13:58 13 Grudzień 2017
Warszawa+ 2°C
Moskwa+ 3°C
Na żywo
    Kryzys migracyjny w Europie

    Mandaty za odmowę przyjmowania uchodźców – absurdalna decyzja Unii Europejskiej

    © AFP 2017/ Philippe Huguen
    Opinie
    Krótki link
    Irina Czajko
    9254

    Kraj unijny może tymczasowo nie uczestniczyć w zakwaterowaniu uchodźców jdnak w tym przypadku będzie musiał wpłacić solidarną kwotę w wysokości 250 tys. euro za każdego, kto ubiega się o azyl, podała Komisja Europejska. Kanclerz Niemiec Angela Merkel uważa, taka opłata nie byłaby karą, tylko formą „lojalności”.

    Komisja Europejska zaproponowała wprowadzenie praktyki mandatów za każdego uchodźca, którego nie przyjmą kraje unijne, zgodnie z ustalonym przydziałem. W komunikacie komisji czytamy:

    „Kraj unijny może tymczasowo nie uczestniczyć w zakwaterowaniu uchodźców. W tym przypadku będzie musiał wpłacić solidarną kwotę w wysokości 250 tysięcy euro za każdego, kto ubiega się o azyl, za którego ten kraj miałby ponosić odpowiedzialność w ramach mechanizmu sprawiedliwości (przy podziale uchodźców), na korzyść tego kraju unijnego, który przyjmie tego człowieka zamiast niego", podała Komisja Europejska.

    Jak wiadomo, Polska odmawia przyjmowania przydzielonej przez Brukselę liczby migrantów. Jak więc zareaguje na taką propozycję Komisji Europejskiej? Między innymi ten temat był przedmiotem rozmowy korespondentki agencji Sputnik Iriny Czajko z doktorem politologii Andrzejem Zapałowskim.                                            

     — Komisja Europejska chce, aby państwa członkowskie Unii płaciły po 250 tysięcy euro za każdego nieprzyjętego imigranta. Jak by Pan to skomentował? Jaka jest reakcja polskiego społeczeństwa?

     — Dla polskiego społeczeństwa jest to inicjatywa absurdalna, nie do przyjęcia. O takich sankcjach czy haraczach nie było mowy w żadnych traktatach akcesyjnych. Jest to nadinterpretowanie prawa europejskiego. Oderwani od rzeczywistości urzędnicy z Brukseli próbują wymyślić jakieś sposoby, aby znaleźć środki na wypłacanie zobowiązań wobec Turcji. Społeczeństwo polskie na pewno nie przyjmie takiego dyktatu.

     — Czy Europa może nieco odetchnąć w kwestii migrantów na kontynencie? Czy propozycja zniesienia wiz dla Turków jest Pana zdaniem dobra?

     — Uważam, że Europa absolutnie nie może odetchnąć. Jeżeli chodzi o Turcję, to musimy pamiętać o tym, że to państwo nie jest jedynie krajem tranzytowym dla nielegalnych imigrantów. Wskutek operacji wojskowej prowadzonej przez Turcję przeciwko własnym obywatelom, czyli Kurdom, to państwo będzie także eksporterem nielegalnych imigrantów. W momencie, kiedy rozpocznie się ruch bezwizowy między Turcją a Unią Europejską, co najmniej 200 tysięcy Kurdów, którzy już opuścili swoje siedziby, prawdopodobnie znajdzie się w Europie. Moim zdaniem jest to fatalne posunięcie z punktu widzenia interesów Europy.

     — Na stronie neon24.pl przeczytałam, że Fundacja Georga Sorosa wydaje przewodnik dla migrantów. Na ile ta informacja zdaniem pana doktora jest prawdziwa?

     — Ta informacja pojawiła się już jesienią ubiegłego roku. Bodajże brytyjscy dziennikarze opublikowali zdjęcia tych ulotek. Podane są w nich adresy kilku ośrodków, które mają pomóc imigrantom w Polsce, a także jest wskazany wschodni szlak imigracji, czyli przez Bułgarię, Rumunię, Ukrainę, Polskę i Słowację. Jest to wysoce prawdopodobna informacja.

    Z kolei doktor historii, kierownik wydziału europejskich badań politycznych moskiewskiego Instytutu Gospodarki Światowej i Stosunków Międzynarodowych Rosyjskiej Akademii Nauk Konstantin Woronow, nawiązując do zaproponowanych przez Unię Europejską mandatów wyznaczanych za odmowę przyjmowania uchodźców, nazwał to posunięcie przymusem, aczkolwiek koniecznym.

     — Jest sprawą oczywistą, że jest to posunięcie spowodowane przymusem finansowym w ramach realizacji zobowiązań sojuszniczych. Przecież wiele krajów odmawia wykonywania decyzji podejmowanych wspólnie. Dlatego oprócz marchewki sięga się teraz również po kij, powiedział Konstantin Woronow w wywiadzie dla agencji Sputnik.

    Papież Franciszek  ze wstążką św. Jerzego
    © Zdjęcie: Photo courtesy of Pavel Dorohin
    Jego zdaniem kraje unijne będą musiały wykonywać podjętą wspólnie decyzję. Przypomniał też, że podczas kryzysu w Grecji, związanego z zadłużeniem, solidarność krajów unijnych wyraźnie „kulała”. Teraz Unia Europejska boryka się z kryzysem migracyjnym. W tej sytuacji także konieczne jest trzymanie się w tej bądź innej mierze pewnej wspólnej linii” — pokreślił ekspert. Przy tym uważa on, że nie jest to ostatnie posunięcie, za pomocą którego Europejczycy będą starali się rozstrzygnąć problem napływu migrantów.

     — Gdy obserwuję chaotyczność podejmowanych kroków, przekonuję się, że są one dość emocjonalne, nieprzemyślane na dłuższą perspektywę. Jeszcze zobaczymy wiele zwrotów na drodze do wypracowania skutecznej polityki naszych europejskich sąsiadów mającej na celu okiełznanie tego złożonego zjawiska, powiedział na zakończenie Woronow.

    Zobacz również:

    KE: 250 tys. euro kary za każdego odrzuconego uchodźcę
    Tagi:
    uchodźcy, migranci, Konstantin Woronow, Andrzej Zapałowski, Angela Merkel, Unia Europejska, Niemcy, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz