08:23 22 Październik 2017
Warszawa+ 11°C
Moskwa-3°C
Na żywo
    Zakład karny w Nowosybirsku

    Polska: Pierdel plus

    © Sputnik. Aleksander Kriażew
    Opinie
    Krótki link
    Tadeusz Jasiński
    3313583515

    Praca jako „najlepszy element resocjalizacyjny" ma objąć teraz jak najwięcej więźniów w Polsce - najlepiej wszystkich, którzy mają obie ręce, obie nogi i nie osiągnęli jeszcze wieku emerytalnego.

    Minister Patryk Jaki jest lepszym biznesmenem niż dziesięciu Ryśków Petru razem wziętych. Oto, co sobie wykombinował: koszty utrzymania osadzonych w zakładach karnych są zbyt duże. „Obecnie średni koszt utrzymania jednego więźnia to 3150 zł miesięcznie". Muszą więc na siebie zarobić. W jaki sposób? A w taki: przewiduje się „budowę 40 hal produkcyjnych przy zakładach karnych, rozszerzenie zakresu możliwości nieodpłatnej pracy więźniów na rzecz samorządów i ulg dla przedsiębiorców zatrudniających więźniów". Niezłe jaja.

    Drut kolczasty
    © AFP 2017/ Joe Klamar
    Wybory parlamentarne-2015 w Polsce, kampania wyborcza w Bierzwniku
    © Zdjęcie: Zofia Bąbczyńska-Jelonek
    Praca jako „najlepszy element resocjalizacyjny" ma objąć teraz jak najwięcej więźniów w Polsce — najlepiej wszystkich, którzy mają obie ręce, obie nogi i nie osiągnęli jeszcze wieku emerytalnego. Tylko i wyłącznie przypadek kazał mi sprawdzić, czy takie rozwiązanie nie funkcjonuje gdzieś jeszcze i… zgadza się! U naszych bratanków z Węgier! Tam zapiernicza na swoje utrzymanie 85 procent rezydentów zakładów karnych, zwanych powszechnie pierdlami.

    Do tej pory sytuacja w więziennictwie przedstawiała się następująco: przywilej pracy miało około 38 proc. więźniów. Przywilej — bo chętnych do roboty było więcej niż miejsc. Z tej grupy zaś jedynie 40 procent w ogóle zobaczyło na oczy wynagrodzenie. I o ile za Tuska byli niewolnikami tyrającymi bez umów, za jakieś 300 zł na rękę (po odliczeniu wszelkich funduszy aktywizacji, potrąceń na ewentualnych komorników czy alimenty itp.) — to teraz będą już najzupełniej pełnowartościowymi „murzynami", przy których życie budowlańca z Korei Północnej to istny raj na ziemi.

    Do kieszeni więźnia po reformie wpadać ma około 200 zł. Zgadnijcie, gdzie powędruje większość kasy z zarobków więźnia brutto? Ano na ulgi dla pana przedsiębiorcy, który dostanie od państwa PiS zwrot kosztów za każdego zatrudnionego w wysokości, uwaga, nawet 40 procent! Dlatego nietrudno przewidzieć, że prywatne firmy będą się zabijały o pracownika z literkami „ZK" na plecach.

    Wreszcie ktoś zobaczy w nich nie obywateli gorszej kategorii, nie bestie, ale wręcz chodzące ideały… ideały pracowników, wobec których nie trzeba stosować kodeksów pracy ani tym podobnych głupot. Pracowników, co będą się bali wyjść na fajkę, a słowo „lunch" pozostanie im znane z telewizji.

    Widzicie to? 40 hal produkcyjnych, statystyki zatrudnionych szybujące w górę na wzór węgierskich i olbrzymie łapówy płacone przez zdeterminowanych przedsiębiorców?

    Godnością i pracą (więźniów) wybrani się bogacą. Dlatego właśnie nawet dziesięciu Ryśków nie wpadłoby na to, co wymyślił jeden cwany Patryk.

    Tadeusz Jasiński, polski publicysta, Warszawa

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Niemcy: 3 lata więzienia za recytację obraźliwego wiersza o Erdoganie
    Sąd w Polsce zawiesił postępowanie ws. cofnięcia Swiridowowi zezwolenia na pobyt w UE
    Podczas pobytu w rosyjskim więzieniu Sawczenko zarobiła ponad milion rubli
    SENSACJA: Adwokat więźnia CIA z Polski obrońcą Mateusza Piskorskiego
    Media: kobietom w Arabii Saudyjskiej grozi więzienie za sprawdzenie telefonu męża
    Sąd we Francji uznał za bezprawne zamrożenie środków „Rossiya Segodnya”
    Burmistrzowi Rygi grozi więzienie za karykaturę nt. „radzieckiej okupacji"
    Tagi:
    więzienie, Prawo i Sprawiedliwość, Patryk Jaki, Ryszard Petru, Węgry, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz