23:29 22 Listopad 2019
Demonstracja w Berlinie przeciw polityce Angeli Merkel

Niemiecki ekspert: Niemcy chcą się zemścić na Merkel

© REUTERS / Hannibal Hanschke
Opinie
Krótki link
5580
Subskrybuj nas na

Jak wynika z sondażu opinii publicznej przeprowadzonego przez firmę INSA, Niemcy nie chcą widzieć Angeli Merkel na stanowisku szefa rządu po 2017 roku. 64% Niemców jest przeciwko temu, by w rezultacie wyborów kanclerz i jej Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna stanęli na czele rządu.

Na politycznym olimpie Niemiec Merkel siedzi już 11 lat z rzędu. W ostatnim czasie trafiła pod ostrzał krytyki za swoją politykę otwartych drzwi w sferze migracji. W rezultacie jej polityki w 2015 roku do Niemiec wjechało ponad milion migrantów z krajów Bliskiego Wschodu — piszą niemieckie media.

Aktualnie tylko 36% Niemców deklaruje swoje poparcie dla Merkel i niemieckiej chadecji. Jednocześnie „Alternatywa dla Niemiec", występująca przeciwko rządowej polityce migracyjnej, zyskuje coraz większą popularność. Dziś ma poparcie ok. 15% wyborców.

Niemiecki politolog Alexander Rahr powiedział w wywiadzie dla radia Sputnik, że obecny rozkład poparcia jest wynikiem tego, że niemiecka klasa średnia jest rozczarowana aktualnym stanem rzeczy w kraju.

„Przez ostatnie miesiące wśród niemieckiej klasy średniej rośnie przekonanie, że nikomu nie jest potrzebna — maleje jej znaczenie w wymiarze politycznym i gospodarczym, maleją jej zarobki i perspektywy. Taką diagnozą dzieli się z czytelnikami niemiecka gazeta Spiegel. A jak niemiecka klasa średnia nie ma perspektyw na przyszłość i zaczyna wątpić w rządzące partie — socjaldemokratów i chrześcijańskich demokratów — to ludzie po raz pierwszy od 60-70 lat zaczynają szukać alternatywy. I nikogo nie dziwi, że populistyczna „Alternatywa dla Niemiec" ma teraz tak wysokie poparcie — 10-15%. I to poparcie będzie rosło" — uważa Alexander Rahr.

Choć, jego zdaniem, jak na razie nie widać, kto mógłby przejąć obowiązki kanclerza.

„Niemcy chcą się „zemścić", czy też dać nauczkę wiodącym partiom, które utrzymują się jeszcze przy władzy. Jednocześnie prawie nie znają liderów partii „Alternatywa dla Niemiec". I trzeba przyznać, że jedyną alternatywą wobec kandydatury Merkel jest dzisiaj lider partii socjaldemokratów, choć i Sigmar Gabriel traci poparcie społeczeństwa. Dlatego jeśli ktoś będzie pretendował na stanowisko kanclerza, to będzie to polityk z samej partii rządzącej — z Chadecji. Jeśli problemy będą narastały, a poparcie dla Merkel spadało, to ona nie będzie w przyszłym roku wystawiała swojej kandydatury na stanowisko kanclerza. A na razie chadecy patrzą, jak Merkel będzie radziła sobie z niskim poparciem" — zauważył niemiecki politolog.

Jego zdaniem wzrost sceptycyzmu jest dziś charakterystyczny dla całej Europy.

„Kryzys uchodźczy oczywiście zaniepokoił Europejczyków. Wielu z nich widzi, że politycy nie radzą sobie z problemem i obawiają się nowego potoku uchodźców, tym razem z Afryki. Gazety piszą o tym niemalże codziennie. Ponadto pogarsza się sytuacja w gospodarce i sferze społecznej. W Niemczech może nie tak wyraźnie jak na południu Europy, jednakże pogarsza się. Sam projekt wspólnoty europejskiej, który był tak wynoszony pod niebiosa, i który miał być przykładem dla innych kontynentów, zaczyna chwiać się w posadach. Wielu uważa, że ten projekt był utworzony tylko dla elit politycznych, a nie dla obywateli Europy. I dopóki politycy nie przekonają zwykłych Europejczyków, że wszystko im się udaje, dopóty sceptycyzm będzie narastał" — uważa Alexander Rahr.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Poroszenko apeluje o zaostrzenie sankcji wobec Rosji
Cuda w Departamencie Stanu
Erdogan nazwał Morze Czarne „rosyjskim jeziorem"
Tagi:
uchodźcy, kryzys migracyjny, Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna (CDU), Alternatywa dla Niemiec, Angela Merkel, Niemcy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz