13:58 23 Listopad 2017
Warszawa+ 6°C
Moskwa-3°C
Na żywo
    Punktowe ataki na umocniony punkt terrorystów w prowincji Hama

    Global Research: USA nie chcą, by w Syrii zapanował pokój

    © Zdjęcie: Russian Federation Defence Ministry
    Opinie
    Krótki link
    371901991

    Starania Rosji o ustanowienie rozejmu i uregulowanie konfliktu w Syrii nie przyniosły do tej pory wydatnych rezultatów, bowiem Waszyngton zamiast pomagać, tylko Moskwie przeszkadza.

    Najwyższa pora, by Rosja zrozumiała, że z USA można rozmawiać tylko językiem siły, i najwyższy czas, by Rosja powróciła do szeroko zakrojonych działań zbrojnych przeciwko wszystkim ugrupowaniom terrorystycznym, które nie respektują zawieszenia broni.

    „Strategiczna interwencja Putina w Syrii we wrześniu ubiegłego roku była śmiałym, odważnym przedsięwzięciem, za które zasługuje on na szacunek i pochwałę" — pisze Global Research.

    Interwencja rosyjskich sił zbrojnych radykalnie zmieniła sytuację na polu boju, pozwoliwszy wojskom rządowym odwojować niemałą część utraconych ziem z rąk „sponsorowanych przez USA terrorystów". Jednocześnie starania Rosji o ustanowienie rozejmu i rozmowy w sprawie uregulowania konfliktu poniosły fiasko. Dana sytuacja, z jednej strony, prowadzi do niekończącej się wojny, „a z drugiej, przekonuje, że Ameryka potrafi rozmawiać tylko językiem siły" — pisze autor artykułu.

    Czasopismo wyjaśnia, że dyplomatyczne starania Moskwy nie mogą zwieńczyć się sukcesem, bowiem Waszyngton nie chce być partnerem w procesie pokojowym. Następca Obamy nie zmieni tego stanu rzeczy. „Waszyngton chce wojny, a nie pokoju. Chce zmiany ustroju, którą nazywa politycznym przekazaniem władzy" — pisze Global Research.

    USA chcą oszczędzić swoich terrorystów i dlatego żądają od Moskwy, by przestała bombardować pozycje bojowników „Dżabhat an-Nusry". Ponadto, USA nie przestają dostarczać terrorystycznym ugrupowaniom broni i innej pomocy materialnej.

    Gazeta uważa, że nastał czas „przyjąć rzeczywistość taką, jaka jest, i śmiało, zdecydowanie i w trybie jednostronnym stawić czoła wszystkim tym ugrupowaniom terrorystycznym w Syrii, które nie respektują rozejmu". Rosja mówiła, że będzie uderzać w bojowników, którzy nie respektują zawieszenia broni. Ale, jak pisze Global Research, nie udało jej się w pełni dotrzymać słowa, co dało terrorystom czas na przegrupowanie, przezbrojenie i zasilenie swoich szeregów.

    Zresztą, według informacji gazety, Rosja zwiększa obecność wojskową w Syrii i niewykluczone, że szykuje się do nowej szeroko zakrojonej operacji. „Nadszedł czas przejść w kontaktach z Waszyngtonem i jego sojusznikami-wyrzutkami na jedyny zrozumiały dla nich język — język siły: reaktywować szeroko zakrojoną operację lotniczą, wzmocnić naloty, zdecydowanie przejść do kontrofensywy, nie ustępować, zmiażdżyć wszystkie terrorystyczne elementy nierespektujące zawieszenia broni. Od tego zależy wyzwolenie Syrii. Ciągłe wożenie się z USA do niczego dobrego nie doprowadzi" — czytamy w Global Research.

    Zobacz również:

    Brytyjskie służby specjalne udzielają wsparcia oddziałom opozycji na syryjskim terytorium
    W rejonie Aleppo toczy się zaciekła walka
    Syryjska armia po raz pierwszy od 2014 r. wkroczyła do prowincji Ar-Rakka
    Tagi:
    terroryzm, Rosyjska operacja w Syrii, Dżabhat an-Nusra, Władimir Putin, Syria, Rosja, Stany Zjednoczone
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz