13:40 19 Styczeń 2019
Bojownicy Daesh

NBC News: na południowej granicy Rosji powstaje „drugi front dżihadu”

© AP Photo / Stringer
Opinie
Krótki link
10266

Na południowej granicy Rosji rośnie ryzyko pojawienia się „drugiego frontu dżihadu”, jak podała NBC News. Coraz więcej mieszkańców środkowoazjatyckich republik wstępuje w szeregi organizacji terrorystycznych. W związku z tym mogą one rozszerzyć swoją działalność na Rosję.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel
© AP Photo / Geert Vanden Wijngaert
Po dziesięcioleciach walk z islamskimi bojownikami Rosji może zagrażać ekstremizm na jej południowej granicy z Azją Środkową, twierdzi NBC News. Telewizja przypomina, że 5 czerwca terroryści okradli dwa magazyny z bronią i próbowali zająć jednostkę wojskową w Aktobe (Kazachstan). W ataku zginęło 8 osób, a kilkanaście zostało rannych. Zdaniem analityka Arkadija Dubnowa z Carnegie Moscow Center, ten incydent świadczy o tym, że istnieje ryzyko pojawienia się „drugiego frontu dżihadu” w Kazachstanie i innych środkowoazjatyckich państwach.

Pomimo faktu, że przemoc w tym głównie muzułmańskim regionie nie osiągnęła poziomu obserwowanego w Czeczenii i Dagestanie, ekspertów niepokoi przyszłość. – Długoterminowe zagrożenie ze strony środkowoazjatyckiego dżihadu jest dość znaczne – podkreślił Dubnow. Według amerykańskiego wywiadu, około dwóch tysięcy mieszkańców Azji Środkowej walczy w szeregach Państwa Islamskiego w Syrii i Iraku, ale w rzeczywistości ta liczba może być zaniżona.

Autorzy materiału piszą, że około sześciu tysięcy bojowników z Islamskiego Ruchu Uzbekistanu i tysiąc bojowników tadżyckich Junduła i Dżamaat Ansarułła już przekroczyło granicę od strony Afganistanu oraz Pakistanu i tworzą tam struktury podziemne. Z kolei bojownicy Islamskiego Ruchu Uzbekistanu są związani z talibami i Al-Kaidą. Ponadto niedawno poinformowali o swoich związkach z Państwem Islamskim.

Eksperci i urzędnicy uważnie śledzą sytuację w środkowoazjatyckich republikach. Według profesor Nargis Kassenowoj z kazaskiego Uniwersytetu KIMEP, zagrożenie ze strony islamizmu jest szczególnie duże w Tadżykistanie ze względu na „słabość tego państwa”. W ubiegłym roku szef OMON Tadżykistanu Gulmurod Halimow przeszedł na stronę Państwa Islamskiego „na znak protestu przeciwko prześladowaniu muzułmanów” i obiecał, że „zorganizuje dżihad w swoim kraju”. Zdaniem profesor, „wojna z terroryzmem rodzi nowych terrorystów”. Ze swej strony  ministrowie spraw zagranicznych Kazachstanu, Kirgistanu, Tadżykistanu, Turkmenistanu i Uzbekistanu w żaden sposób nie skomentowali tej sytuacji.

Zobacz również:

Ambasador Rosji: Moskwa i Rzym utworzą grupę roboczą ds. wyzwań i zagrożeń
Ukraińska armia ostrzelała pozycje ŁRL i DRL. Są ranni wśród cywilów
Wei Jianguo: za ok. 5 lat juan będzie drugą walutą na świecie
Tagi:
zagrożenia, terroryzm, Azja Środkowa, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz