12:45 20 Luty 2018
Warszawa+ 1°C
Moskwa-6°C
Na żywo
    Przedstawiciel organizacji Qirim Birligi Remzi Iljasow

    Lider Tatarów krymskich wezwał Zachód do zaprzestania z psychozą wokół Medżlisu

    © Sputnik. Andrey Iglov
    Opinie
    Krótki link
    171563

    Remzi Iljasow, lider ruchu „Qirim Birligi", uważanego za największe stowarzyszenie Tatarów krymskich, wezwał Zachód i organizacje międzynarodowe do zaprzestania psychozy i histerii wokół wprowadzonego przez Rosję delegalizacji Medżlisu Narodu Krymskotatarskiego.

    Sąd Najwyższy Krymu uznał we wtorek Medżlis Narodu Krymskotatarskiego za organizacją ekstremistyczną i zakazał jego działalności na terytorium Rosji.

    Pozew o zakazie Medżlisu, którym kieruje dwóch ukraińskich polityków, Refat Czubarow i Mustafa Dżemilew, którzy są odpowiedzialni za organizację energetycznej i żywnościowej blokady półwyspu, wniosła do sądu prokuratur Krymu Natalia Pokłońska. Z ostrą krytyką zakazu wystąpiły Stany Zjednoczone, Turcja, Ukraina, a także Rada Europy.

    „Cała ta histeria i psychoza, którą starają się wytworzyć wokół problemu Tatarów krymskich, ma na celu tylko jedno: nasilenie konfrontacji i sprowokowanie konfliktu, a tym samym osiągnięcie jakichś swoich celów. Wszyscy wiemy, że trwa walka o zasoby, a kraje, które tak się oburzają, lubią Tatarów krymskich tylko wtedy, kiedy jest im to na rękę" — powiedział w rozmowie z RIA Novosti lider ruchu „Qirim Birligi" Remzi Iljasow.

    Jak mówi, przez wiele lat Tatarzy krymscy zwracali się do UE, USA, wspólnoty międzynarodowej reprezentowanej przez ONZ, Radę Europy, OBWE, ale poza „pustymi słowami i obietnicą, że gotowi są pomóc", niczego nie udało się im uzyskać.

    Iljasow podkreślił, że Tatarzy krymscy przyjęli rosyjskie obywatelstwo, są zaangażowani w działalność społeczną i polityczną na swoich historycznych ziemiach, na Krymie, organizują sobie życie i rozwiązują wszystkie aktualne problemy, jednak wspólnota zachodnia uporczywie tych faktów nie dostrzega, nie chce przyjąć do wiadomości, jak jest naprawdę, formułując swoje opinie i sądy na podstawie samych tylko oświadczeń liderów medżlisu, który dwa lata temu zostawił swój naród i funkcjonuje sobie na Ukrainie.

    „Tylko naród krymskotatarski mieszkający na terytorium Krymu, swoich historycznych ziemiach, a nie jakaś diaspora, ma prawo decydować o swojej przyszłości. Wszyscy pozostali mogą tylko okazywać wsparcie w procesie rozwiązywania jego problemów" — uważa Iljasow i dodaje: „Problemy oczywiście są, ale te kroki, które poczyniła Federacja Rosyjska w celu przywrócenia praw narodowi krymskotatarskiemu, świadczą o jej dobrych zamiarach. Dziś wiele zależy od nich samych, od Tatarów krymskich, od tego, jak poprowadzą dialog z władzą, i czy swoje problemy będą rozwiązywać konsekwentnie i stopniowo, a nie roszczeniowo, wchodząc w konflikt z innymi narodami zamieszkującymi półwysep, tak jak to robili przez całe lata liderzy medżlisu.

    Zobacz również:

    Władze Krymu: ukraiński batalion „Asker” czeka nieciekawy los
    Włoskie bawoły przerwą sankcyjną blokadę Krymu
    Meniajlo: Krym mówi „szach i mat” pomysłodawcom blokady energetycznej
    Tagi:
    Tatarzy krymscy, Medżlis, Mustafa Dżemilew, Ukraina, Rosja, Krym
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz