22:16 24 Czerwiec 2018
Na żywo
    Szczyt UE - Turcja

    Ekspert: Od początku było wiadomo, że porozumienie UE-Turcja to jakaś mrzonka

    © AFP 2018 / Alain Jocard
    Opinie
    Krótki link
    1300

    Na wniosek Komisji Europejskiej startowały w środę prace nad liberalizacją ruchu wizowego między Turcją i Unią Europejską, gdy tymczasem w w przeddzień przewodniczący Parlamentu Europejskiego ostrzegł, że eksperci zaczną prace dopiero wtedy, gdy Ankara spełni wszystkie bez wyjątku unijne warunki.

    „Eksperci rozpoczęli w środę prace ustawodawcze na wniosek Komisji Europejskiej" — przekazało źródło w rozmowie z rosyjską agencją Ria Novosti.

    A tymczasem we wtorek oficjalny przedstawiciel Martina Schulza, przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, przekazał agencji Ria Novosti, że prace ustawodawcze nad liberalizacją ruchu wizowego zaczną się dopiero wtedy, gdy Ankara wypełni wszystkie bez wyjątku wymogi UE.

    Zniesienie wiz jest częścią zawartego w marcu porozumienia migracyjnego między Ankarą i Brukselą. Aby ruch bezwizowy mógł wejść w życie Turcja ma spełnić 72 warunki stawiane jej przez Unię Europejską.

    Jak podaje KE, Ankarze pozostaje jeszcze do wypełnienia pięć warunków: Turcja musi podjąć kroki w zakresie walki z korupcją, przeprowadzić rozmowy o porozumieniu operacyjnym z Europolem, porozumieć się ze wszystkimi krajami członkowskimi w kwestii współpracy sądowej, zastosować unijne standardy w krajowych przepisach w zakresie ochrony danych i dokonać rewizji ustawodawstwa w zakresie walki z terroryzmem.

    Prezydent Turcji Erdogan poddał krytyce stanowisko KE i oświadczył, że Ankara nie będzie wprowadzać zmian do ustawodawstwa w zakresie walki z terroryzmem. Szef państwa wyraził też nadzieję, że do października wszystkie kwestie dotyczące ruchu bezwizowego zostaną ostatecznie rozwiązane.

    Zdaniem profesora Akademii Dyplomatycznej MSZ Rosji Lwa Klepackiego, od samego początku było jasne, że warunki porozumienia są nierealne do wypełnienia.

    „Przedziwna to sytuacja w historii Unii Europejskiej: wychodzić z propozycją porozumienia, z góry wiedząc, że jego warunki są niewykonalne. To jakaś innowacja w politycznej praktyce UE. Komisja Europejska przystała na taki układ pod presją Niemiec i całego szeregu innych krajów. Na drodze stanął jednak Parlament Europejski. Kto jak kto, ale on musi strzec zgodności z prawem tego czy innego porozumienia" — powiedział Lew Klepacki.

    Turcja grozi, że nie będzie przyjmować z Grecji uchodźców, jeśli do lata nie otrzyma odpowiedzi w sprawie ruchu bezwizowego. Jednak, zdaniem eksperta, strony tak łatwo nie będą mogły anulować mocy prawnej zawartego porozumienia.

    „Nie tak łatwo zatrzymać rozkręcone koło zamachowe. Po pierwsze Turcja dostaje już środki finansowe na mocy tego porozumienia, a po drugie, sama Turcja tak od razu nie zareaguje. Teraz nastąpi okres, kiedy dwie strony będą grać sobie wzajemnie na nerwach i negocjować nowe warunki. Bardzo możliwe, że w ostatecznym rozrachunku ruch bezwizowy zostanie przyjęty, bo jak na razie Unia Europejska nie wypracowała innych mechanizmów wstrzymywania potoku migrantów. Najprawdopodobniej, na początku będzie miał miejsce zwykły targ. Strony będą się mocować, usiłując wywalczcyć dla siebie dogodną pozycję.

    To przecież polityczna transakcja, w której strony stawiają sobie wzajemnie warunki. Turcja nabrała wiatru w żagle i stara się wywrzeć na UE presję, żeby ta robiła to, co zechce Ankara" — uważa Lew Klepacki.

    Zobacz również:

    PE wstrzymał prace nad wprowadzeniem ruchu bezwizowego dla Turcji
    „Bild”: obiecane Turkom pieniądze na migrantów mogą trafić do Aten
    Mimo tego, że Turcja jest sojusznikiem USA, Biały Dom będzie ją krytykować
    Tagi:
    migracja, porozumienie, uchodźcy, Unia Europejska, Turcja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz