Opinie
Krótki link
4841
Subskrybuj nas na

RIA Novosti prezentuje cykl publikacji o cudzoziemcach, którzy przeprowadzili się do Rosji.

Antoine Ducatel mieszka w Rosji od prawie dwóch lat. Urodził się na północy Francji, między Lille a Paryżem, i czasami zarzuca mu się jego pochodzenie.

— Bywa, że czasami w Rosji ludzie dowiadują się, że jestem cudzoziemcem, i reagują na to negatywnie. Najwidoczniej myślą, że sankcje to moja wojna. Wydaje mi się, że to z tego powodu, że zbyt często oglądają telewizję. Też bardzo tęsknię za francuskim serem i winami. Uwielbiam gruzińskie wino, ale jest ono inne, bardziej słodkie – powiedział Antoine.

Nie tęskni do kraju. Za prawdziwą Francję uważa Francję swojego dzieciństwa. – Teraz nie czuje tam francuskiej kultury. Wcześniej kraj był bardziej wolny, a ludzie zintegrowani – zaznaczył.

Antoine kilka razy odwiedził Rosję do przeprowadzki. Mieszka tu wielu jego przyjaciół. Właśnie oni zaproponowali mu, by został.

— Początkowo uczyłem się sam języka rosyjskiego. Przyjaciele mówili mi jakieś słowo po angielsku, a potem tłumaczyli na rosyjski. Ale to było bardzo trudne, język jest bardzo trudny. Teraz uczę się z nauczycielem – powiedział.

Jego rodzina była przeciwna przeprowadzce. Teraz sami często odwiedzają go w Rosji. Antoine zdecydował, że umożliwi im całkowite pogrążenie się w rosyjskim życiu, dlatego zawiózł mamę na daczę.

— Nie wiedzieli, czym jest Rosja. Nie znali kultury, ani życia. Potem przyjechali do mnie w gości i bardzo się im spodobało – mówił Antoine. – Początkowo mama była w szoku z powodu daczy. Wychodek na zewnątrz, nie ma prysznica, ale w końcu bardzo się jej spodobało. Zakochała się w Moskwie – zażartował.

Antoine mieszka w Jaseniewo, dzielnicy sypialnianej Moskwy. Doskonale orientuje się w mieście.

— W Rosji wszystko jest inaczej. Nasze kultury są bardzo różne. Rosjanie są bardziej otwarci niż Francuzi. W sklepach wydają się nieuprzejmi, ale wystarczy z nimi porozmawiać i okazuje się, że są bardzo przyjemnymi i pozytywnymi ludźmi  - powiedział.

Antoine pracuje jako projektant w agencji NVM, tworzy strony internetowe, retuszuje fotografie, zajmuje się poligrafią. Ma mało wolnego czasu, ale marzy o podróżowaniu po Rosji.

— Oprócz Moskwy, byłem w Petersburgu. To miasto jest spokojniejsze i wygląda jak europejskie. Ale stolica mi się bardziej podoba, jest aktywna. Chcę podróżować, marzę, by zobaczyć Kamczatkę i Krym – powiedział.

Antoine ma jeszcze jedną miłość – radzieckie kino: „Obejrzałem „Szczęśliwego Nowego Roku”. Spodobał mi się.  Macie bardzo smutne kino, czasami bywa nudno, ale to zupełnie coś innego. Nie obejrzałbym czegoś takiego w USA czy Europie”.

Jego zdaniem zagranicą funkcjonuje wiele stereotypów o Rosji, która wydaje się cudzoziemcom zagadkowa i niegościnna. – Niektórzy uważają, że Rosjanie są bardzo zimnymi ludźmi, którzy na śniadanie, obiat i kolację jedzą barszcz. Pytają się też o niedźwiedzie. Nie, nie widziałem w Moskwie niedźwiedzia, dlatego chce pojechać na Kamczatkę – podzielił się swoimi marzeniami Antoine.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Indonezyjska marynarka wojenna ostrzelała chiński statek rybacki
Para amiszy w USA podarowała swoją córkę w ramach wdzięczności za pomoc
Afgańscy żołnierze zabili około 30 dżihadystów z Państwa Islamskiego
Tagi:
ciekawostki, Francja, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz