04:17 21 Czerwiec 2021
Opinie
Krótki link
Autor
432005
Subskrybuj nas na

Rozmowa z Anną Raźny, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego.

 — Jak Pani Profesor może wie, sprawa jest tego rodzaju, że szczyt NATO w Warszawie jest już na horyzoncie. I w miarę jego przybliżenia powstają nowe inicjatywy. Z anglojęzycznej „Financial Times" dowiedziałem się, że MSZ i Kancelaria Prezydenta przygotowują specjalny program edukacyjny dla szkół gimnazjalnych. W ciągu dwóch miesięcy uczniowie mają poznać dogłębnie, czym jest Sojusz Północnoatlantycki. Scenariusze lekcji i odpowiednia literatura już są w szkołach, więc Panią jako nauczyciela akademickiego chciałbym zapytać, co Pani o tym sądzi?

Prezydent Słupska Robert Biedroń
© AP Photo / Alik Keplicz
 — Ja myślę, że to jest bardzo ważny proces dla świadomości narodowej Polaków. Ja go określam mianem amerykanizacji świadomości narodowej, ponieważ NATO jest pewnym elementem globalnego planu amerykańskiego, jest pewnym elementem amerykańskiej globalizacji świata. A więc przygotowanie polskiej młodzieży od szkół gimnazjalnych, począwszy od odgrywania właśnie takiej roli w świecie z inicjatywy Ameryki, jest głęboko przemyślane. To nie jest działanie przypadkowe. My mamy do czynienia z tym procesem amerykanizacji świadomości narodowej Polaków w zasadzie już od 1989 roku, ponieważ to wtedy przecież Polska przestawiła całą swoją politykę zagraniczną, zrywając z komunizmem, zerwała jednocześnie z Rosją, a następnie ze Związkiem Radzieckim, a następnie z Federacją Rosyjską. I to rzeczywiście, co w tym momencie się dzieje, jest kolejnym etapem tej amerykanizacji świadomości narodowej Polaków.

Amerykańscy żołnierze przy systemie rakietowym Patriot w bazie wojskowej Morąg w Polsce
© AFP 2021 / WOJTEK RADWANSKI
 — Pani Profesor, jestem ciekaw Pani zdania jako nauczyciela akademickiego w następującej kwestii: jaka odpowiedź może paść na pytanie ucznia, jeśli spyta swego profesora, o rolę i skutki agresji NATO na przykład na Irak, Jugosławię czy Libię?

— Oczywiście, że polityczna poprawność oraz polityczne uzależnienie od Stanów Zjednoczonych będą miały swoje konsekwencje właśnie w wymiarze dydaktycznym. A więc uczeń otrzyma politycznie poprawną odpowiedź, że „w imię demokracji".

My wiemy, że jest to demokracja wampirów, że jest to demokracja, która pociąga za sobą rozlew krwi niewinnych ludzi, przemieszczenie, imigrację. Ale nie wyobrażam sobie, żeby nauczyciel, który się boi o posadę, o swoje wynagrodzenie, mógł zgodnie z prawdą odpowiedzieć, że to jest agresja, że ona nie ma nic wspólnego z demokracją, że interwencje Stanów Zjednoczonych i wojsk NATO zniszczyły życie milionów ludzi i dzieci, a perspektywy rozwoju krajów Bliskiego Wschodu przekreśliły na całe dziesięciolecia.

Dlaczego taka będzie odpowiedź? Bo jednak kontrola także szkół pod względem politycznej poprawności jest bardzo silna. Nie wyobrażam sobie, aby taki nauczyciel się znalazł. Będą oczywiście przypadki, ale pojedyncze, aby nauczyciel mówił prawdę. Dlaczego? Dlatego, że on może nawet nie mieć dobrej wiedzy na ten temat, ponieważ media w Polsce, wszystkie, również katolickie, tworzą fałszywy obraz świata.

Mamy symulację tego, czego nie ma — czyli nie ma demokracji, nie ma pokoju, a mówi się, że w imię demokracji i pokoju następuje kolejna interwencja USA i NATO w kolejnym kraju, jak to było w Iraku, wcześniej w Afganistanie, w Libii, w Syrii.

Mamy zakłamany obraz świata i mamy symulację tego, czego nie ma. Więc usiłuje się wmówić, że jest coś, czego nie ma. Fałszuje się obraz świata.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Były dowódca NATO stworzył scenariusz wojny z Rosją w 2017 roku
Kreml: stosunki między Rosją i NATO wracają do stanu z czasów zimnej wojny
Szef NATO: nie chcemy nowej zimnej wojny z Rosją
NATO i UE podpiszą traktat o odpieraniu ataków cybernetycznych z Rosji
Tagi:
demokracja, NATO, USA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz