08:58 25 Luty 2018
Warszawa-15°C
Moskwa-18°C
Na żywo
    Kanclerz Niemiec Angela Merkel

    „Die Welt”: Merkel próbuje przekabacić nie tylko Turcję, ale i Arabię Saudyjską

    © AFP 2018/ Tobias Schwarz
    Opinie
    Krótki link
    6341

    Angela Merkel znalazła się w ogniu krytyki nie tylko za to, że starała się pozyskać przychylność Turcji. Jest jeszcze mniej demokratyczny kraj, który Berlin stara się przeciągnąć na swoją stronę, ale z nieznanych powodów nikt nie zwraca na to uwagi. Tym państwem jest - jak pisze „Die Welt” – Arabia Saudyjska.

    — Turcja, której prezydent koncentruje w swoich rękach coraz więcej władzy, jest w Niemczech ostro krytykowana. A na Arabię Saudyjską, kraj radykalnego islamizmu, który zwykle plasuje się wysoko w rankingach niedemokratycznych krajów na świecie, mało kto zwraca uwagę – ocenia niemiecka gazeta.

    Akcja ratunkowa na Morzu Śródziemnym
    © AP Photo/ Raffaele Martino/Marina Militare
    „Die Welt” opisuje niedawną wizytę w Niemczech saudyjskiego ministra spraw zagranicznych Adela al-Jubeira. On i szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steinmeier dobrze się znają i często spotykają.

    Niemcy próbują „oczarować” Saudyjczyków z prostego powodu: potrzebują ich, by rozwiązać kryzys migracyjny, nie mniej niż Turków. Arabia Saudyjska, w przeciwieństwie do Turcji, nie może bezpośrednio zatrzymać napływu uchodźców do Europy, ale odgrywa ważną ropę w rozwiązaniu syryjskiego konfliktu, który jest jednym z powodów kryzysu migracyjnego.

    — Dlatego to, że Arabia Saudyjska latami zaniedbywała prawa człowieka i że jej system polityczny opiera się na radykalno-konserwatywnym rozumieniu islamu, jest ignorowane przez rząd federalny – pisze gazeta.

    W stosunku do Rijadu Angela Merkel zajęła takie samo stanowisko, co i wobec Turcji: lepszy jakikolwiek stabilny sojusznik, nawet autorytarny, niż żaden. Właśnie Saudyjczycy – zaznacza „Die Welt” – mogą wpłynąć na syryjskich powstańców i przyczynić się do postępu w negocjacjach w sprawie uregulowania konfliktu w Syrii.

    Podobnie jak Turcja, Arabia Saudyjska, państwo o autorytarnym systemie rządów, wydaje się ratunkiem na tle wojny w Syrii i kryzysu migracyjnego.

    Tymczasem stosunki z Rijadem wywołują nie mniej pytań natury moralnej i etycznej, co z Turcją.

    Najwyraźniej sojusz z Arabią Saudyjską wywołuje mniejsze wyrzuty sumienia w niemieckim rządzie niż z Turcją. Jednak ryzyko w tym przypadku jest jeszcze większe, m.in. polityczne: na rodzinę królewską obecnie wywierana jest presja z powodu sytuacji na rynku ropy, a poziom życie milionów ludzi może obniżyć się, co stwarza poważne zagrożenie w zakresie stabilności w tym kraju.

    Zobacz również:

    W Holandii zezwolono na tworzenie ludzkich embrionów w celach badawczych
    Rasmussen radzi Ukrainie: reformy i walka z korupcją, a UE przedłuży sankcje wobec Rosji
    Dżihadyści zajmują kolejne tereny w Aleppo
    Tagi:
    kryzys migracyjny, Angela Merkel, Arabia Saudyjska, Turcja, Niemcy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz