01:48 21 Wrzesień 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 8°C
Na żywo
    Maciej Wiśniowski

    Czujesz to, Macierewicz?

    © Zdjęcie: Igor Motowiłow
    Opinie
    Krótki link
    Maciej Wiśniowski
    3032021395

    Macierewicz, już teraz wiesz jak to jest, kiedy się rzuca oskarżenia, którym zaprzeczasz i zaprzeczasz z wewnętrznym być może przekonaniem, że zostałeś pomówiony, ale czujesz jednocześnie, że to koniec?

    Nie jestem człowiekiem mściwym. To znaczy jestem, ale pracuję nad tym. Wolę słowo „pamiętliwy". Nie spalam się w nienawistnym obmyślaniu zemsty, bo szkoda na to energii, ale kiedy taki ktoś się potknie, zawsze będę obok, żeby chociaż popatrzeć. „Taki już jestem" — powiedział skorpion do żabki zaraz po ukąszeniu jej, gdy go już przewiozła przez rzeczkę.

    Ta dość obrzydliwa cecha mojego charakteru ostatnie kilka dni kąpie się w rozkoszy, a jej źródłem jest afera Antoniego Macierewicza.

    „Gazeta Wyborcza" w sobotę wywaliła gigantyczny materiał, w którym niedwuznacznie ustawiła pana Antoniego jako bliskiego współpracownika pewnego TW komunistycznej krwawej bezpieki, który z kolei, jak wskazuje "GW", mógł być prowadzony przez oficera SB, ten zaś z kolei mógł być współpracownikiem lub choćby kolegą wtyczki radzieckiego GRU. Umyślnie korzystam z nazewnictwa, powszechnie używanego przez tropicieli nieprawomyślnych zachowań z kręgów tak Macierewicza, jak i "GW", żeby zachować atmosferę grozy.

    Minister obrony Polski Antoni Macierewicz
    © AFP 2017/ Thierry Charlier
    Donald Tusk
    © AP Photo/ Alik Keplicz
    Macierewicz wije się i zaprzecza. Że od kilkunastu lat nie oglądał byłego TW i nie ma z nim nic już wspólnego. Publikuje oficjalne oświadczenia. Ja mu mogę prywatnie wierzyć, ale cóż, to trochę za mało dla jego kolegów wywodzących się z tego samego solidarnościowego pnia. Ci chcą jego politycznej głowy czyli dymisji, zawieszenia i bodajże rozerwania końmi, ale tego ostatniego nie jestem pewien. Macierewicz i jego ludzie wciąż tłumaczą, że to, co napisała "GW", to nieprawda. Nic nie pomaga.

    A ta moja gorsza część siedzi we mnie i zaciera łapki: „Macierewicz, już teraz wiesz jak to jest, kiedy się rzuca oskarżenia, którym zaprzeczasz i zaprzeczasz z wewnętrznym być może przekonaniem, że zostałeś pomówiony, ale czujesz jednocześnie, że to koniec? Że to gówno, które w ciebie leciało i tak już pozostanie do ciebie przylepione i żadna siła nie jest w stanie tego zmienić? Czujesz to samo, co czuli ludzie, których oskarżałeś z trybuny sejmowej o agenturalność? Potem sądy ich uniewinniały, ale życie i tak mieli złamane. Czujesz to samo, co ci, których półsłówkami oskarżałeś w raporcie o to, są tajnymi współpracownikami Wojskowych Służb Informacyjnych, a potem latami w sądzie dobijali się sprawiedliwości tracąc honor, zdrowie i pieniądze? Kosztowałeś nas, podatników, blisko milion złotych, które sądy przyznawały za niesłuszne oskarżenia, ale to przecież nie twój problem. Czujesz to, Macierewicz?".

    To miłe, że człowiek, który z niesłusznego oskarżania niewinnych ludzi uczynił swój znak firmowy, dzisiaj ma nad czym pomyśleć.

    Maciej Wiśniowski, polski publicysta, Warszawa

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Mroczne powiązania Macierewicza z byłym agentem bezpieki
    Rusofobiczne wybryki Macierewicza i Waszczykowskiego
    Macierewicz: Rosja największym zagrożeniem dla świata
    Polska. Byli ministrowie obrony chcą dymisji Macierewicza
    Macierewicz: Albo Smoleńsk, albo wojska nie będzie
    SENSACJA: Adwokat więźnia CIA z Polski obrońcą Mateusza Piskorskiego
    Macierewiczowi - dziękować, dziękować, dziękować!
    Tagi:
    TW, agent, bezpieczeństwo, WSI, Gazeta Wyborcza, Antoni Macierewicz, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz