15:49 18 Wrzesień 2020
Opinie
Krótki link
5421
Subskrybuj nas na

Dyrektor Wywiadu Narodowego USA James Clapper uważa, że nawet jeśli bojownicy Daesh zostaną pokonani, nie rozwiąże to problemów na Bliskim Wschodzie. I Waszyngton sam sobie z nimi nie poradzi. Dla uregulowania sytuacji na Bliskim Wschodzie potrzebna jest współpraca z innymi krajami - oświadczył Clapper w rozmowie z "The Washington Post".

Podobne oświadczenia szefa amerykańskiego wywiadu świadczą o tym, że Waszyngton przewartościowuje swoją politykę zagraniczną — uważa izraelski publicysta i działacz społeczny Avigdor Eskin. Przypomniał też, że James Clapper ze swoją oceną rzeczywistości nie jest wyjątkiem.

„Obecny prezydent USA powiedział niedawno, że niektórzy amerykańscy sojusznicy na Bliskim Wschodzie „są jeszcze sojusznikami". Tenże prezydent przyznał, że udział Stanów Zjednoczonych w operacji w Libii był błędem. A Michael Hayden, były dyrektor Centrali Wywiadu, który kierował po kolei NSA i CIA, powiedział w rozmowie na temat Daesh: „Zainterweniowaliśmy, kiedy sytuacja była zła. I za naszą sprawą sytuacja stała się katastrofalna" — przypomniał Avigdor Eskin.

Zdaniem izraelskiego publicysty USA widzą „triumfalny pochód" Rosji i wyciągają z tego wnioski.

„Amerykanie wszystko to dostrzegają i zaczynają myśleć o zmniejszeniu swojej aktywności w różnych regionach świata. Ton Obamy, a także wypowiedzi ekspertów z jego otoczenia ukazują na zarysowującą się tendencję. Na ową tendencję ukazuje też triumfalny pochód Rosji. Proszę poczytać, co powiedział ostatnio człowiek, który był wysłannikiem kilku prezydentów USA na Bliskim Wschodzie, pierwszorzędny ekspert i wiodący autorytet — Dennis Ross. Powiedział, że Benjamin Netanjahu i arabscy liderzy zwracają się do Putina, a nie do Obamy, aby rozwiązywać bliskowschodnie konflikty. Sytuacja zmienia się kardynalnie" — uważa Avigdor Eskin.

Zdaniem izraelskiego publicysty zmiany w amerykańskiej postawie będą dokonywały się stopniowo i dotkną nie tylko regionu Bliskiego Wschodu.

„Wszędzie działa zasada inercji. Nie należy spodziewać się, że zrozumienie tego, o czym my teraz z Panem rozmawiamy, zstąpi w jednej chwili na Amerykę z jej rozbudowaną biurokracją. Ale fakt, że sam prezydent przyznaje się do błędów, a jego bliscy eksperci pracujący w wywiadzie nazywają rzeczy praktycznie po imieniu, zmienia całą atmosferę. Ona też wpłynie na amerykańskie podejście do Ukrainy. W nadchodzących miesiącach jeszcze nie raz usłyszymy, dlaczego, jak i kto jest winny konfliktu na Ukrainie. A polityka USA na Ukrainie też zakończyła się fiaskiem — to nie ulega wątpliwości" — przekonuje Avigdor Eskin.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Jaceniuk ambasadorem Ukrainy w Rosji?
Pentagon: USA nie widzą „nieuchronnego zagrożenia” ze strony PI na swoim terytorium
Ataki chemiczne w Afryce to tylko wprawka przed uderzeniem w Europę
Tagi:
polityka zagraniczna, Daesh (Państwo Islamskie), James R. Clapper, Rosja, Bliski Wschód, Stany Zjednoczone, Waszyngton
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz