10:59 22 Sierpień 2017
Warszawa+ 14°C
Moskwa+ 24°C
Na żywo
    Konflikt w Syrii

    Politolog: Wzywając do nalotów na pozycje Asada, USA sondują stanowisko Rosji

    © Sputnik. Mikhail Voskresenskiy
    Opinie
    Krótki link
    121068530

    Wezwania do bombardowania syryjskiej armii, to dezinformacja w celu wysondowania stanowiska Rosji. Prawdziwy cel Stanów Zjednoczonych polega na wprowadzeniu nad Syrią strefy zakazu lotów, uważa rosyjski ekspert, pracownik naukowy Instytutu Problemów Bezpieczeństwa Międzynarodowego Rosyjskiej Akademii Nauk Aleksiej Fenenko.

    „Ten pomysł (atakowania z powietrza syryjskiej armii – przyp. red.) nie jest nowy. Omawiano go od dawna. Na przykład, od szczytu NATO w Antalyi (w maju 2015 roku). Ale nawet jeśli Barack Obama pozytywnie zareaguje, to na pozycje syryjskiej armii zostanie przeprowadzonych jedynie kilka demonstracyjnych ataków. Główny cel dotyczy wprowadzenia strefy zakazu lotów nad Syrią, aby ani rosyjskie, ani syryjskie lotnictwo nie mogło tam działać” – powiedział  Fenenko.

    „One (kraje NATO) uważają, że Rosja zniweczyła im strefę zakazu lotów. Ten pomysł był omawiany, ale kiedy rosyjskie siły powietrzne zaczęły tam latać, porzucono go. Dlatego teraz pojawiła się ta dezinformacja, by wysondować stanowisko Rosji” – sugeruje ekspert.

    „Od czasu wojny w Zatoce (w Iraku w 1991 roku – przyp. red.) tworzenie tego rodzaju stref jest dowodem globalnego przywództwa Stanów Zjednoczonych. Tworzono je w Iraku, w Libii. Te strefy świadczą o tym, że nikt bez wiedzy USA nie może nikogo bombardować i nikomu pomagać. Ameryka chce, by w Syrii Rosja nie mogła dalej pomagać Baszarowi al-Asadowi. Tym bardziej, że po strzelaninie w Orlando grunt społeczny jest korzystny – powiedział Fenenko.

    Jak pisze gazeta „The New York Times”, polityka pokojowego uregulowania w Syrii prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy, który nie zamierza bombardować „syryjskiego reżimu”, zakończyła się fiaskiem. Innego sposobu, jak otwarta konfrontacja z rządem Baszara al-Asada, by pokonać terrorystów z Państwa Islamskiego, USA nie mają. „The Wall Street Journal” pisze na ten sam temat, powołując się na pięciu urzędników z Departamentu Stanu. Rzecznik resortu John Kirby odmówił komentarza w tej sprawie. Ale podkreślił, że amerykański sekretarz stanu John Kerry szanuje prawo swoich pracowników do otwartego wypowiadania się.

    Stanowisko Rosji nie zmieniło się. Moskwa uważa, że przyszłość Baszara al-Asada zależy od decyzji narodu syryjskiego.

    Zobacz również:

    Kijów przyznał, że nie ma pieniędzy na naprawę sprzętu wojskowego
    Macierewicz: Polacy czekali na tę chwilę przez 70 lat
    Aksionow wyszedł z sali podczas wystąpienia Junckera
    Tagi:
    strefa zakazu lotów, Barack Obama, Syria, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz