02:04 24 Październik 2017
Warszawa+ 6°C
Moskwa-1°C
Na żywo
    Uczestnicy uroczystości z okazji drugiej rocznicy przyłączenia Krymu do Rosji

    I za co te sankcje? Amerykanie o swoich wrażeniach z wyjazdu na Krym

    © Sputnik. Vasiliy Batanov
    Opinie
    Krótki link
    1832151383

    Przed uczestnikami przybyłej na Krym amerykańskiej delegacji stoi bardzo ważne zadanie - przywrócić do życia więzi między Rosją i USA, a także otworzyć swoim rodakom oczy na to, co tak naprawdę dzieje się na Krymie.

    Takiego zadania podjęła się grupa amerykańskich działaczy społecznych: byłych pracowników Departamentu Stanu i wykładowców na czele z Sharon Tennison, prezesem i założycielem Ośrodka Inicjatyw Społecznych.

    Amerykanom przyszło pewnego dnia do głowy, że opowieści zachodnich mediów o Krymie należałoby zweryfikować. I wówczas to, na przekór wszystkim zakazom, podjęli decyzję o wyjeździe.

    Jak pisze korepondent Ria Novosti Konstantin Ogariow, delegacja wybrała się na Krym bynajmniej nie celach turystycznych i zdrowotnych, lecz poznawczych. Okazało się, że prawdziwy Krym, ten, który ukazał się oczom delegatów, jest nieco inny od tego, jaki pokazywany jest w telewizji. Delegatów uderzyła niesprawiedliwość, z jaką Zachód odnosi się do mieszkańców półwyspu.

    Nie można godzić się na sankcje, które mają na celu izolację Krymu —  uważa była urzędniczka Departamentu Stanu, pułkownik w stanie spoczynku Anne Raitt. „Jesteśmy przedstawicielami społeczności zamieszkujących różne części Stanów Zjednoczonych — Waszyngton, Kalifornię,  Nowy Jork, Oregon" — mówi Anne Raitt. „Jesteśmy gotowi współpracować i donieść do wiadomości Amerykanów, że sankcje wobec Krymczan są nieludzkie i niesprawiedliwe".

    Tym samym głosem mówi Sheron Tennison, która od razu postawiła przed delegacją zadanie — po powrocie do domu opowiedzieć o tym, jak w rzeczywistości żyje się ludziom na Krymie. A będzie o czym opowiedzieć. Program jest bardzo napięty: Jałta, Symferopol, Sewastopol, a następnie Krasnodar i Petersburg. Amerykanie spotkają się z przedstawicielami organizacji pozarządowych, młodzieżowych, z przedsiębiorcami i dziennikarzami.

    Uczestnicy delegacji mają do wypełnienia jeszcze jedno ważne zadanie. Na Krym przylecieli z listem z Oregonu. Salem, stolica stanu Oregon, i Symferopol, będący stolicą Krymu, były miastami partnerskimi w okresie od 1986 do 2000 roku. Burmistrz miasta Salem Anna Piterson uważa, że relacje te należy przywrócić do życia. I dzisiaj najlepsza ku temu pora.

    Zobacz również:

    Łączymy brzegi: jak będzie wyglądał Most Krymski nad Cieśniną Kerczeńską na wideo 360
    Stali przedstawiciele państw UE postanowili przedłużyć sankcje wobec Rosji
    Rozwód z Ukrainą we włoskim stylu
    Tagi:
    sankcje, Sheron Tennison, Anne Raitt, Jałta, Kalifornia, Stany Zjednoczone, Symferopol, Krym
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz