16:07 30 Marzec 2020
Opinie
Krótki link
5401
Subskrybuj nas na

Coraz więcej Europejczyków wyraża negatywny stosunek do Unii Europejskiej. Przyczyną tego stanu rzeczy jest migracyjny i gospodarczy kryzys. Tak wynika z raportu waszyngtońskiego ośrodka badań społecznych Pew Research Center.

Badanie przeprowadzone przez ośrodek pokazało, że zaledwie 51% ankietowanych pozytywnie odnosi się do Unii Europejskiej, podczas gdy 47% wypowiada się o wspólnocie pesymistycznie. Około 42% respondentów sądzi, że ich kraje powinny dysponować większą władzą. Jak wykazały wyniki badania, najwięcej zwolenników europejskiej instytucji można znaleźć wśród obywateli Polski i Bułgarii, podczas gdy najmniej można ich znaleźć wśród Greków (27%) i Francuzów (38%). 44% Brytyjczyków i 53% Szkotów uważa UE za pozytywne zjawisko.

Większość respondentów uważa, że Bruksela nie radzi sobie z problemem migrantów w Europie. Wielu ankietowanych wyraża też niezadowolenie działaniami UE w kontekście kryzysu gospodarczego. Jednocześnie 70% respondentów uważa, że wyjście Wielkiej Brytanii z UE negatywnie odbije się na wspólnocie europejskiej.

W sondażu przeprowadzonym między 4 kwietnia i 12 maja 2016 roku wzięło udział prawie 10,5 tys. obywateli z dziesięciu krajów członkowskich UE.

Dyrektor firmy badawczej Europe Insight Andriej Kulikow nie wyraża zdziwienia wynikami sondażu.

„Rzeczywiście, w ciągu ostatnich dwóch lat Unia Europejska wstrząsana jest kryzysami, i to dostatecznie poważnymi. Wielka Brytania jest przykładem tego, czym jest kraj, który chce prowadzić samodzielną politykę bez orientowania się na Brukselę. Jednocześnie, chciałoby się podkreślić, że do przytoczonych danych trzeba się odnosić z dozą sceptycyzmu. Bardziej dogłębne badania, przeprowadzane przez inne znane instytucje i agencje pokazują, że niezależnie od krytycznego nastawienia obywateli poszczególnych krajów Unii Europejskiej, wszyscy oni chcą mieszkać w Europie bez granic" — powiedział Andriej Kulikow.

Ekspert zauważył, że niektóre kraje wręcz dążą do wstąpienia do wspólnoty europejskiej.

„Ukraina, Turcja, cały szereg krajów bałtyckich chcą wstąpić do UE. Europa nie przestaje być atrakcyjną instytucją. Nawet w Grecji, która jest takim „enfant terrible" Europy, ludzie mówią, że owszem nie lubią Brukseli i jej biurokratów, tym nie mniej chcą pozostawać w Europie. Źródłem niezadowolenia nie jest więc sam fakt istnienia w ramach UE, a polityka Brukseli" — zauważył ekspert.

Nie należy też zapominać, że „antybrukselska retoryka" jest dzisiaj podchwytywana przez europejskie elity rządzące.

„Obserwujemy zdecydowany wzrost liczby eurosceptyków i dane zjawisko jest związane z brakiem akceptacji dla biurokracji europejskiej, dla takiego wizerunku europejskiego urzędnika, który wywołuje nienawiść coraz szerszych mas. Parę lat temu było to typowe dla populistycznych lub radykalnych partii. Dziś antybrukselską retorykę przejęli także przedstawiciele wiodących partii, w tym także rządzących. I to właśnie jest prawdziwym wyzwaniem dla Brukseli i Unii Europejskiej jako takiej" — zakończył Andirej Kulikow.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Sawczenko szykuje nowy Majdan
Turcja, Polska i Rumunia chcą rozszerzenia systemu obrony przeciwrakietowej
George Soros nagle zaczął skupować złoto
Tagi:
sondaż, Brexit, integracja, Unia Europejska, Bruksela
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz