03:29 24 Październik 2020
Opinie
Krótki link
1300
Subskrybuj nas na

Turecki prezydent Recep Tayyip Erdogan zmierza do absolutnej władzy z „błogosławieństwem” Niemiec i samej kanclerz Angeli Merkel – pisze były ambasador UE w Turcji, ekspert Carnegie Europe Marc Pierini w artykule na łamach „The Financial Times”.

Sądząc po tym, jak Erdogan zachowywał się po zwycięstwie w wyborach prezydenckich w 2014 roku, chciał pozbyć się systemu „kontroli i równowagi”, charakterystycznego dla zachodniej demokracji, i zdobyć całkowitą swobodę działania. Sytuacja jest nietypowa pod tym względem, że w ostatnim czasie dążył do swojego celu faktycznie za zgodą Niemiec.

Po niezbyt pewnym zwycięstwie rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju w przedterminowych wyborach w 2015 roku właśnie Berlin poparł Erdogana i jego współpracowników. Próbując powstrzymać napływ migrantów, Niemcy obiecały tureckim władzom ogromne przywileje, jeśli zatrzymają uchodźców, pisze Marc Pierini.

I kanclerz rzeczywiście to zrobiła: ale nie tyle obietnicami bonusów dla Turcji, co pozwalając Erdoganowi ignorować prawo oraz wolność słowa i wypowiedzi niezbędne do członkostwa w Unii Europejskiej. Pozwalając tureckiemu prezydentowi bezkarnie grozić Europie jeszcze większa falą migrantów, Merkel stworzyła wrażenia, że był on mile widzianym autorytarnym politycznym partnerem, który – jak podkreśla autor — mógł swobodnie omijać podstawowe wartości Wspólnoty.

Po niedawnej dymisji Ahmeta Davutoglu ze stanowiska premiera Erdogan znalazł się jeszcze bliżej nieograniczonej władzy. Davutoglu nie bał się sprzeciwiać prezydentowi odnośnie problemu walki z terroryzmem, kwestii kurdyjskiej i wolności prasy. Teraz szefem rządu zostanie „wierny sojusznik” prezydenta, tj. minister transportu  Binali Yildirim, co jeszcze bardziej umocni wpływy Erdogana.

Formalnie Unia Europejska w żaden sposób nie może wpłynąć na politykę Erdogana i jego ambicje, bo prezydenta i parlament wybrano legalnie. Teraz, według Marca Pierini, pytanie brzmi: jak wysoką cenę jest gotowa zapłacić UE, by Turcja nadal powstrzymywała uchodźców.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Dlaczego Waszczykowski spuścił z tonu?
Zumwalt epatuje technologią, ale nic poza tym
Euronews poprawił błąd w materiale o Tatarach krymskich
Tagi:
kryzys migracyjny, Unia Europejska, Recep Tayyip Erdogan, Angela Merkel, Niemcy, Turcja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz