19:29 19 Listopad 2019
Pomnik Romskich ofiar nazizmu w Borzęcinie

Zdewastowano pomnik romskich ofiar nazizmu w Borzęcinie

© Zdjęcie: Zygmunt Put
Opinie
Krótki link
30464
Subskrybuj nas na

— Jestem w szoku. Nie rozumiem tego, co się dzisiaj dzieje w Polsce, tej nienawiści, złości, rasizmu - mówi Małgorzata Mirga, autorka znajdującej się na pomniku rzeźby i romska artystka.

Drut kolczasty
© AFP 2019 / Joe Klamar
Do zniszczenia postumentu doszło w nocy. Jak twierdzi Adam Bartosz, dyrektor Muzeum Okręgowego w Tarnowie, które sprawuje pieczę nad pomnikiem, w akcję jego zniszczenia musiało być zaangażowanych co najmniej 5-6 osób.

— Nie mamy do czynienia z aktem chuligaństwa, z przewróceniem śmietnika po pijanemu. To kilkusetkilogramowy blok drewna, który dźwigiem spuszczano na żelazne słupy. Żeby to zniszczyć, potrzebne było zorganizowane działanie — tłumaczy.

Sprawców jak dotąd nie odnaleziono, policja zabezpieczyła ślady i prowadzi dochodzenie w tej sprawie, informuje polska gazeta internetowa Strajk.eu.

Pomnik w Borzęcinie upamiętniał ofiary nazistowskiej masakry z 1943 roku. Żołnierze niemieccy zaprowadzili wówczas do lasu 29 Romów: trzech mężczyzn, pięć kobiet, 21 dzieci, i wszystkich rozstrzelali. W miejscu, gdzie zginęli, w 2010 roku powstał postument przedstawiający upadającą kobietę i klęczące dziecko; wyryto na nim fragment wiersza artystki romskiej, Papuszy: "Nie było życia dla Cyganów w mieście/ i na wsi zabijali, zabijali nas./ Co robić? Szły z dziećmi Cyganki w las,/ daleko w las, by nie znalazły nas niemieckie psy". Autorką rzeźby jest Małgorzata Mirga, artystka romska i animatorka kultury.

 To akt wandalizmu, którego nie mogę zrozumieć. Tam zginęły kobiety, dzieci. To jest wynik tego, co się teraz dzieje, tej wzbierającej fali ksenofobii. Razem z całym tym rasizmem, na który jest zresztą ogromne przyzwolenie, też ze strony władzy, z całą tą nienawiścią wobec uchodźców, nasiliła się też przemoc wymierzona w nas, w Romów — mówi Mirga.

Przez Borzęcin od 20 lat przejeżdża Międzynarodowy Tabor Pamięci Romów, który odwiedza miejsca, gdzie dochodziło do rzezi ludności romskiej przez oddziały nazistowskie. Jak twierdzi Bartosz, który od lat jest zaangażowany w tę inicjatywę, lokalni mieszkańcy zawsze odnosili się do niej z pełną otwartością. — Oczywiście nie da się wykluczyć, że wśród tylu serdecznych ludzi znalazł się jeden mniej serdeczny — mówi rozgoryczony dyrektor.

Romowie byli przez Niemców traktowani jak Żydzi; mieli zostać wymordowani. Zagładę Romów określa się nazwą Porajmos ("Pożarcie"), szacuje się, że nazistowskie Niemcy wraz z sojusznikami (za Porajmos odpowiedzialne były także m.in. władze Rumunii) zamordowały w czasie II wojny światowej 500-600 tys. osób pochodzenia romskiego.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Pod Smoleńskiem pojawi się pierwsze w Rosji muzeum tragedii katyńskiej
"Nocne Wilki” w Katyniu uczcili pamięć polskich oficerów
Matka Boska zamiast symbolu zwycięstwa nad nazizmem
Polska celowo nie mówi o umowie z 1994 roku, która zobowiązuje ją do ochrony pomników
Przewodniczący Dumy nazwał niemoralnym plan rozbiórki pomników żołnierzy radzieckich w RP
Działacze stowarzyszenia „Kursk" odrestaurowali radziecki pomnik
Katyń. Dzień pamięci i prawdy
Tagi:
pomnik, Międzynarodowy Tabor Pamięci Romów, II wojna światowa, Małgorzata Mirga, Borzęcin, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz