toczą się bez ich udziału.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Twórcy systemu tortur CIA odpowiedzą na pozew poszkodowanych przed sądem USA
Haubica „Koalicja-SW” otrzyma pocisk z nawigacją satelitarną
Azerbejdżan: 108 przypadków naruszenia rozejmu w Górskim Karabachu w ciągu doby
Tagi:
Kurdowie, USA, Rosja, Syria
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz